Witam! Otóż wspomniany pan P. remontując dom ma niezły sposób na tani remont. Zamawia odpowiednie ekipy, płaci za część wykonanej usługi a gdy ta dobiega końca - zaczyna wytykać najróżniejsze rzeczy. Jako firma robiliśmy u pana P. pewne zlecenie. Wszystko zostało zaakceptowane, 3/4 należności wypłacone. Pozostała kwota miała być wypłacona następnego dnia. I tu zaczęły się schody. Pan P. wymyślił sobie coś innego i chcieliśmy tę rzecz wykonać, jednak gdy ekipa przyjechała, zostali postraszeni policją i po prostu wygonieni. Nawet nie weszli do domu zobaczyć, czego pan P. sobie życzy. Nie można z nim się spotkać, telefonicznie nie ma opcji porozmawiania. Jedyne co, to meile, które do niczego nie prowadzą. bo jak wirtualnie dokonać zmian...Nie jesteśmy tutaj jedyną firmą, która jest w takiej sytuacji u pana P. Jak więc odzyskać pieniądze, niemałe zresztą? Sąd?...to będzie trwać i trwać...
moja propozycja-pójść po radę do prawnika,napisze odpowiednie pismo ,skasuje za to 50zł i może pomoże.mój znajomy miał podobne przeboje z paniusią "nauczycielką" anglistką z budowlanki.
trzeba uważać na złych ludzi-jest ich stosunkowo dużo wokół nas.
powodzenia życzę
Dokładnie taka strategia często obowiązuje w kontraktowaniu podwykonawców na usługi budowlane w przetargach wygrywanych przez wielkie budowlane koncerny.
Z założenia w kalkulowaniu ceny ofertowej zakłada się, że podwykonawcy nie otrzymają części zapłaty za wykonane zlecenia. Każdy popełnia błędy i usterki i zasadniczo pomysł się sprawdza. Kwestia braku etyki i godności ...
Gdzie mieszka ten pan w Ostrowcu czy poza Ostrowcem?
mogę prosić o adres tej paniusi, gdyż w tej chwili chyba u takiej robię ogrodzenie. Dzięki
I dobrze gość zrobił, jak się umawiasz i liczysz na solidność to i ty bądż uczciwa.
Pewnie macie umowę ? to o zwrot należności można się ubiegać w Sądzie. I Wydział Cywilny. Pzdro
-jeśli miałeś pracowników legalnie zatrudnionych itd.i umowe z nim-nawet ustną przy świadkach to wpierw fakturke za wykonane prace z wezwaniem do zapłaty, pismo przedsądowe o wypłatę należności a gdy nie zapłaci pozew do sądu .Idz do dobrego prawnika on to napisze za ciebie ....jesli gra jest warta świeczki ...
Prawnik i sąd. To co ze bedzie trwac i trwac. Odsetki od dnia wypłaty do dnia zapłaty. Odechce mu sie
Czy ten wyłudzacz ma na imię Witold?
Jeśli jest umowa, a wykonanie pracy zostało udokumentowane (np. zdjęcia). Nic prostszego. Wysłać Panu P. ponaglenie do zapłaty - listownie za potwierdzeniem odbioru. W w/w piśmie wyznaczyć termin płatności, najlepiej załączyć jeszcze fakturę i postraszyć skierowaniem sprawy na drogę sądową. Powinno poskutkować. A jeśli umowy nie było, a "firma" nie jest zarejestrowana, to cóż... pozostaje sobie splunąć w brodę.