W czwartek w Warszawie ruszyło Biuro Pomocy Prawnej powołane przez Andrzeja Dudę. Na jego czele stanął Janusz Wojciechowski – europoseł Prawa i Sprawiedliwości. Od razu ustawiła się długa kolejka interesantów, którzy przyszli szukać tam pomocy – ponad dwieście osób jednego dnia. Zjechali z różnych części Polski. W dużej mierze są to osoby, dla których biuro jest ostatnią nadzieją. Reporterka portalu niezalezna pl, rozmawiał z kilkorgiem z nich.
– Przyszłam w sprawie spółdzielni mieszkaniowej, która wykazuje złą wolę. W związku z tym nie jestem w stanie w żaden sposób z nimi dojść do porozumienia – opowiadała jedna z kobiet, mieszkanka podwarszawski Ząbek, która skorzystała z propozycji Andrzeja Dudy. Jak dodawała, wcześniej próbowała szukać pomocy u posłanki PO Lidii Staroń. – Odesłała mnie do Warszawy. Powiedziała, że nie znajdzie dla mnie czasu i mam szukać gdzie indziej – mówiła.
– Zamordowano mi córkę w 2007 roku i do tej pory, do dnia dzisiejszego, walczę z prokuraturą o ujawnienie prawdy. Bo prokuratura doszła do wniosku, że bóle menstruacyjne (…), brak koleżanek spowodowały to, że córka popełniła samobójstwo zażywając 16,5 miligramów cyjanku, sześciokrotnie przekraczając dawkę śmiertelną. Posiniaczyła się, pękły jej usta, naderwała sobie ucho, a na koniec posprzątała i równo rozłożyła sobie kołdrę i się położyła. Nie znaleziono opakowania, z jakiego dano trucizną, bo morderca to usunął. Córka została zamordowana, tylko że prokuratura skierniewicka zatarła ślady, zadeptała ślady i nie wiedzą, co mają zrobić i najprościej uderzyć w córkę, która nie żyje – opowiadał z kolei pan Kazimierz. Mówił też, że wie, kto zamordował jego córkę i poinformował o tym śledczych.
piękny gest ze strony kandydata Dudy, oby biuro istniało po wygranej II ej turze tego pana.Ceny usług prawniczych winny być adekwatne do faktycznych dochodów przeciętnego polaka a darmowe porady prawne mile widziane.
Po czwartkowej nawale aktywistów (pewnej partii wezwanych do stawienia się) w piątek gdy zabrakło dziennikarzy i fleszy kamer biuro świeciło samo - pustkami.