witam czemu pewniej pan będący strażakiem osp mieszkający w Kunowie na ulicy warszawskiej ciągle jeździ pojazdem strażackim marki lublin
chyba tak ale mam zdjęcia jak korzysta z auta i mam zamiar ta sprawa sie zając niech dobiorą mu sie do tyłka
bo się pali do pożaru
Pan ten jest nie do ruszenia bo ten Lublinek ma przepisany dożywotnio więc dlatego służy mu dzień i noc .
no właśnie często widzę jak pewien pan z warszawskiej jezdzi sobie samochodem strażackim
No skoro jest kierowcom to normalne ze nim jeździ...dzień i noc dla tego ze remiza jest remontowana i samochod stoi na jego podworku wszystko przeszkadza najgorzej jak ktos sie nudzi i szuka problemow
Jest trzy samochody strażackie i do każdego z nich jest inny kierowca ten Pan z warszawskiej akurat ma Lublina na swojej odpowiedzialności...A jeździ wtedy kiedy musi a z przejechanych kilometrów też się rozlicza
kierowca moze i jest ale nie ma prawa korzystać z auta do ćelów własnych mam z znajomymi udokumentowane od paru lat jak on i jego syn korzysta z auta do celów własnych powiadomiliśmy pewne organy maja sie zając ta sprawa
Wszystko ładnie pięknie jezdzi sobie tylko ze jak jezdzi sobie po bułki to nabija kilometry a samochod się zużywa prawda czy się mylę?:) to tak jakby policjanci też używali służbowych aut do prywatnej jazdy. Co do rozliczeń kilometrów to pewnie rozlicza się tak jak polscy politycy chyba ze się mylę to przepraszam.czemu reszta kierowców nie jezdzi tamtym wozami też się moog rozliczyć z km.co do remontu chyba nigdy go nieskoncza powodzenia.
a ten dalej lublinem się wozi wczoraj jeździł po Kunowie potem stał pod posesja na ul warszawskiej
A jak ma się to do ustawy o OSP? Jakby nie patrzeć pojazd ma nadane numery operacyjne czyli jest w składzie OSP a OSP jest w systemie KSRG. Pojazd może być w każdej chwili zadysponowany do zdarzenia i co w sytuacji gdy pan poruszający się nim jak swoim nagle gdzieś wyjedzie/wypije za dużo albo dopadnie go inna sytuacja a pojazd zostanie unieruchomiony na posesji itp. I problem ma OSP, która pozwala na użytkowanie pojazdu niezgodnie z przeznaczeniem. Miejsce garażowania tego pojazdu powinno być z remizie a nie na prywatnym podwórku... Dlaczego w takim razie nikt nie weźmie Jelcza czy Iveco na takie wojaże po mieście albo dalej? Mam nadzieje, że sprawa się wyjaśni niedługo bo samowola niektórych OSP czasami mnie przeraża ... I nie rozumiem jednej rzeczy, ktoś napisał powyżej, że pojazd ten został przypisany temu panu dożywotnio? Jak do jasnej ciasnej (nie chce używać ostrzejszych słów) pojazd należący do OSP będący pojazdem czynnym w służbie może zostać przypisany do członka OSP a ten może nim się poruszać jak swoim ... Może być przypisany jako kierowca pojazdu i osoba odpowiedzialna za pojazd ale to w przypadku wyjazdu do zdarzenia. Z tego co wiem nie uprawnia go to do korzystania z pojazdu na własne potrzeby, potrzeby OSP owszem i z tego rozlicza się poprzez wypisanie karty drogowej (bynajmniej powinien tak robić) ale z tego co czytam garażowanie na podwórku i poruszanie się nim jak swoim do zaspokajania potrzeb OSP Kunów raczej nie należy. W głowie to się nie mieści.
facet jak i cala jego rodzinka czuje sie bardzo pewnie siebie ale to do czasu
Ciekawe co Wam tak przeszkadza,że Andrzej jeździ tym samochodem?.Jeżeli chcecie wyjaśnień dotyczących wykorzystania tego pojazdu to zapytajcie p.Władysława Ćwieka Prezesa OSP i zaspokoi Waszą ciekawość.
przeszkadza bo samochód jest własnością osp a nie pana Andrzeja już niebawem wszystko sie wyjasni i poleca głowy w osp i gminie
A ciekawe w której pracy bez konsekwencji można jezdzic służbowym samochodem w sprawach prywatno - rekreacyjnych . Zapomniał pan Andrzej jak brał ponton ze straży i owym Lublinkiem z całą cyganerią jechał wypoczywać na Brody .Ja też tak chcę aczkolwiek miałbym opory do korzystania z pontonu wykorzystywanego do wyciągania np.:topielców.
Przeszkadza wykorzystywanie sprzętu pożarniczego przez osoby do tego nie zawsze upoważnione. Sam wiele razy byłem świadkiem jak w mojej OSP (nie podam nazwy bo sprawa już dawno wyjaśniona w naszych szeregach bez ingerencji policji, poza tym to nie nasz powiat, pochodzę z Ostrowca i tu pracuję ale mieszkam w innym powiecie) znikał z pojazdów sprzęt. Krótka historyjka, kilka lat temu w godzinach nocnych zostaliśmy zadysponowani do usunięcia drzewa i słupa betonowego linii energetycznej z drogi po silnych wiatrach. Na miejscu zdarzenia czekał już zespół pogotowia energetycznego, który odciął napięcie od słupa co pozwoliło nam na bezpieczne działania. Jakież było moje zdziwienie jak po otwarciu rolety do przedziału ze sprzętem burzącym nie było na wyposażeniu pojazdu piły do drewna a pilarka do betonu była bez tarczy. Na nasze szczęście energetycy posiadali spalinową piłę do drewna co prawda mała i długo trwało przecięcie konarów ale drzewo usunęliśmy a słup po prostu ściągnęliśmy z drogi przy pomocy wyciągarki. Jak się później okazało nie była to kradzież tylko jeden właśnie z takich "zasłużonych" dla jednostki z wieloletnim "stażem", jak to później powiedział pożyczył sobie na trochę bo musiał coś przeciąć a jego się popsuło (w między czasie wypił co trzeba i do remizy nie dotarł) ... Do tego wiele razy znikał sprzęt do burzenia (typu łomy, młoty, łopaty), agregat prądotwórczy, elementy drabiny nasadkowej a nawet linie gaśnicze (ktoś potrzebował wypompować szambo ...) i to wszystko z GBA (dla nie wiedzących o co chodzi to oznaczenie pojazdu bojowego). W tym przypadku może być identycznie. Pojazd ma oznaczenie slkw czyli lekki samochód kwatermistrzowski, w każdej chwili może być zadysponowany do transportu czegoś choćby (mało to prawdopodobne) ale do transportu motopompy z JRG do innego powiatu bo samochody PSP są zajęte bądź uszkodzone. Chodzi tylko i wyłącznie o bezpodstawne wykorzystanie sprzętu jakim jest ten pojazd na własne potrzeby a nie potrzeby OSP Kunów. A tłumaczenia remontu remizy i brak miejsca parkingowego to nie tłumaczenia, u nas podczas remontu pojazdy łącznie z GBA stały na zewnątrz remizy do czasu zakończenia modernizacji części garażowej (pozamykane i pilnowane poprzez dyżury nocne z dyżurki członków naszej OSP, monitoring powstał dopiero po modernizacji). Z tego co pamiętam to wasz lublin nie ma na pace żadnego sprzętu więc nie ma co z niego ukraść także może spokojnie stać przed remizą a nie na prywatnym podwórku . Pozdrawiam