Każdy wma w zapleczu kino ,a ,,kino" to ty tu robisz
Właśnie nasze kino jest normalne a nie jakiś multiduplex
Ostrowiec to miasto umarłe, tu kina Helios nie będzie, do Starachowic nie jest tak daleko
Ja nasze kino kocham i nie mogę wyjść z podziwu dla tych, którzy jeżdżą do tych nowoczesnych w Kielcach, Radomiu czy Starachowicach na film, który można zobaczyć w tym samym czasie u nas. Dla mnie to próżność, pycha i arogancja. Mam szacunek dla kierownika naszego kina, że dba o nie i repertuar. Tak dodam jeszcze, że w Kielcach nadal prosperuje stare kino Moskwa i wyobraźcie sobie, że kielczanie rezygnują z tych w galeriach.
Normalne kino to takie, gdzie jest dobre zaplecze do oczekiwania na film a nie truptanie stanie w miejscu w marmurowo lustrzanym holu rodem z prlu. Normalne to takie, gdzie maszyna z popcornem i batonikami nie stoi na ladzie szatni. Normalne to takie, gdzie fotele są wygodne a kąt nachylenia względem ekranu linii foteli słuszny a nie prawie płaski. Normalne to takie, które ma fajny dźwięk i coś słychać a nie echo. To takie, gdzie jest odrobina nowoczesności. Mówienie o tym kinie, że jest klimatyczne i oldschoolowe jest jedyną rzeczą jaką można o nim powiedzieć bo cóż niby powiedzieć innego. No i tyle.
Co wy chcecie od naszego kina? Kino robi co może żeby się utrzymać. Na początek spójrzcie na ceny biletów, tutaj zapłacicie 16 zł a tam? 25 + 3 złote za wypożczenie (uwaga bez zwrotu!). Kto za taką cenę będzie chodził do kina w Ostrowcu? Filmy i tak pojawiają się szybko po premierze, a pracownicy kina dobierają repertuar do upodobań mieszkańców miasta. Stać Cię? Jeździj do do kina do Starachowic czy Kielc. Po za tym nasze kino ma klimat, którego nie mają wielosalowe, a i akustyka lepsza. Pozdrawiam :)
Zapomniałem dodać, że cena 3 zł to kaucja za okulary do każdego filmu 3D :)
taa w ostrowcu raczej jest brak pracy, a nie kina :P
Kocham kino i to właśnie to - ostrowieckie. Dobry i aktualny repertuar, przystępne ceny i to dzięki temu, że jest miejskie a nie prywatne. Jak komuś mało atrakcji to do kielc tylko godzinka drogi. Kto chce film obejrzeć, to w dobrych warunkach może w Etiudzie. Wcale nie tesknię za multipleksem.
Właśnie, multipleksy są koszmarne. Ja w naszym kinie to w ogóle zlikwidowałabym tę maszynę z popkornem. Od jedzenia i picia to są kawiarnie, restauracje, puby. Nie rozumiem tego żarcia w kinie - przez 2 godziny nie potraficie wytrzymać bez jedzenia? To chore! Do kina idzie się na film a nie żeby żreć jak świnia paszę z papierowego wiadra.
Jak akustyka w Ostrowcu w tej hali teatralno-kinowej jest lepsza niż w wytłumionej sali sieciowego kina to jak ktoś tak mówi to się musi leczyć chyba.
akustyka lepsza, powiadasz... hmm... ciekawy pogląd ....
15:20 podpisuję się pod tym co napisałaś/eś. Kawiarenka nie jest potrzebna, bo na górze jest i jak ma się ochotę , to kawkę jest gdzie wypić. Wystarczyłyby tam krzesełka czy ławki aby poczekać na seans. Jeszcze akustyka jakby ciut była lepsza, bo polskie filmy czy dubbing nie zawsze dobrze/ wyraźnie słychać.
U nas wszystko po staremu jeśli chodzi o lud. Tylko niektórym polityczno-biznesowym fortuny rosną, bo władza tylko o swoje d... dba. Nie wiadomo przecież co za 4 lata.
DO "czytelnia"
po 1 mam juz po 30tce takze nie jakies nascie lat
po 2 wyjezdzac nie musze bo mi sie tu dobrze zyje
po 3 faktycznie do etiudy nie zawitam bo jak bylem tam ostatnio z dzieckiem to sie zalamalem, kino pamieta chyba lata 80te,
fotele sa dosc nie wygodne (znaczy krzesla) musialem trzymac dziecko na kolanach bo ciagle krzeslo sie skladalo no ale to juz pewnie nasz problem,
po kolejne to uwiesz mi lubie obejrzec cos w bardzo dobrej jakosci i z bardzo dobrym dzwiekiem, no czego niestety w ostrowieckim kinie nie ma, no chyba ze to tylko ja zauwazylem,
no ale co sie bede klocil, przeciez i tak mnie przegadacie, po co inwestowac w ostrowiec skoro mozna w inne mniejsze miasta.
pozdrawiam
Będzie przemysł będą galerię, kina. Najważniejszy jest przemysł. Włądze tej mieściny od 20 lat nic nie zrobiły zeby przyciagac inwestorów i firm z produkcji.
Dalej nic nie robią. Najwazniejszy jest populizm