u mnie spisywał pan i także naliczył więcej kresek niż na podzielniku było bo sprawdzałem,ale w domu podczas spisywania była córka
Sprawdźcie na innych bo czasami piszą więcej na jednym a mniej na drugim, potem suma się zgadza.
Odczytywanie podzielników ciepła nie wiem komu i do czego to służy , bo na pewno nie jest to wiarygodne zużycie ciepła przez użytkownika danego mieszkania. Odczyt był w maju , ciepło włączą po 15 października , płyn wyparuje przez ten czas poniżej zera , a w momencie ponownego odczytu bez odkręcania ciepła / np ;w kuchni , gdzie kaloryfer jest ciągle zakręcony/ w kaloryferach z racji lekkiej zimy i ocieplenia klimatu wyparuje płyn i wskazanie zużycia sięgnie ogółem ok. 15 jednostek. Pytam ?, za co ja mam płacić?, za to , że mam kapilary i zimne kaloryfery bo w domu mam ciepło?, czy za ciepło z którego powinnam korzystać a nie korzystałam. Wniosek: zmienić system opłacania za ZUŻYTE ciepło w każdym mieszkaniu , tak , żeby każdy mieszkaniec nie czół się okradany , lecz płacił faktyczne zużycie i potrzebne ciepło indywidualnie dla każdego mieszkania. Nie zgadzamy się w dalszym ciągu n a takie rozliczanie z ciepła , co będziemy ponownie wnioskować na WZ .Spółdzielni w czerwcu.
niestety, te podzielniki to wielka niewiadoma jak pan odczyta.Zimy nie było, grzania nie było /przynajmniej w jednym pokoju/ a na wszystkich podzielnikach jest prawie o kreskę więcej.Pora zmienić podzielniki na odczytywane elektronicznie.Dyskusji z Panem też nie ma .Wrzuca wszystko do jednego pojemnika więc sprawdzić też nie można.
i kolejny sezon grzewczy sie skończył i kolejne tego samego rodzaju posty.Podzielniki wyparkowe są tak skonstruowane,że naddatek wyparowanej cieczy ma rekompensować okres w którym grzejniki sa zimne a elektroniczne też w tym okresie będą wykazywać jakieś tam zużycie ciepła bo ich czujnik też reaguje na ciepło ,są tylko inne algorytmy liczenia i porównywanie z licznikiem ciepła na węźle grzewczym.Wiarygodniejszy sposób rozliczania był by gdyby podzielniki odczytywane i wymieniane były w okresie grzewczym wtedy zaliczki musiały by być wnoszone w okresie w/w ,i były by większe o te m-ce poza okresem/teraz są rozłożone na cały rok/ to w wypadku wyparkowych łatwo zastosować nie wiem jak się ma to do elektonicznych/u mnie sa wyparkowe/ ale albo trzeba by po odczycie ich zerować jeśli jest taka możliwość lub wymieniać na nowe tak jak w wyparkowych kapilary z płynem.Innego sposobu niema ale mimo zakręcenia grzejników na full zużycie ciepła będzie wykazywało ubytek cieczy czy jednostek na elektronicznych bo takie jest prawo fizyki.Jedynym wiarygodnym sposobem jest licznik zużycia gigakalori na każdym grzejniku taki jaki stosuje się na węźle grzewczym
na ogrodach jest podobnie zimy nie było w ogóle nie odkręcałam grzejników a wszędzie mam nabite po 2 kreski z hakiem i jeszcze więcej jak w tamtym roku co odkręcałam grzejniki i za co tu płacić