Dokładnie ani o zaścianek tu nie chodzi to chyba nie masz pojecia jak jest w innych metropoliach a co myślisz ze tam Cie na rekach nosza oj zdziwko by cie złapało i to niemałe no chyba ze wybierasz klinike o wysokim standardzie ale to i tak nie zmienia faktu ze z porodu robi sie cyrk,wiesz czy profesjonalista czy nie raczej nie chciałabym zeby mnie ogladał podczas porodu czesto temu towarzysza rózne emocje nie wiem czy posiadasz taka wiedzę....dosc ze maż pielegniarki lekarz to i fotograf na cito haha
Nie wiem, czy któraś z wypowiadajacych się tu Pań, jak sądzę w ogóle rodziła. Ja rodziłam w szpitalu klinicznym przy sztabie młodych studentów, gapiących się z otwartą buzią. Dla mnie to było krępujące, ale też do czasu. W ostatniej fazie porodu nie przeszkadzało mi nic i mógłby stać przy mnie sztab wojska, na prawdę miałam to gdzieś. Byłam ja, ból i dziecko. Na filmie, który obejrzałam są piękne emocje. Czy umieścilabym go w sieci? Żeby wywołać dyskusję na poziomie TAK. Żeby odczytywać obrażające, nie kulturalne posty, nic nie wnoszące NIE.
Rodziłam i tak szczerze to krępowała mnie obecność lekarza, bo wystarczały mi położne i mąż. W życiu bym tego nie sfilmowała i nie chciała, żeby mnie ktoś oglądał.
w Ostrowcu masz położne, lekarza ginekologa, salową, pielęgniarki i lekarza z neonatologii, (przy moim porodzie razem 7 osób) wszyscy są już od początku II okresu porodu, wchodzą, nie przedstawiają się, nawet nie mówią dzień dobry, (rodziłam przy otwartych drzwiach więc cały korytarz mógł również podziwiać), to co za różnica, że będzie jedna osoba więcej, co ważniejsze przynajmniej wiesz jak się nazywa
Ale wszystkie osoby, które wymieniasz to pracownicy służby zdrowia , profesjonaliści, którzy są tam po to by pomagać tobie i dziecku - mają określone zadania do wykonania. A fotografia to służy tylko rozrywce, niczemu więcej. Poza tym wszystkie te osoby naraz pojawiają się na sam koniec, bo wtedy są potrzebne - lekarz cię zszywa, neonatolog bada noworodka, pielęgniarki z neonatologii szczepią dziecko, ważą je itp, salowa wynosi zabrudzone rzeczy itd. Każdy ma co robić i po to tam jest . A przez większość czasu porodu, który trwa wiele godzin jest obecna położna i ewentualnie mąż, jeśli to poród rodzinny.
Powiesz, że potrzebujesz pamiątki tego wydarzenia ? Ja mam dwie pamiątki po porodach - jedna ma 15 lat a druga 10 :) Jak wszystko pójdzie dobrze to pamiątka będzie na całe życie. A jak pójfdzie nie daj Boże źle to i tak tych zdjęć nikt nie będzie chciał oglądać...
Jeju a fotografowanie zwłok w trumnie nikomu nie przeszkadza. To nie jest radoosna chwila w odróżnieniu od porodu, a jednak... Każda nowość szokuje i zawsze tak będzie. Jeszcze 5 lat temu każdy patrzył negatywnie na przyjęcie komunijne w lokalu, teraz stalo się to normą. I z tym teź tak będzie, tyle że w Ostrowcu zejdzie dłużej. I jeszcze jedno fotografia to nie tyko rozrywka, to zatrzymanie w kadrze ludzi bliskich, to moźliwość wspominania, a tak jak już wspomniał, jak coś pójdzie źle przynajmniej fotografia zostanie :)
No wiesz, wypadków samochodowych i ofiar tragedii też do niedawna nie fotografowano ani nie filmowano komórkami a teraz to "norma". Ale czy to dobrze ? Może niedługo zaczniemy filmować agonię i śmierć bliskich osób...na pamiątkę ostatnich chwil ?
Narodziny dziecka to rzeczywiście radosne wydarzenie i chcemy to pamiętać. Ale w idei sesji z fotografem razi mnie jedno - to nie jest prawdziwe, spontaniczne. To są zdjęcia nie dla wspomnień tylko na pokaz. Dla znajomych, rodziny, na fb. One mają być piękne, nastrojowe, najczęściej pozowane, kadrowane, selekcjonowane, potem obrabiane przez profesjonalistę...gdzie tu miejsce na autentyczne wspomnienia ? To kreacja, sztuczność, poza, lukrowanie.
A przecież dla wspomnień rodziców wystarcza zdjęcie zrobione komórką przez wzruszonego tatusia. Przynajmniej jest w 100% autentyczne.
Otóż to gościu 23:00. Trafiłeś w samo sedno.
Do gościa z 21:19- to nie zmienia faktu, że nadal są to osoby mi nieznajome. Poza tym I okres porodu nie jest tak intymny jak powinien być II. Salowa, wszyscy od noworodków- te osoby mogłyby sobie spokojnie czekać za drzwiami do czasu aż dziecko się urodzi, aż będą potrzebni a nie przyglądać się stojąc na przeciwko krocza jak ty rodzisz. Poza tym wg standardów noworodek powinien być oceniony wg skali na brzuchu mamy a pozostałe czynności jak warzenie, mierzenie, szczepienie można spokojnie wykonać dużo później w przypadku zdrowego noworodka a nie zabierać dziecko po minucie kontaktu skóra do skóry w tej najważniejszej chwili. A jeśli tak, to te trzy osoby z neonatologii też powinny być w mniejszej ilości. Piszę właśnie o tym,że ta chwila intymności, która powinna być przy porodzie nie jest szanowana, ba w ogóle jej nie ma. Czyż normalnie przebiegający poród nie powinien się odbywać tylko w obecności męża, położnej ewentualnie lekarza ginekologa? W tedy można mówić o poszanowaniu intymności. Wiec skoro intymności nie ma, nie ma co oburzać się na obecność fotografa.
A gdzie ty z salową i tyloma specjalistami rodziłaś? Ja rodziłam z położną a lekarz przyszedł po wszystkim. Litosci coś bajki wymyslacie. Salowa przy porodzie moze i portier z otwartą buzią... Nigdy bym nie dałą sie filmować. Byłam ja, mąż położna i nasze dziecko.
w Ostrowcu i nie tak wcale dawno bo pięć miesięcy temu i wiele bym oddała, żebym mogła napisać jak Ty,że rodziłam z mężem i położną...
Pamiątka fajna, ale ja bym nie w wstawiła tego filmu na portal społecznościowy. Ludzie teraz wszystko upubliczniają pokazując tak intymne chwile:( żal
http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/fotografuje-porody,45153.html
posłuchajcie opinii osób, które taki reportaż posiadają!
ja rodziłam i wiem cos na ten temat akurat miałam cesarke wiec nikt na sale operacyjna by fotografa nie wpuscił a pózniej to nie chciałam nikogo widziec tylko spac...upubliczniajac to obnazacie wszystko co piekne..ja to pozostawiam moje szczescie dla siebie i nikomu nie pozwole go odkryc:)
a co by było gdyby przy porodzie nie daj boze poszło cos nie tak?i co wtedy chciałabys taka pamiatke?bo ja nie...
No właśnie...ja tam wolałabym nie zapeszać.
Ludzie czy Was już porąbało, poród jest tak intymną chwilą ze jeśli by się tam pętał ktoś obcy poza położną i lekarzem chyba bym zabiła. Weźcie sobie fotografa i filmowa do sypialni będziecie mieli pamiątkę, a i może na tym jeszcze za robicie.
ale jestem ciekawa czy osoby które posiadają taki film pokazują go na fb przypuszczam ze nie dla nich to jest osobista i intymna pamiątka