Najgorszą głupotą jest ogrzewanie i kaloryfery na klatkach,za które płacisz.
Uważasz , że jesteś w stanie dojść do tego czy za te nieogrzewane nieplacisz ? Rozdzielają i na tych co ogrzewają i na tych co nie - podzielników na klatkach nie ma - więc jak rozwiązują rozliczanie części wspólnych ? Dzielą na wszystkich po równo.
Najgłupsza rzecz to podzielniki ciepła ,które dzielą mieszkańcow na bardziej cwanych i mało cwanych. Ludzie kombinują i to skutecznie aby duzo ciepła wziąć i mało zapłacić i to im sie udaje. W efekcie końcowym całość opłat jest dzielona na wszystkich lokatorów a podział ma rózne formy. Osoby z mieszkań narożnych często oszczędzają a ta oszczędność powoduje zagrzybienie mieszkań. Grzyb gdy wlezie w ścianę to rozprzestrzenia się . Zdrowy zarząd spółdzielni , nie wprowadza podzielników lecz dzieli opłaty proporcjonalnie , co daje po latach bardzo zdrową sytuację bo ludzie zdrowi i blok też zdrowy bo nie zagrzybiony i nie zasyfiony !!! Zakup podzielników finansują lokatorzy, firmę która zlicza i odczytuje też lokatorzy . Nikt przeciż przy dużych mrozach nie otwiera celowo okien. Normalna sprawa ze każde pomieszczenie trzeba codziennie wietrzyć , pozorne oszczędności wynikające z super szczelnych okien i drzwi oraz pozatykanymi kratkami wentylacyjnymi owocują grzybem, co po latach wyjdzie . Zagrzybionego mieszkania nikt nie sprzeda bo głupców nie ma.
Popieram w 100% wypowiedz z 18:15, że najgłupszą rzeczą są podzielniki. A osoba pisząca o zdjęciu grzejników z klatek to niech się zastanowi gdy ni będą ogrzewane klatki to bardzo szybko zrobi się grzyb.
Chyba u ciebie.
Nie mamy grzejnikow na klatce i nie mamy grzyba.
Po co tak straszyć grzybem?
Też popieram "dobro-radka" z wczoraj 18:15 , pracowałem w jednej z naszych SM i wiem jak wygląda rzeczywistość. Za zakupione ciepło w MEC nie płaci prezes czy zarząd lecz lokator, cyfry w matematyce musza się zgadzać, prezes i zarząd musza wziąć premię itd, itp. Znam doskonale sytuację w jednej ze spółdzielni w Łodzi gdzie lokatorzy płacą proporcjonalnie do metrażu za ciepło bez podzielników. Blok czysty, ciepły bez grzyba i nikt złośliwie w czasie mrozów nie wietrzy mieszkania, każdy ma temperaturę właściwą bez względu czy mieszkanie narozne czy nie narożne, klatki schodowe również ciepłe, drzwi wejściowe w mrozy pozamykane i nie płacą więcej za ciepło niż w Ostrowcu. W Ostrowieckich spółdzielniach jest za dużo rządzących, każdy chce być mądrzejszy od drugiego, każdy chce się popisać swą madrością, każdy chce uszczknąć jak najwięcej pieniędzy ale...tylko dla siebie. Zarząd SM nigdy nie mówi prawdy lokatorom jakie sa prawdziwe koszty dotyczące obliczania ogrzewania tj. zakup ciepła od MEC , cena podzielników, cena za odczyt itd. Trudno jest jednoznacznioe określić ile kosztowały wszystkie podzielniki bo zakładane były w róznym czasie a koszt montażu to też koszt ogrzewania, nikt za darmo nie montował. Ktos to musi policzyć ,podzielic itd. Dochodzą też koszty ubytku ciepła w formie awarii czy innych nieprzewidzaianych sytuacji. Za to wszystko płaci LOKATOR. Najlepszym rozwiązaniem w przypadku SM Krzemionki było rozliczenie według metrażu ,jakie obowiązywało na początku istnienia tej spółdzielni. Ktoś mądy się znalazł i zaczął dzielić i podzielił . Proszę odwiedzić mieszkania narożne , szczególnie na ostatnich piętrach gdzie w wielu przypadkach narożniki ścian są barwy czarnej (oczywiście od wewnątrz bo ludzie nie wentylują aby zaoszcządzić) efekty tej oszczędności wyjdą po latach.
W klatkach będą stały koksiaki co dadzą dużo żaru a blokusy będą wąchać smród.