Kiedy rozliczają grzanie? Tak mnie zastanawia po co mi dziś parują te mierniki i dlaczego mam płacić skoro od co najmniej 3tg nie grzeję w ogóle w mieszkaniu. Dlaczego wszędzie nas oszukują?
Podzielniki są wymieniane koło maja- więc już niedługo. Na razie jeszcze w nocy temperatura spada, wiec grzejniki na noc są uruchamiane.
Ja nie uruchamiam, bo i po co? Mam 20 stopni a to na noc wystarczy. W dzień praktycznie nikogo nie ma. Dlatego wkurza mnie to, że paruje, mnoży koszta a nie korzysta z tego.
ja np.jeszcze grzeję bo jest zimno na zewnątrz, więc i w mieszkaniu chłodno i nie chciałabym żeby przestali grzać a tobie ile naparuje za 2 zł to idź do wolnostojącego mieszkania będziesz miał wiele indywidualnych możliwości
A jaka różnica czy wyparuje z tej fiolki, czy z fiolki na następny sezon? Przecież cały rok fiolki są i parują cały czas-nawet w lecie. Rozliczenie jest albo w sierpniu, albo w styczniu-lutym- w zależności która spółdzielnia.
Grzejnik może masz i zakręcony ale piony i tak mieszkanie ci dogrzewają
jak masz zakręcone grzejniki to ile ci tego odparuje 2zł wielkie żale
W zeszłym roku mało mieszkaliśmy, mało grzałam a miałam ponad 500zł do dopłaty, Ci w ocieplonych nie mieli dopłat. Przynajmniej, Ci których znam a bywałam u nich w zimie i mieli zwykle na 3odkręcone.
Zawsze mam odkręcone kaloryfery przynajmniej na 3 i nigdy dopłat nie miałem, zawsze zwroty. Nawet jak blok był nie ocieplony (czasami wyższe niż po tzw. ocieplaniu)
Więc jak to jest? Ja mam zwykle na 2 maksymalnie, od dawna nie grzeję, w jednym pokoju mam gorąco, w drugim małym też, w kuchni nie grzałam nigdy, aby salon zwykle odkręcone a ponad 500zł dopłacałam. Jak pisałam mało mieszkaliśmy, bo mamy dom pod miastem i jestem zła, ze ja płacę a inni grzeją na full i nic nie płacą.
tu masz wszystko na ten temat po co kolejny wątek o tym co co roku jest pisane po kilkadziesiąt razy
http://www.ostrowiecnr1.pl/?p=szukaj&domains=ostrowiecnr1.pl&sitesearch=ostrowiecnr1.pl&client=pub-9458638966168209&forid=1&channel=6551855673&ie=UTF-8&oe=UTF-8&cof=GALT%3A%23008000%3BGL%3A1%3BDIV%3A%23336699%3BVLC%3A663399%3BAH%3Acenter%3BBGC%3AFFFFFF%3BLBGC%3A336699%3BALC%3A0000FF%3BLC%3A0000FF%3BT%3A000000%3BGFNT%3A0000FF%3BGIMP%3A0000FF%3BFORID%3A11&hl=pl&q=podzielniki+ciep%C5%82a&sa=
powinien być inny rodzaj mierników ciepła, a nie czy grzeję czy nie, ale ciecz paruje i trzeba słono płacić, to nie jest normalne
Nie przesadzaj. Płaci się od zera na mierniku, a zawsze jest spora nadwyżka. Miałam cieczowe, teraz elektroniczne, które wariują , gdy tylko podkręcę bardziej. Gdyby taki zmarzluch miał elektroniczne, to chyba dopłaty miałby z 10000 zł. Grzejąc na 2 nabija dużo. Kto ma elektroniczne, musi przyzwyczaić się do chłodu mieszkaniu lub nieźle dopłacać.
Ja w ogóle nie odkręcam mam, potężne zwroty- a w mieszkaniu 21 stopni- sąsiedzi maja dzieci wiec grzeją ,a przy okazji i ja korzystam
To szczęściarz/ra z ciebie;)
Ja też mam 21 stopni nie grzejąc, ale raczej sąsiedzi nie grzeją, pod nami pusty lokal, obok grzeją mały pokój choć i słońce nagrzewa pokoik południowy i obok łazienki, gdzie kaloryfery grzeją aż za bardzo. Jednak bez dopłat się nie obyło. W tym roku sprawdziłam i mam niewiele mniej wykorzystane niż w zeszłym roku więc znów dopłacę te 5stów.