Masz rację, ale tu jest spokojnie. Dość mam "warszawki" i życia w osiedlach jak w gettach. Nie trzeba się martwić, że porwą ci dziecko dla okupu. Popatrzcie na rejestrację - w Ostrowcu, w soboty, niedziele - Warszawa, Kraków, Łódź. Tu przyjeżdżają bo mają spokój i świeże powietrze oraz piękne okolice!
CIEKAWE ILE TERAZ LUDZI ZAMIESZKUJE OSTROWIEC....?
Powiem tak. Mnie się tu podoba. Studiowałem w Krakowie, miasto faktycznie "żyje" ale po pewnym czasie to się po prostu nudzi. Ja wolę ten nasz ostrowiecki spokój, dobrze mi tu i nie zamieniłbym tego miejsca na żadne inne. Jeśli komuś się nie podoba to wyjeżdża, nikt nikogo na siłę tu nie trzyma. Jedni wyjeżdżają,inni przyjeżdżają. Nie ma co narzekać, jest fajnie ;)
Ja zamieszkuje tylko czasami tzn.wyjeżdżam często za granicę.Tutaj tylko wracam,aby
spotkać się ze swoją rodziną i załatwić sprawy bierzące.Nie mam zamiaru tutaj pracować za minimum-wolę w roku za granicą pracować 4 miesiące,niż tutaj cały rok.
Wolałym być tutaj z rodziną,niż włóczyć się po świecie,lecz za takie pieniądzedze nie będę pracował.Od razu mówię,że nie pracuję w GB na zmywaku.
A mozesz anonimowo napisac co robisz i gdzie, ze mozesz sobie pozwolic na prace tylko przez 1/3 roku?
ja się zgodze z tym że pracować tam 4 m-ce niż tu cały rok,jeśli tam się zarobi ok 3.5 tyś euro na m-c a tak moi znajomi zarabiają to niestety ale smutna prawda,na życie idzie ok 1 tyś euro łącznie z mieszkaniem i 2 tysie euro na m-c się odkłada na koncie,nam do krajów zachodnich brakuje dużo
To co sie stalo w ostatnich latach z Ostrowcem to porazka jeszcze w 2000r mozna bylo kogos spotkac w nocy lub w godzinach wieczornych na ulicach a teraz po 18 pusto i glucho,to miasto umiera i od czasu do czasu sie budzi ,gdy sa jakies uroczystosci koscielne lub swieta narodowe,
a potraficie zauważyć związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy pewnymi zdarzeniami?
Kiedy piszę, że emigracja to tragedia dla kraju i miasta - słyszę tylko pusty śmiech i pukanie się w czoło - skąd teraz więc zdziwienie, że miasto wymiera i pustoszeje?
Kiedy piszę, że bieda i bezrobocie czytam, że to nieprawda ponieważ przybyło aut na ulicach - skąd więc te narzekania?
Kiedy piszę, że trzeba w Ostrowcu walczyć o każde miejsce pracy tak jak na przykład o miejsca pracy kasjerek zwalnianych z TESCO i zastępowanych przez kasy bezobsługowe, kiedy apeluję aby z nich nie korzystać - czytam, że jeden z drugim ma gdzieś los zwolnionych kasjerek i nikogo takie apele nie interesują - a później zdziwienie - skąd to bezrobocie w Ostrowcu i ucieczka ludzi?
To tak jak niedawno gdziesz czytałem:
"Rano gość wstaje, ubiera amerykańskie jeansy, zakłada chińską koszulę, wsiada do czeskiego auta, jedzie do francuskiego hipermarketu, kupuje hiszpańskie owoce i belgijską szynkę, wraca do domu, włacza japoński telewizor, otwiera gazetę, przegląda ogłoszenia i myśli sobie - Jak to jest? Znów nie ma żadnych ofert pracy? Co to za kraj?"
No właśnie.
No właśnie. No właśnie. Korzystam z kas :( bo czasu nie mam. Ale kupuję tylko ostrowiecki nabiał :) i namówiłam do tego dwie osoby, skutecznie.
każdy ma mało czasu - a TESCO zamiast otworzyć dodatkowe kasy zwolniło kasjerki i wstawiło bezobsługowe.
Nigdy nie korzystałem i nigdy nie skorzystam - kiedy również spieszyło mi się pewnego poranka, nie było żadnej kasjerki podjechałem z koszykiem do punktu obługi klienta i powiedziałem:
- proszę mnie skasować.
- Nich pań idzie do kasy bezopsługowej.
- Nie proszę panią. Nie pójdę ponieważ to kasjerka ma mieć pracę a nie kierownictwo wstawiło maszyny, pozwalniało ludzi tylko po to aby jeszcze większy zysk wywieść z kraju.
- Ale ja Pana nie mogę podliczyć.
- To ja tu Pani to zostawię i niech Pani robi sobie z tym co chce
I tak do słowa do słowa i jednak Pani zdecydowała się mnie podliczyć.
Więcej świadomości i asertywności drodzy ostrowczanie.
Czasami naprawę nie wymaga to żadnego wielkiego heroizmu - a może komuś pomóc - również i wam, gdyż jedno miejsce pracy tworzy kilka innych. System naczyń połączonych.
jak tu komuś nudno wieczorami to niech jedzie do bałtowa!
sfera jest dyskoteką, klubem, tam idzie sie wyszalec, wyskakac i posluchac normalnej muzyki, i dlatego tam dzis pojde... :)
i wam tez by sie przydał taki reset , troche szalenstwa, i powrot do domu kompletnie nawalonym - zresetowanym ! ;)
A nie ciagle narzekanie...
a po tych resetach, to jeszcze masz jakieś szare komórki, bo coś mi się wydaje, że raczej się kiepsko u Ciebie mają.
I dlatego najlepiej kupować w małych prywatnych sklepikach.
Rob2004 z 2012-06-23, 16:10
Napisałeś jedyny sensowny post w tym wątku. Ale on pewnie i tak nie przemówi do większości. Cóż, jako społeczeństwo staczamy się po równi pochyłej.
pozdrawiam
Czy kolega rob kupuje tylko polskie produkty, czy nie napycha kieszeni obcemu kapitalowi itd. - oplata komunaly, choc w niczym nie odbiega od wszystkich innych obywateli, ktorych krytykuje.
Jak sie nie podoba to do Denkowa