wystawiłem auto na sprzedaż na otomoto.
po godzinie zaczęły się telefony.... ale jakoś dziwnym trafem - wszystkie od obywateli byłego ZSRR... jak przestałem odbierać - dzwonili nawet o 22 wieczorem.
Nie wydaje się wam to dziwne ?
Cena auta nie była jakoś tam super atrakcyjna... ale naciskali koniecznie na szybkie oględziny samochodu... od razu chcą kupować... już jadą z granicy, chcą się szybko spotkać...
Coś to nie pasuje. Co myślicie ?
Zdarzało sie wam podobnie ?
nie zdarzyło mi się
może po prostu chcą kupic i tyle
Wciąż dzwonia?
Oni tak działają. jeśli było to auto do 1,5 cm3 i to benzyna z roku 2009-2010 to nic w tym dziwnego. Ewentualnie jeszcze mogła by to być navara :) na 99% trafiłem jeśli zsrr. handluje z nimi na codzień :)
na-co-dzień. wkradł się błąd. A handluje samochodami :)
tez tak miałem ze 3-4 lata temu. Dobijali się o pierwszą wersje audi a6. Przyjechali, obejrzeli i nawet się za bardzo nie targowali.
uważaj tylko jeśli sprzedajesz auto firmowe z vatem 23% to oni kupują w cenie netto, ale zabezpiecz się zaliczką na poczet Vatu jakby auto nie wyjechało lub miałbyś problem z odnalezieniem SAP'u z granicy w celu rozliczenia sie z US.
a może teraz z byłego ZSRR przyjeżdżać będą do Polski po samochody a nie do Niemiec bo taniej
dziś tak miałem gościu dzwoni nie widzi samochodu i mówi że przyjedzie po 22 i kupi samochód dziwne
no wlasnie było podobnie.
samochodu nie widział, nawet nie dopytywał się za bardzo o stan.
tylko: podaj adres, przyjeżdzam i kupuję.
jednak troche dziwne, jak przestałem odbierać tel. dzwonił ze 20 razy... a samochód - cóż taki jakich wiele, żadna hiper okazja...
nie musi być okazja, to handlarze i dla nich to zarobek, a za zarobkiem to ciśnienie rośnie, stąd te telefony i zainteresowanie. Ważne żeby cena i rodzaj auta odpowiadał. Ich przepisy graniczne minimalizują rodzaje pojazdów jakimi są zainteresowani i w 95% są to auta 2009-2010 do 1,5 cm3 i najczęściej benzyna lub navary. A jak jeszcze jest to toyota corolla lub auris to już w ogole całują po rękach :) Do tego większość tych klientów zsrr to tak naprawde białoruś, bo z rosji sporo mniej handlarzy. Natomiast ich przepisy są spójne.
To samo z ukraina tyle tylko że tam inny rodzaj aut.
Tak jak kiedyś polacy jeździli do niemiec tak od 2 lat jest u nas, że Białoruś i Ukraina przyjeżdzają do nas. Ma to swój pozytyw, ceny specyficznych aut poszły w góre :)
ło matko..to albo chcesz sprzedać albo nie i coś dziwne bo się boisz..a tam przecież też tacy sami ludzie jak my a pod nie którymi względami to i lepsi