Faktycznie polecam Navigatory lub inne całoroczne. Kiedyś wymieniałem letnie na zimówki ale jazda po mieście i nie w górach oponą całoroczną także jest ok. W tej chwili zużywam 2-gi komplet nawigatorów.Pamiętam, że jak były zimy ze śniegiem doskonale dawały rade a błoto poślizgowe - lepiej niż zimówki. Chodzi o opony całoroczne, nie koniecznie nawigatory. Przy obecnych zimach tym bardziej wskazane. A lepiej częściej wymieniać całoroczne niż jeździć na starych twardych zimówkach. Przejechałem ok 250000 km na całorocznych. Polecam nie nabijajcie kasy innym jeżeli nie jeździcie w górach.
Autoreklama. Co zostały zimówki z ubiegłego roku?
Nie ma czegoś takiego jak opony całoroczne. Może przez pierwszy letni/zimowy sezon (zależy kiedy je założysz) będą w miarę spełniały rolę, ale nie będą miały w 100% właściwości typowej opony zimowej (nie ta mieszanka gumy i nie ten bieżnik). Wiem bo kiedyś takie miałem. Po jednej zimie sprzedałem. I kupiłem zimówki.
Twoje pytanie można zadać inaczej: czy muszę kupować do wspinaczki nową linę?? Mam konopną (po dziadku, wiązał nią konia) - może się nie urwie??
Chcesz oszczędzać na bezpieczeństwie - OK. Zabijesz siebie - OK. Ale pamiętaj, że na kiepskich oponach możesz zabić kogoś bo nie wyhamujesz.