W Okole dziwne rzeczy się dzieją. Dzień później jechałem ta drogą i o mało nie zderzylem się ze olbrzymią maciora za którą biegły małe warchlaki. To nie żart. Ledwie wyhamowalem. Przecież gdyby doszło do kolizji i zadzwonilbym na policję to chyba zistalbym zignorowany po takim zgłoszeniu.
Często wieprze pijane chodza po drodze a raz biegał Hipopotam