wiara w ludzi...otóż bylem w na spacerku z moim pupilem , na wózku siedzial sobie PAN popijał piwko wiec nawet do glowy mi nie przyszlo ze potrzebuje pomocy, przechodziła kolo tego Pana mloda dziewczyna ( blondynka, buty na obcasie z torebeczka w rece) minela Go lecz zaraz sie wrocila i zapytala czy potrzebuje pomocy, mezczyzna przytaknął i powiedzial ze chcial podjechać pod biedronkę, ta krucha dziewczyna chwyciła za wózek i zaczela pchać dosc sporego Pana.... Ta Pani uświadomiła mi jak czlowiek czasem jest nie ludzki....Dziekuje Pani .
NA wózku i popijał piwko coś nie łapię czy to nie przesada do sklepu umiał dojechać na piwko ale już pod inny sklep wykorzystuje dziewczynę.Że mu pomogła to fakt ale ze on się na to zgodził rozumiem kobietka wątła nie ma siły w rękach.A tak w ogóle to nie rozumiem kto tu kogo wykorzystał .Skoro ma sprawne ręce i pod jeden sklep dojechał na piwko.
Masz racje. Zabrać mu "piwko", a potem wózek. Co se będzie pozwalał...
Takie wpisy wywołują łezkę w oku. Pozdrawiam Pana za refleksję i dziewczynę za wrażliwość.