Ostrzegali w tv wczoraj, cóż w tym takiego jeśli to prawda to co jest w linku? Nie musisz być w radzie. Ja do szkoły nie chodzę tylko dzieci więc nie obserwuję co robią mamusie, którym się nudzi i codziennie idą do szkoły. A jeśli chodzi o ubezpieczenie to zobaczę na wywiadówce jak to jest, czy rodzice wybierają czy nie mamy na to wpływu. Wiem, że w poprzedniej szkole (poza Ostrowcem) na 1szej wywiadówce nauczyciel mówił jaka to kwota i płaciliśmy i rzeczywiście jak większośc nie byłam świadoma tego, że mogę ubezpieczyć dziecko poza szkołą.
To poczytaj sobie gościu z 13:06. tam jest kilka linków do TVN Uwaga.
Każdy ma dzieci i wie jak to wygląda. Rada rodziców zawsze się podlizuje dyrektorowi szkoły i wychowawczyni i chyba to oczywiste. To taki "organ" z przymrużeniem oka. Najlepiej gdyby jasno bez owijania robiła takie rzeczy szkoła.
A po co rada ma się podlizywać? Rada ma współpracować, a to nie jest podlizywanie. Rada Rodziców i nauczyciele , i dyrektor powinni pracować wspólnie dla dobra dzieci i szkoły, mieć wspólne cele. A wy, podjudzacze, chcecie dobrze dla swoich dzieci ? Bo mam wrażenie, że bardziej niż dobrze dla dzieci to chcecie źle dla szkoły.
Jak jest realna wartość ubezpieczeń szkolnych?
http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/jak-jest-realna-wartosc-ubezpieczen-szkolnych,178533.html
„Rodzice są wprowadzani w błąd"
http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/rodzice-sa-wprowadzani-w-blad,177864.html
Kto zyskuje na szkolnych ubezpieczeniach?
http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/kto-zyskuje-na-szkolnych-ubezpieczeniach,177836
Opłaty szkolne. O tym warto pamiętać
http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/oplaty-szkolne-o-tym-warto-pamietac,178496.html
nie ma sensu ubezbieczac dzieci w szkolach bo kazda szkola "jako szkola" musi byc ubezpieczona od m.in. NNW i jak cos sie dziecku stanie w szkole to szkola wyplaca odszkodowanie.
ubezpieczenia dla dzieci to naciaganie na kase rodzicow.
Ludzie skąd wy takie bzdury bierzecie? jak szkoła wypłaca?z jakiej racji? jak rodzic nie zapłaci to potem niech sie nie domaga pieniedzy w razie wypadku.
16:14 luknij w link, nie masz racji. Każda szkoła jest ubezpieczona.
Szkoła niczego nie wypłaca. Wypłaca ubezpieczyciel.
Ludzie bardzo mnie dziwi ta dyskusja. Dawniej rzeczywiście płaciło się ubezpieczenie jako obowiązkowe. Od kilku lat wiemy, że tak nie jest. Jestem świadoma, że nie muszę płacić za ubezpieczenie dziecka. Jednak zawsze tak robiłam i będę robiła. Gdy dziecko złamało rękę od ubezpieczyciela ze szkoły otrzymało 350 zł, natomiast z firmy w której jesteśmy ubezpieczeni całą rodziną i płacimy grubą kasę - 95 zł. Ale to nie o zarobek chodzi, ale o zabezpieczenie. Ja płacę i nawet gdy szkoła dostanie prowizję, to co? Przecież idzie na potrzeby szkoły czytaj dzieci. Komitet płacę, bo płacili moi rodzice, ja i moje dziecko też. I też zawsze wiemy na co pieniądze są wydane.
Sieje pani z play zamęt moim zdaniem,rodzice wybierają ubezpieczyciela i warunki na jakich są dzieci ubezpieczone.Płacąc kilkadziesiąt zł(40-50 rocznie)trudno wymagać cudów tym bardziej,że często z puli ubezpieczone są dzieci które są z niego zwolnione na podstawie podań do 10 %.Czasem dokładane są dodatkowe punkty jak bólowe około 100 zł choć czasem różnie jest z jego wypłacaniem.
W sumie czego oczekiwać od osoby która sama przyznaje,że do szkoły nie chodzi więc skąd ma to wiedzieć?,zostaje jej posiłkować się tylko mediami.
Niby płacić nie jest obowiązek ale jak to Pani nauczycielka określiła wypadałoby zapłacić czytaj.jest obowiązkowe
Nie każdy tak jak twoja żona nie ma zajęcia i lata po szkole codziennie. Usuń szybciutko mój wpis, bo ogromne znaczenie ma to, gdzie płaciłam ubezpueczenie w zeszłym roku. Ja nie pracujęw szkole więc nie biegam po niej codziennie pilnując dzieciaczka. Pozdrawiam mimo wszystko i kończę temat, bo jak widzę nie ma ona sensu. UWAGA kłamie.
Dlaczego żona miałaby biegać codziennie do szkoły? i dlaczego mam usuwać Twój wpis?.Była w radzie więc brała udział w wyborze ubezpieczyciela.Nie pisałem,że uwaga kłamie tylko,że Ty siejesz zamęt nie mając pojęcia jak się dokonuje wyboru ubezpieczyciela w większości szkół a opnie wyrabiasz sobie po materiale telewizyjnym.
I nie tylko po UWADZE, gdybyś czytał ze zrozumieniem zrozumiałbyś, że sama byłam w radzie a o tym jaka firma ubezpiecza nasze dzieci rodzice dowiadywali się dopiero w razie wypadku. Tak więc, to, że tu jest cacy( w ostrowcu) nie oznacza, że w wiosce pod Ostrowcem czy 30km dalej też jest tak uczciwie.
No, nie jest, ale librus płaciliśmy przez ostatnie lata,a powinniśmy? Czemu dziś jest gratis? Forum na wsi nie ma bo one podlegają pod miasto. Nie sieję zamętu ale coś cię zabolało. Kręcisz lody czy co?
Jakie forum kobieto podlega pod miasto?,co do Ciebie to jaka rada rodziców takie zwyczaje,skoro byłaś w radzie i nic nie robiłaś to do kogo masz pretensje do garbatego,że ma dzieci proste???.To właśnie Ty sugerujesz kręcenie lodów przez innych mimo,że ludzie tłumaczą Ci jak wyglądają wybory ubezpieczyciela w szkołach na terenie Ostrowca a Ty dalej piszesz jakieś banialuki o innych miejscowościach,co nas to może obchodzić jak jest w innych miejscowościach,mamy się do nich dostosować???.