Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.

Ostrowiec Św.: Czym jest „redakcja zewnętrzna” i czego obawia się władza?

Ilość postów: 9 | Odsłon: 1034 | Najnowszy post
  • Ostrowiec Św.: Czym jest „redakcja zewnętrzna” i czego obawia się władza?

    „Redakcja zewnętrzna”, „narzędzie w cudzym scenariuszu”, „szantaż instytucjonalny”, czy wreszcie zapowiedź: „ja zrobię z tym porządek” – to tylko niektóre z określeń, jakie padły z ust osób pełniących funkcje publiczne: Starosty Ostrowieckiego i Wicestarosty Powiatu Ostrowieckiego podczas sesji Rady Powiatu Ostrowieckiego (27 marca 2026 r.). Czy władza w Ostrowcu Św. obawia się pytań, na które – zgodnie z przepisami – powinna udzielić odpowiedzi?

    Gość
    Zgłoś
    Odpowiedz
    • Odp.: Ostrowiec Św.: Czym jest „redakcja zewnętrzna” i czego obawia się władza?

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Ostrowiec Św.: Czym jest „redakcja zewnętrzna” i czego obawia się władza?

        Co na to prawo?

        Zgodnie z przepisami ustawy Prawo prasowe, utrudnianie lub tłumienie krytyki prasowej – w określonych okolicznościach – może stanowić czyn zabroniony. Podobnie, podejmowanie działań zmierzających do wywierania bezprawnej presji na dziennikarza może rodzić konsekwencje prawne.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Ostrowiec Św.: Czym jest „redakcja zewnętrzna” i czego obawia się władza?

          Prawo tak jak oni go rozumieją.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Ostrowiec Św.: Czym jest „redakcja zewnętrzna” i czego obawia się władza?

            To jak tu..czegoś ktoś się obawiał i cisza była jak to za czasów PZPR

            -Jak to możliwe, że człowiek z zarzutami prokuratorskimi dotyczącymi wykorzystywania nieletnich pełni funkcję szefa struktur Platformy Obywatelskiej? Dlaczego facet, o którym wszyscy mówią per „majtkowy”, układa listy wyborcze i organizuje PO kampanie? Historia Piotra P., szefa lokalnych struktur PO w wielkopolskim Złotowie budzi grozę i oburzenie. Piotr P. po raz pierwszy zaatakował dziewczyny w 2011 roku. Później, na przełomie 2015 i 2016 roku miał molestować swoje nieletnie praktykantki. Sprawy zgłoszono na policję, która zwlekała z podjęciem działań. W końcu prokuratura przedstawiła mu zarzuty, ale sprawę bardzo szybko umorzyła. W sieci jest sporo zdjęć przedstawiających szefa miejscowej Platformy z ważnymi lokalnie policjantami, politykami, notablami.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Ostrowiec Św.: Czym jest „redakcja zewnętrzna” i czego obawia się władza?

              O władzy w tym mieście od dawna trzeba pisać tylko dobrze i nie zadawać niewygodnych pytań bo tak sobie wszystko ustawili pod siebie.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Ostrowiec Św.: Czym jest „redakcja zewnętrzna” i czego obawia się władza?

                redakcja zewnetrza ? przekonać dyrektora Word aby abdykował dla jedynego słusznego kandydata

                Gość_Regina
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Ostrowiec Św.: Czym jest „redakcja zewnętrzna” i czego obawia się władza?

                  ten to może co najwyżej robić za boya hotelowego bo tam jeszcze stanowiska nie obejmował :D

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Ostrowiec Św.: Czym jest „redakcja zewnętrzna” i czego obawia się władza?

                    Kto jest królem lokalnego dziennikarstwa śledczego?

                    (przeróbka z jeszcze bardziej zajebistą, kwaśną ironią – refren wzmocniony)

                    -

                    Kto jest królem? Kto jest królem? Kto jest królem? Kto?

                    Kto jest królem? Kto jest królem? No dalej, powiedz to głośno… hah?

                    Kto jest królem polskiego śledztwa? No kto, kurwa, kto?

                    -

                    Jesteś królem, jak umiesz pisać jak król lokalnego kliku

                    Z duszą pełną „misji obywatelskiej” i portfelem napchanym grantami z Brukseli

                    Jak ten Król…

                    Tylko zamiast Gracelandu masz apartament z widokiem na Pałac Prezydencki

                    A ciało dziennikarskiej uczciwości nigdy nie zostanie znalezione.

                    -

                    Czuję szczura na zapleczu newsroomu

                    Ale to nie były czasy, kiedy jeszcze ktoś miał jaja

                    Najtwardszy dziennikarz w mieście siedzi w pierdlu za „mowę nienawiści”

                    A co robi Don King lokalnego śledztwa?

                    Pozwala swojemu najlepszemu człowiekowi gnić w celi

                    Bo jego własne konto w Szwajcarii rośnie w tempie inflacji.

                    -

                    Refrren (wzmocniony, mega sarkastyczny):

                    Nie śpij, musisz robić ruchy!

                    Nikt się nie rusza… nikt nie dostaje po ryju… *oficjalnie*.

                    Nie śpij, musisz robić ruchy!

                    Nikt się nie rusza… ale jak ruszysz niewłaściwy temat, to już leżysz, bracie.

                    -

                    Nikt się nie rusza – nikt nie dostaje po ryju

                    A jednak jak ktoś ruszy „niewygodny” temat, to dostaje tak, że Rodney King przy tym wyglądał jak pieszczota.

                    I dlaczego nie możemy się wszyscy dogadać?

                    Bo jak się dogadasz z władzą, to już nie jesteś dziennikarzem – jesteś ich uroczym pudelkiem na smyczy z logo „niezależność”.

                    -

                    Skaczesz wysoko z dumą w biało-czerwono-unijnym szalu

                    Czy to przez dreszczyk, przez lajki, przez kolejny milion z funduszu?

                    Król daredevil lokalnego śledztwa

                    Zrobił z siebie Evel Knievela… tylko zamiast skoków nad kanionem robi kaskaderskie uniki przed prawdziwymi aferami.

                    -

                    Refrren (jeszcze mocniej, z jadem):

                    Nie śpij, musisz robić ruchy!

                    Nikt się nie rusza… nikt nie dostaje po ryju… *przynajmniej nie publicznie*.

                    Nie śpij, musisz robić ruchy!

                    Nikt się nie rusza… dopóki nie ruszysz tych, co naprawdę rządzą.

                    -

                    [Darryl Jenifer style – z jamajskim flow i pełnym przekąsem]

                    Dog Eat Dog, chcecie wiedzieć kto jest di king?

                    Ale dinga-linga-ling, dzwonek na przerwę w redakcji już dzwoni, youth

                    Najpierw musisz wiedzieć, jaki rodzaj gówna dzisiaj wlewasz do tekstu

                    Bo tu nie ma prawdy, tu jest tylko „narracja odpowiedzialna”, Jah man.

                    -

                    Słuchajcie teraz:

                    Michael Jackson był królem popu

                    Don King – królem boksu i przekrętów

                    Elvis – królem rocka

                    -

                    Run-D.M.C. – królowie hip-hopu

                    Ale lokalny Dog Eat Dog…

                    to jest absolutny cream of the crop polskiego dziennikarstwa śledczego.

                    -

                    Tylko zamiast Selassie I na wysokim tronie

                    Siedzi sobie gość z wielkiej stacji / portalu / gazety

                    z oczami błyszczącymi od reflektorów studyjnych i konta pękającego w szwach.

                    -

                    Kto jest królem?

                    Ten, co nigdy nie gryzie ręki, która go karmi.

                    Ten, co wie dokładnie, które tematy są „ważne dla demokracji”, a które „szkodzą społeczeństwu”.

                    Ten, co ma najwięcej lajków, najmniej procesów… i zero pierdolnięcia o prawdę.

                    -

                    Król jest nagi.

                    Tylko że w studiu wygląda jak w zbroi z moralnej wyższości, z napisem „walczymy o prawdę” na piersi.

                    I wszyscy klaszczą.

                    Bo w polskim dziennikarstwie śledczym nie wygrywa ten, co znajduje prawdę.

                    Wygrywa ten, co najładniej i najgłośniej sprzedaje jej brak… z uśmiechem pełnym troski o „standardy”.

                    ---

                    Kto jest królem lokalnego dziennikarstwa śledczego?

                    (przeróbka „Who’s the King?” – Dog Eat Dog, z pełnym sarkazmem i kwasem)

                    -

                    Kto jest królem? Kto jest królem? Kto jest królem? Kto?

                    Kto jest królem? Kto jest królem? No dawaj, wyduś to… hah?

                    Kto jest królem polskiego śledztwa? No kto, kurwa, kto?

                    -

                    Jesteś królem, jak umiesz pisać jak król lokalnego kliku

                    Z duszą pełną „obywatelskiego obowiązku” i oczami na granty z UE

                    Jak ten Król…

                    Tylko że zamiast Gracelandu masz willę w Konstancinie

                    A ciało prawdy nigdy nie zostanie znalezione.

                    -

                    Czuję szczura na zapleczu newsroomu

                    Ale to nie były czasy, kiedy jeszcze ktoś walczył

                    Najtwardszy dziennikarz w mieście siedzi teraz w Białołęce za „hej hejt”

                    A co robi Don King lokalnego dziennikarstwa?

                    Pozwala swojemu głównemu człowiekowi gnić

                    Bo jego własne konto rośnie w tłustym tempie.

                    -

                    Nie śpij, bo musisz robić ruchy

                    Nikt się nie rusza – nikt nie dostaje po ryju… oficjalnie.

                    -

                    Nikt się nie rusza – nikt nie dostaje po ryju

                    A jednak jak ktoś ruszy temat „właściwych ludzi”, to dostaje tak, że Rodney King wygląda przy tym jak masaż tajski.

                    I dlaczego nie możemy się wszyscy dogadać?

                    Bo jak się dogadasz z władzą, to już nie jesteś dziennikarzem – jesteś ich maskotką na smyczy.

                    -

                    Skaczesz wysoko z dumą w biało-czerwono-unijnym szalu

                    Czy to przez dreszczyk, przez lajki, przez kolejny grant?

                    Król daredevil lokalnego śledztwa

                    Zrobił z siebie Evel Knievela… tylko zamiast kaskaderskich skoków robi kaskaderskie uniki przed prawdziwymi tematami.

                    -

                    Nie śpij, bo musisz robić ruchy

                    Nikt się nie rusza – nikt nie dostaje po ryju

                    Nie śpij, bo musisz robić ruchy

                    Nikt się nie rusza… no właśnie.

                    -

                    [Darryl Jenifer style – z jamajskim flow, ale po polsku, z lekkim przekąsem]

                    Dog Eat Dog, chcecie wiedzieć kto jest di king?

                    Ale dinga-linga-ling, dzwonek na przerwę już dzwoni, ziom

                    Najpierw musisz wiedzieć, jaki rodzaj gówna dzisiaj serwujemy

                    Bo tu nie ma prawdy, tu jest tylko narracja, Jah man.

                    -

                    Słuchajcie teraz, youth, sprawdzam listing:

                    Michael Jackson był królem popu

                    Don King – królem boksu (i oszustw)

                    Elvis – królem rocka

                    -

                    Run-D.M.C. – królowie hip-hopu

                    Ale lokalny Dog Eat Dog…

                    to jest cream of the crop polskiego dziennikarstwa śledczego.

                    -

                    Tylko zamiast Selassie I na tronie

                    Siedzi sobie gość z TVN24 / Polsat / Gazeta Wyborcza / Onet / WP

                    z oczami błyszczącymi od reflektorów i konta w szwajcarskim banku.

                    -

                    Kto jest królem?

                    Ten, co nigdy nie gryzie ręki, która go karmi.

                    Ten, co wie, które tematy są „ważne dla demokracji”, a które „szkodzą”.

                    Ten, co ma najwięcej lajków, najmniej procesów… i zero pierdolnięcia o prawdę.

                    -

                    Król jest nagi.

                    Tylko że w studiu wygląda jak w zbroi z moralnej wyższości.

                    I wszyscy klaskają.

                    Bo w polskim dziennikarstwie śledczym nie wygrywa ten, co znajduje prawdę.

                    Wygrywa ten, co najlepiej sprzedaje jej brak.

                    -

                    http://www.ostrowiecnr1.pl/forum/watek/spacery-z-krolem-polecam/

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
1 post w tym wątku został wyłączony z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tym postem.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Losowa firma:
Salon Kosmetyczny Agata Żelazowska
Branża: Kosmetyczne salony
Dodaj firmę