Gmina Ostrowiec Świętokrzyski rozstrzygnęła postępowanie dotyczące publikacji „Miejskiego Informatora Samorządowego”. Za realizację zadania w 2026 roku miasto zapłaci 178 153,20 zł brutto. To więcej niż w roku 2025, gdy z gminnej kasy popłynęły środki w wysokości 159 772,08 zł brutto. Analiza dokumentów pokazuje, że już na etapie zapytania oferta została zawężona wyłącznie do podmiotów wydających lokalny tygodnik w wersji drukowanej.
Kto bogatemu zabroni
Ciekawe podejście: ‘kto bogatemu zabroni’. Może więc w Ostrowcu Świętokrzyskim podatki obywateli też należą tylko do bogatych, skoro 178 tys. zł idzie na druk informatora, którego dystrybucja w wersji papierowej ogranicza się do jednej gazety? Czyli – według Twojej logiki – nasza kasa to prywatny kapitał władz miasta? Chętnie usłyszę, jak wyjaśnisz, że to publiczne pieniądze, a nie prywatne kieszenie urzędników.
Kto bogatemu zabroni? Chyba zapomniałeś, że 178 tys. zł idzie z naszych podatków, a nie z prywatnej kieszeni urzędników. W takim razie chętnie usłyszę, jak wytłumaczysz, że to nie jest marnotrawstwo publicznych pieniędzy.
13.09.2024 Wydawcy i aktywiści apelują o zakaz wydawania prasy samorządowej
Samorządy wydają w Polsce więcej gazet niż niezależni wydawcy lokalni (fot. SGL)
Stowarzyszenie Gazet Lokalnych, Stowarzyszenie Mediów Lokalnych, Izba Wydawców Prasy, Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Sieć Obywatelska Watchdog Polska wydały oświadczenie, w którym domagają się likwidacji mediów samorządowych.
Wymienione organizacje popierają propozycję Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, która przewiduje wprowadzenie dla samorządów zakazu działalności na rynku mediów. "MKiDN opracowało koncepcję wdrożenia regulacji wynikających z europejskiego aktu o wolności mediów (EMFA) do polskiego porządku prawnego. EMFA zobowiązuje państwa członkowskie do zapewnienia przejrzystości wszelkich stosowanych środków mogących mieć wpływ na pluralizm i niezależność mediów. Przejrzystość ta, w opinii Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, nie powinna odnosić się wyłącznie do samej treści tych środków, ale także do procedury ich przyjmowania" - napisano na stronie resortu.
Jak podkreślają sygnatariusze oświadczenia, propozycja ministerstwa to długo wyczekiwane rozwiązanie dotyczące szkodliwego dla wolności słowa i interesu społecznego wydawania prasy przez samorządy. "Obowiązkiem władzy jest tworzyć warunki dla realizacji wolności słowa, także przez tworzenie warunków działania w pełni niezależnym mediom. A jednym z zadań owych niezależnych mediów jest kontrolowanie działań władz samorządowych. Z tej podstawowej przyczyny, władza samorządowa nie może prowadzić swoich mediów, gdyż czyniąc to, wolność tę pośrednio ogranicza – stanowiąc konkurencję dla niezależnych od niej tytułów" - czytamy w oświadczeniu.
Dalej napisano w nim: "Nie może być mowy o uczciwej konkurencji, gdyż władze samorządowe wydają swoje pisma w oderwaniu od zasad rynkowych. Gazety samorządowe są często bezpłatne, bywa, że teksty do nich piszą urzędnicy lub pracownicy instytucji samorządowych. W wielu tzw. gazetach samorządowych sprzedawane są reklamy, co w każdym takim przypadku podważa podstawy ekonomiczne wydawców niezależnych".
Jak podkreślają autorzy oświadczenia, promocja władz samorządowych nie jest tożsama z promocją gminy ani wspieraniem i upowszechnianiem idei samorządowej. "Nie jest też zwykłą działalnością wydawniczą wydawanie gazety przez władzę, to przeciwieństwo samorządności. To niszczenie niezależnych głosów i zaangażowania mieszkańców w życie wspólnoty" - wskazują organizacje.
Sygnatariusze podpisani pod oświadczeniem zauważają, że wydawanie gazety przez władze samorządowe nie jest realizacją prawa do informacji. "Ustawa o dostępie do informacji publicznej dokładnie określa w jakim trybie następuje informowanie przez władze publiczne. Wydawanie gazety nie jest takim trybem. Daje natomiast możliwości działań propagandowych, które nie są tożsame z zapewnieniem dostępu do informacji. Właściwym środkiem realizacji przez władze samorządowe tego prawa jest BIP lub wydawanie biuletynów informacyjnych, które nie mają charakteru niezależnej prasy i nie podkopują sytuacji ekonomicznej prywatnych wydawców".
Jak piszą autorzy oświadczenia, propozycja ministerstwa w zakresie tzw. mediów samorządowych jest dawno oczekiwaną reakcją na zaburzanie równowagi na rynku lokalnych mediów i jest zgodna z celami Europejskiego Aktu Wolności Mediów. "Obrona obecnego stanu rzeczy przez przedstawicieli organów samorządu lokalnego lub związki samorządów jest w istocie nadużywaniem prawa do wolności słowa w interesie utrzymania władzy nawet kosztem rzeczywistych potrzeb lokalnych społeczności" - napisali.
Samorządy bronią możliwości działalności medialnej. Oświadczenia w tej sprawie złożyły Związek Miast Polskich i Związek Powiatów Polskich. Obie samorządowe organizacje uważają, że swoimi działaniami na polu wydawnictwa mediów zaspokajają prawa mieszkańców do informacji.
Organizacje, które wydały oświadczenie, nie kryją, na czym im zależy: "Oczekujemy, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Rząd, a następnie Sejm, Senat i Prezydent RP konsekwentnie wprowadzą zakaz prowadzenia mediów przez władze samorządowe, zgodnie z postulatami zgłaszanymi już do bardzo dawna przez organizacje reprezentujące niezależnych wydawców i wykluczą możliwość korzystania ze zwyczaju, który niszczy prawdziwą samorządność".
SGL, SML, Watchdog Polska, IWP i HFHR w ciągu ostatnich lat wiele razy apelowały do MKiDN o rozwiązanie problemu mediów samorządowych. Ostatnia odpowiedź ministerstwa brzmiała: nie możemy zakazać samorządom gazet, ponieważ byłoby to sprzeczne z konstytucją.
Według danych Biblioteki Narodowej obecnie w Polsce wydawanych jest więcej gazet samorządowych niż niezależnych gazet lokalnych.
(PAR, 13.09.2024)
Tagi: Stowarzyszenie Gazet Lokalnych | Stowarzyszenie Mediów Lokalnych | Izba Wydawców Prasy | Watchdog Polska | Helsińska Fundacja Praw Człowieka | media samorządowe
https://www.press.pl/tresc/83560,wydawcy-i-aktywisci-apeluja-o-zakaz-wydawania-prasy-samorzadowej
Gosciu 02:43; Popieram to, że "wydawcy i aktywiści apelują o zakaz wydawania prasy samorządowej".
Często samorządy z lokalnymi mediami tworza patologiczne układy, które trudno rozbić po latach.
Ciekawe ile przytuliło Radio Ostrowiec w 2025 roku. Reklamy np. Orlenu (za PIS zohydzany) czy osobiste wojewody Bryka pod koniec roku non stop. O czym? O niczym.