Jak to bywa też trafiłem do sanatorium podleczyć sie ale co ja się tam naoglądałem to aż wstyd co niekt9re kobiety potrsfią robić by zaznać trochę wolności.
Co innego kogoś poznać porozmawiać może poflirtować a co innego romans bo nikt się przecież niedowie .
jeżdże po sanatoriach regularnie od lat i wiem jedno -poza drobnymi wyjątkami pieprzą się wszyscy.
Pytam Pana z kim te ostrowianki tak ostro zaznawały wolności? Puknij się w głowę co piszesz. Wróciłam z sanatorium i'' nie naoglądałam się niczego''. Było bardzo kulturalnie, ale wesoło. Bardzo mile wspominam ten czas. PROSZĘ NIE PISZCIE GŁUPOT.
kultura zawsze towarzyszy na początku - na ten trik najlepiej biorą .A po połowie turnusu jak towarzystwo się zżyje ze sobą --ma już mniejsze znaczenie.Aha - najwięcej o kulturze mówią te co nie miały brania albo te co mają się za lepsze .A potem śpiewają z żalem -turnus mija a ja niczyja.
Święta prawda.Ja oczywiście o tym wiem wszystko z relacji kolegi który był ochroniarzem i mógł by napisać książkę.Naiwność kobiet jest bardzo porażająca i czasem szantażowane ukazaniem prawdy o nich płacą cwaniakom spore pieniądze.
do 15.25 -nie chcesz to nie wierz. Ja tam swoje wiem -tyle razy byłem i nie mówię po próżnicy . Nadmienię tylko że pieprzą się nie tylko ostrowiacy i ostrowczanki ale wszyscy bez względy skąd pochodzą . Oczywiście bardziej chętni są z dużych miast ale to nie jest regułą .Główne rozdanie to pierwsze 3 wieczory - potem to już same resztki albo te co udają trudne. Ech wspomnień czar - można by tak godzinami opowiadać..... Pora dokumenty składać na następny turnusik
Do Pani 19.05 - kulturalnie ale wesoło a jak miało być po chamsku i na smutno.Wiadomo że ludziom wypoczynek się należy a płytkich kobiet czy mężczyzn nie brakuje tyle że z takiej eskapady można przywieść nowe choroby.A gdzie to tak wyśmienicie było.
Rozumiem że robiłeś tam za materac skoro jesteś tak dobrze poinformowany gościu 18:38?