Miasto dziura gdzie po znajomości wszystko idzie a ludzie wydrapaliby oczy za byle co i z zazdrości.
Mnie to miasto odpowiada. Nie lubię dużych aglomeracji.
Co Wy chcecie od naszego miasta? Tu dzień zaczyna budzić śpiew ptaków. ( w dużych miastach słychać tylko krakanie). Tu sąsiedzi Cię mijają i z uśmiechem witają się, pytają się o zdrowie i dbają o siebie wzajemnie ( w innych miastach to większa cześć mieszkańców nawet się nie zna) Zobaczcie jak szybko mozna złapać kontakt z obcymi na ulicy, czy to przystanek, ławka, sklep... W innych miastach puszą się i nadymają. A u nas nie -każdy jest równy. W W-ce np. rządzą światła. Gdy zapali się zielone każdy na łeb na szyję biegnie, bo to najważniejsze być już po drugiej stronie. U nas nie raz widziałam ludzi pomagającym czy to dzieciom czy niedołężnym przejść przez ulicę. To, że nie mamy na każdym rogu maków, bigów, i innych takich tam "lepszego żarcia" to nawet i dobrze, bo każdy zdrowo gotuje w domach. Chociaż czasem brakuje mi świeżych krewetek, owoców morza... to cieszę się, że mogę kupić warzywa niepryskane, jajeczka od kurek grzebiących i schab od świnek karmionych starymi metodami.
Rzeczywiście jest przesympatycznie. Sam nie zauważałem do tej pory wielu walorów mojego miasta. Te stada słowików i skowronków o poranku... Ci uśmiechnięci sąsiedzi, te pytania o zdrowie i ich radość na wieść, że odniosłem kolejny sukces i wręcz tryskam zdrowiem... Ten zupełny brak pośpiechu, bo nikt się nie spieszy do pracy. Wszyscy są w doskonale płatnych delgacjach więc nie mają się gdzie spieszyć. Przecież ich spokój ducha bierze się z przekonania o własnej wartości, możliwości kolejnego awansu i rozwoju kariery. Te łatwe kontakty z emerytami na ławeczkach, którzy akurat planują następne egzotyczne wakacje... te kurki grzebiące jajeczka i ten schabik na zielonym świetle...
Pewnie że ładne miasto.Nie istniała by warszaffka gdyby takich ostrowców nie było wiele.Miast jest ładne,zadbane,spokojne.Brak przemysłu to fakt,bak pracy dla młodych to drugi bolesny fakt.Pozytywy to:bliskość gór świętokrzyskich,sąsiedztwo Bałtowa,produkty rolne w przyzwoitym gatunku dostępne w sklepach.Nowe boiska ,ładna pływalnia,hala sportowa.Kamieniczki w rynku proszą się o kolorystykę aby serce miasta upiększyć.Co jeszcze dobrego? extra czysta i smaczna woda w kranach naszych domów,porównajcie jakość wody w stolicy.Ludzie normalni,są wyjątki ale to te tzw dworusy czyli potomkowie parobków dworskich-ci to mają gęby chamskie i niewyparzone.
Jeśli w Ostrowcu zarabiasz 2000 zł i lubisz to miasto to nie warto stąd wyjeżdżać.
W zasadzie podpisałbym się pod tym, ale z coraz mniejszym entuzjazmem. Podobnego posta parę lat temu też napisałem. Nie generalizowałbym, że wszyscy to, czy wszyscy tamto. Jak wszędzie znajdzie się buc, ale tu w Ostrowcu jest ich znacznie mniej na mieszkańca niż w Wawce czy Kielcach (tam to już wgl.) Ludzie tu bardzo kontaktowi są i przyjaźnie nastawieni i widać tą różnicę (trochę tylko za bardzo się gapią). Mam porównanie, bo wychowałem się w innym mieście (skąd mój nick), mieszkałem wiele lat w Wawce, ale i w Koniach (Końskich) tyż, więc trochę ludzi poznałem.
miasto idealne na starośc, bedac starym dziadkiem masz wszedzie blisko, wszedzie dookoła ludzie w podobnym wieku, miasto małe wiec sie nie zgubisz i juz masz gdzies czy jest jakas dobra praca, zyjesz za nedzna emeryturę juz sie nie musisz dorabiac, czekasz tylko na smierc.
Więcej optymizmu gościu 12:40.
Jak najbardziej prawdziwa opinia osoby, która nie ma problemów z zatrudnieniem i mieszkaniem, zdrowiem.
Też tak postrzegam nasze miasto ale zdaję sobie sprawę, że nie każdy podziela tą wizję.
Niestety z taką oceną zgodzi się zapewne zaledwie 1/3 mieszkańców. Oby ich liczba rosła a nie malała.
Cieszy mnie że ktoś założył wkońcu tak pozytywny wątek, bo również się z tym zgadzam. Miasto jest bardzo ładne i słyszę to praktycznie od wszystkich znajomych którzy przyjeżdżają do mnie z innych miast jak Warszawa, Kraków, Rzeszów, Bydgoszcz, Staszów, Bielsko. Każdemu się podoba Rynek, Park, Gutwin, dużo zieleni, ładna architektura. Mnie natomiast podoba się to, że nie muszę jechać do pracy 1h w jedną stronę jak miałem będąc na studiach. Wszystko mogę załatwić na piechotę nawet, bo wszędzie jest blisko, sami znajomi, każdy każdego zna. Prowadzę firmę, zarabiam przyzwoicie, więc dla mnie jest to naprawdę idealne miejsce do życia. Rozumiem, że komuś się może nie układać, jest mniej zaradny, noga mu się podwinęła, ale nie lubię malkontentów, którzy zganiają swoje życiowe niepowodzenia na to że żyją w Ostrowcu i wszem i wobec plują jakie złe jest to miasto. Nieudolna może być władza jedna, druga czy trzecia, ale taką sobie wybieracie. Pracy jest mało, ale wiem też jakie jest roszczeniowe podejście niektórych ludzi "czy się stoi czy się leży...". Jak ktoś ma głowę na karku, pomysły, coś potrafi to sobie da radę i w Ostrowcu. Oczywiście Ostrowiec nie był nigdy i nigdy nie będzie wielką metropolią i jeśli ktoś tego oczekuje to powinien wyjechać, bo tu nigdy nie będzie multikin, wielkich galerii itp. Jesteś na tyle niedojrzały, że Ci do szczęścia to niezbędne to wyjdź stąd zamiast powtarzać tylko i narzekać, że mieszkasz w dziurze. Za parę lat dorośniesz i znudzą ci się takie rzeczy zrozumiesz co jest naprawdę ważne. Do teatru tak bym nie chodził częściej niż 1 w roku, więc mogę sobie wycieczkę zrobić np. do Krakowa w tym celu. Chcielibyście mieć wszystko pod nosem, brakuje wam klubów, dyskotek, pubów, teatrów, oper, a i jakbyście mieli pod nosem to i tak się mogę założyć, że i tak byście nie chodzili tylko siedzieli przed kompem albo tv w domu i taka jest prawda. Otworzyli kręgielnie nikt nie chodził upadła. Otworzyli Sfinksa nikt nie chodził upadł. I nie jest też tak, że taka bieda w tym mieście. Mentalność jest taka po prostu, że po co płacić za kino jak mogę ściągnąć film za darmo z neta, albo płacić 8 zł za piwo jak w Biedronce mam za 3 zł. Wystarczy spojrzeć ile powstaje nowych ulic i jakie domy się buduje w okolicach Bałtowskiej, Leśnej, Sikorskiego, Dębowej Woli. Tylko, że jak ktoś zarabia pieniądze to nie ma czasu na łażenie po sklepach czy barach codziennie, a jak myśli tylko o rozrywkach tego typu to skąd ma mieć pieniądze. I kółko się zamyka. Moim zdaniem jeśli ktoś ceni sobie spokój i rodzinę ma przyjaciół to będzie tu szczęśliwy. Jedyny poza pracą, duży minus mieszkania w takim mniejszym mieście to niestety dostęp do służby zdrowia, bo specjaliści są marni, a na NFZ terminy to też szkoda gadać, ale w całym kraju z tym słabo.
Super że mamy lokalnych optymistów.Tak pochwalam,popieram patriotyzm lokalny i oby więcej osób postrzegało to dobro ,które nas otacza czyli nasze miasto.Są problemy z pracą,z emigracją ludności to fakt bolesny ale problem ten dotyczy całego kraju,nie tylko nas.Miasto jest ładne,położone w dolinie,stosunkowo czysta rzeka.Mamy chyba jedną z najsmaczniejszych w kraju wodę w naszych kranach,niby nic a ..cieszy.Mamy piękną młodzież,blisko góry,stosunkowo tanie usługi.Ludzie są w każdym zakamarku świat dobrzy i niedobrzy ja twierdzę że u nas jest większość dobrych ludzi.Mamy wspaniałą tradycję czyli świętokrzyską gościnność a co? nie?
Bez względu na zasób portfela czy lodówki należy postrzegać samo dobro,jeśli ktoś wszystko widzi w ciemnych barwach to sam sobie to zło przywołuje na własne życzenie-naprawdę. Amerykanin gdyby miał największą biedę a zapytany co słychać to zawsze odpowie :jest OK my musimy wpoić wszystko co dobre ,więcej uśmiechu na twarzach a będzie lepiej i...weselej.
Piękna młodzież i stosunkowo tanie usługi, hmmm....
Piękne miasto i piękna okolica.
super skansen.
Lubię to miasto ,bo tu się urodziłem ,lubie to miasto ,tu młodość przeżyłem.
Może by się tutaj wypowiedzieli "słoiki"?Wiecie kogo mam na mysli?Dla niewtajemniczonych-słoik ,to osoba ,która wyjechała z miasta Ostrowca "za chlebem"do stolycy.
Danio - kocham Cię!!! Za schabik na zielonym świetle dozgonnie.
Znajomy Holender z ichniej stolicy - ładne to wasze miasteczko, ale gdzie jest centrum? U nas łatwiej poruszać się po mieście komunikacją miejską.