Mirosław Baka – aktor
Mira Kubasińska – wokalistka bluesowa
Jan Rybkowski – scenarzysta i reżyser, twórca m.in. filmów: „Chłopi”, „Kapelusz Pana Anatola”, „Nikodem Dyzma”
Agnieszka Warchulska – aktorka
Jan Krzysztof Szczygieł – aktor i reżyser
Katarzyna Maria Zielińska-aktorka
Katarzyna Chlebny - aktorka
Kto jeszcze?
kogo z nich lubicie kogo nie?
może nie "gwiazda", gdyż nie lubi tego określenia (zbyt snobistyczne), ale bardzo utalentowana malarka, Aga Martun
Małgorzata Forma - blogerka
Patryk Zygan - fotograf
Jan DJ SHOT Jareński - dj z mardży
Sławek Komuda - stały komentator hejted ostrowiec
A o mnie zapomnieliście ? Też jestem niezła gwiazda.
Okolice Ostrowca : Byly min. Mokrzyszczak (zrobil kolej elektr. ) z Gozdzielina . Byla minister sprawiedl. B. Piwnik okolice Garbacza.
do fanki z 10:43 jakie z nich gwiazdy małolaty co nawet wypowiedzieć się nie potrafią
- łukasz Post, prowadził z Frytką program plotkarski w TV.
- Żona Wojtka Jagielskiego, mieszkała na Patronatach
- Wojciech Kowman http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/1122788, Syn doktorki Kowmanowej jest aktorem
Gościu 19:59 czy bycie żoną kogoś znanego robi z ciebie "gwiazdę" ? ;)
Gdyby wątek miał tytuł: "znani ludzie z Ostrowca" lub coś w ten deseń, to faktycznie wymienione nazwiska byłyby ok, a tak, to na miano gwiazdy zasługują może ze 2-3 osoby z podanych wcześniej :)
Piotr Kopanski (Milano) urodzony w Ostrowcu.
Szczygieł urodził sie w starachowcach
W Starachowicach urodzony aktor młodego pokolenia Karol Pochec. Jego rodzice pochodzą z Boleszyna.
Wschodząca gwiazda -radna z Ogrodów-Urszula Uba -budowa prostsza od cepa.
Głazek Sławomir pochodzi z Bodzechowa, a Szczygieł urodził się w Starachowicach, ale podobno wychowywał się w Ostrowcu na Ludwikowie. Ostatnio ludzie mówili, że był w Chreptowiczu. No i jeszcze jest kilku innych, ale nie znam.
A co z muzykiem Włodkiem Pawlikiem - synem dyrygenta orkiestry dętej z Ostrowca i byłej śpiewaczki "Śląska" (oboje już nie żyją)? Urodził się i mieszkał w "czerwonych blokach" wraz ze swoim bratem - też muzykiem, choć mniej znanym. To jest dopiero gwiazda.
Do zobaczenia przy maszynie! Uszyjmy razem coś pięknego – i coś, co zostanie z Wami na długo.
---
Nadzorem CRL zajmuje się prezydent miasta A. Łakomiec? Gdzie można kupić te fartuszki (jest już sklep stacjonarny?) albo zamówić on-line (przez internet)?
---
Czyż w murach CRL-u, tej miejskiej świątyni aktywności i twórczego ducha, zasiadają osoby władające igłą i nicią jak rycerz mieczem? Czy może — jak to w teatrze bywa — sprowadzono krawieckiego fachmana z zewnątrz, któren to, za sakiewkę pełną miejskich srebrników, poprowadził warsztat z maszyną do szycia pod pachą i kontraktem w zanadrzu?
Oto pytanie, które nie śmie milczeć — domaga się odpowiedzi! I to nie w formie szeptu na korytarzu, lecz oficjalnej interpelacji miejskiego rajcy, co to ma obowiązek pytać, gdy ludzie pytają jego.
Bo przecie to z naszych kies i podatkowych danin płyną pensje owe — sowite, miejmy nadzieję, lecz przede wszystkim zasłużone. A skoro to my, obywatele, wystawiamy ten rachunek — to my mamy święte prawo wiedzieć: komuż płacimy i za co dokładnie.
Niech więc światło przejrzystości padnie na to, co dziś w cieniu krawieckiego stołu ukryte.
Bo w republice, choćby i samorządowej, kontrola to nie złośliwość — to obowiązek.
---
O, zaiste! Temat Twój brzmi jak dzwon sumienia w duszy artysty —
„Uszyj wspomnienia albo wyhaftuj własną przyszłość – wybór należy do Ciebie” —
słowa to godne pióra Szekspira,
przeto pozwól, iż odzieję je w renesansowe szaty.
--
Uszyj wspomnienia albo wyhaftuj własną przyszłość – wybór należy do Ciebie
(Tragikomedia życia w pięciu aktach)
Prolog
(na scenę wchodzi Czas, stary, lecz żwawy)
CZAS:
O wy, co wstecz spoglądacie z westchnieniem lub z lękiem,
I wy, co przód kroczycie, z głową w chmur zasłonach —
Słuchajcie teraz mowy, co z nici się snuje,
Z nici wspomnień, co ścierką lub koroną być mogą.
Bo każdy z nas, jak krawiec swego losu,
Ma w dłoni igłę, a serce jak tkaninę.
Pytanie jedno:
Czy cerować będziecie przeszłe dziury,
Czy też haftować wzór na nowym płótnie poranka?
--
Akt I – O szwie starych wspomnień
POSTAĆ: PAMIĘĆ
Ach, widzisz tę suknię? To bal mój z młodych lat.
Każda fałda śmiechem drga, lecz plama tu i ówdzie —
Czy spróbuję ją sprać, czy zostawię z szacunkiem?
Bo bez skazy też bym była, lecz bez historii…
POSTAĆ: STRACH
Nie drzyj szwu! Każda nitka pęknie z hukiem bólu.
Zostaw przeszłość, jaką była, zszyj ją złotą nicią,
A będzie relikwią, nie raną otwartą.
--
Akt II – Przyszłość, co w tamborku spoczywa
POSTAĆ: NADZIEJA
Złoto mam, błękit, purpurę marzeń nieśmiałych,
Igłę ostrą jak ambicja, rękę chwiejną jak wiara.
O, wzorze przyszłości, tyś jeszcze nie poczęty —
Lecz jeśli haft rozpocznę, czyż nie stanę się bogiem?
POSTAĆ: ROZUM
Lecz uważaj, marzycielu — tamborek to zdradliwy.
Przeszyjesz za głęboko — zadrży płótno losu.
Zrób szkic cichy, planuj stężeń igły i nici,
Bo nić raz zerwana, rzadko wraca bez śladu.
--
Akt III – Wybór
(Wchodzi POSTAĆ: TY SAM, z igłą w dłoni)
TY SAM:
Oto stoję na rozstaju:
Z lewej strona wspomnień — utkane, lecz dziurawe,
Z prawej — czysta tkanina, przędza czeka w kącie.
Który szew poprowadzi mnie ku spełnieniu?
Czy cerować przeszłość, czy tworzyć wzór nowy?
CZAS (zza sceny):
Wybór twój. Lecz pamiętaj: kto tylko przeszłość szyje,
Tego przyszłość może okryć łachmanem żalu.
A kto ślepo haftuje, nie patrząc na ścieg dawny —
Temu wzór rozleci się jak sen nad ranem.
--
Epilog
CZAS:
I tak oto człowiek — krawiec i tkacz jednocześnie,
Szuka między nitkami sensu, co nie przemija.
Uszyj wspomnienia, lecz nie mieszkaj w ich cieniu.
Wyhaftuj przyszłość, lecz nie zapomnij wzoru,
Który uczynił cię tym, kim dziś jesteś.
Kurtyna.