Pozdrawiam Pania dr która miała dyżur w niedzielne popoludnie w Ostrowieckim oddziale pogotowia. Proponuje Pani pogłębić swoja marną wiedze na temat medycyny i nie ośmieszać i tak prymitywnej opieki zdrowotnej w naszym mieście.
Pani dr nie rozpoznala ewidentnych oznak ospy u 5 letniego dziecka, twierdzac ze to zatrucie pokarmowe, cale badanie pozostawiam bez komentarza. Żal tylko ze tacy ludzie wykonuja tak odpowiedzialna prace. Rozpacz.
ostatnio u 11 dziecka przy kaszlu bez gorączki lekarka na pogotowiu przepisała 10 zastrzyków, po wybraniu stan sie pogorszył zapalenie płuc, inny lekarz z przychodni stwierdził że biofuroxymu nie podaje się jak nie ma gorączki, szkoda tylko dziecka tym bardziej że zastrzyki podaje się bez znieczulenia, po wycofaniu lignokaiuny
nie rozumiem jak można ospę z zatruciem pomylić-jeśli chodzi o pogotowie to tragedia-byłam 2 razy.Proponuję te ważne panie za kasą posadzić to by się trochę kultury nauczyły
Bylam na pogotowiu rok temu w święta. Tragedia dr robila łaske ze mnie wogóle przyjeła z gorączka ponad 40 stopni. Oni chyba wszyscy pozapominali po co tam są. Wiadomo ze wypalenie zawodowe , ale bez przesady.Powiem tak w Ostrowcu strach chorowac!!!!!!!
Rodzic swoje gada, a dobry lekarz znający dobrze medycynę sam rozpozna chorobę. Ospa ma swoje oznaki i nie trzeba nie wiadomo jakiej wiedzy, w szczególności kiedy studiowało się medycynę.
ponad rok temu byłam na pogotowiu Szanowna Pani doktor osłuchując mnie stwierdziła żebym brała rutinoscorbin ponieważ nic mi nie jest na drugi dzień zgłosiłam się do lekarza rodzinnego który stwierdził zapalenie płuc i przepisał zastrzyki po prostu brak słów
Idziesz do lekarza musisz się znać na medycynie, oddajesz samochód do mechanika musisz się znać na mechanice,popsuje Ci się komputer musisz być informatykiem. A wszystko po to żeby cię nikt w balona nie zrobił, tak to niestety jest w tym chorym kraju, a najgorsze że na lepiej się nie zanosi.
Otóż drogi pisemnie wysypka się pojawiła, jednak pani dr nie potrafiła jej zdiagnozowac, stwierdziła że mały musiał coś zjeść i ma uczulenie. A niby takie proste w środowisku lekarskim. Śmiech na sali, ręce opadają. Świnki morskiej bym tam już nie zaprowadził.
no to zatrucie pokarmowe czy uczulenie, bo się zaczynam gubić
Jakie to ma znaczenie, skoro zwykłej ospy lekarz na dyżurze nie potrafi rozpoznać, ja się wcale nie muszę na tym znać, znajome są przypadki w naszej służbie zdrowia dzięki którym pacjent już nie wraca do domu. Kino i tyle.
Nie narzekajcie tak .... nigdy nie spotkałam się z niekompetencją na pogotowiu chociaż bywam tam czasem(4 dzieci więc ...)
Szybka diagnoza, uczynni lekarze ,miłe pielęgniarki....obsługa na Europejskim poziomie
Dawno,dawno temu jak funkcjonował Eden to p.lekarz opisał usg mężczyżnie-macica i przydatki bz.