Trochę już za późno, ale może jeszcze da się coś ocalić przed burzącą ręką władz miasta i powiatu.
Popieram pomysł. Dziś nawet zastanawiałem się nad sposobem zastopowania tej wolnej amerykanki w kwestii traktowania zabytków i ogólnie architektury naszego miasta. Jest jeszcze parę klimatycznych zakamarków, które proszą się o ich odrestaurowanie i zagospodarowanie.
Tak na marginesie to w Olsztynie odnawiają wszystkie macewy na zabytkowym cmentarzu żydowskim . U nas zrzucono bezładnie płyty nagrobne w kąt dawnego cmentarza i ogrodzono - wygląda żałośnie
A mogło to być jedno z wielu miejsc do zwiedzania.
W naszym mieście nie ma niestety architekta (!), który uporządkowałby strukturę budowlaną. Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowym, ale w tym przypadku albo jest to działanie celowe, albo brak kompetencji władzy wielu kadencji.
Jestem za konkretnym działaniem w tej materii i chętnie przyłączę się.
Tak to wielkie szczescie, ze browar jeszcze stoi, bo w przeciwnym razie w Ostrowcu pozostana tylko bloki, czyli kompletna NIJAKOSC. Skoro wladza nie potrafi rozwiazac problemu to bedzie tak stal jeszcze dlugo, bo nikt nie odwazy sie go zburzyc. To juz inne czasy niz chociazby 10 lat temu. Za bezradnosc wladzy zaplaca podatnicy.
Co do samego zabytku to akurat jego nieotynkowana elewacja jest jego ogromnym atutem. Ceglana struktura odpowiednio wyeksponowana to wspaniala perelka w srodmiesciu. Prosze sobie zobaczyc jak podobne zabytki funkcjonuja w innych miastach.
Co tam OTBS czy OSM obchodzi że lokale stoją puste i nie zarabiają na siebie.Przecież ludzie - lokatorzy i tak zapłacą za utrzymanie. A gdyby tak tymi kosztami obciążyć prezesów to szybko by się znalazł najemca.
Szczęściem by było, gdyby browar był w jakikolwiek sposób zagospodarowany. Nawet jakby był nadal nierentowny, to przynajmniej jego utrzymanie miało by jakiś sens. W obecnej sytuacji jest to studnia bez dna, do której każdy z nas wrzuca swoje pieniądze...
Aleja jest niewybaczalnym przykładem niszczenia architektury tego miasta. Za koncepcję tego co widzimy ponosi odpowiedzialność poprzedni prezydent, a chyba nawet za Szostaka zaczęli już majstrować przy niej. Ta ulica kiedyś była wizytówką miasta. Teraz jest nie wiadomo co. Za karygodne działania samorządów nikt nie ponosi odpowiedzialności. To też jest karygodne.
Ciekawa jestem, czy powstanie w miejscu domu Heinego ta sala koncertowa, czy jednak trochę pobędzie parking, a później sprzedadzą teren pod superkarket?
To jeszcze za poprzedniej władzy. Niewielkie to jednak ma znaczenie w świetle tego, że budynek groził zawaleniem. W mojej opinii dobrze, że wyburzono budynek grożący katastrofa budowlaną, chociaż szkoda, że był to budynek historyczny dla miasta. Mam tylko nadzieję, że powstanie tam coś co przyniesie korzyści miastu.
Uważam, że w trosce o dobry wizerunek miasta tak reprezentacyjna ulica jak Aleja 3 Maja powinna mieć szczególny nadzór władz nad jej estetyką.
Choćby prywatna piękna kamienica obok domu handlowego (Jubilat). Przez lata właściciele nie mogą się dogadać w kwestiach własności. Powinna być jakaś ustawa, która zobowiązuje w określonym czasie do uporządkowania i nadania budowli estetycznego wyglądu lub nakładania kar za nieprzestrzeganie prawa.
A do kogo należy stara opuszczona kamienica za Policją, w której zginęli 2 lata temu w pożarze bezdomni? Ona dawno temu powinna być wyremontowana, albo dawno temu zburzona, a nie straszyć w środku miasta.
Pamiętam, że jak chyba spółdzielnia chciała zlikwidować samolot wtedy powstał komitet obrony czy coś takiego i środki na uratowanie się znalazły i samolot został.
Na tę stodołę obok samochodówki zgodę wydał chyba wydział budownictwa i architektury w starostwie. Poleciał już szef tego wydziału i dobrze. Najwyższy czas odświeżyć powietrze w starostwie. Pachnie tam pociotkami, znajomymi królika i w dużej mierze niekompetencją i butą.
Panie starosto - do dzieła.
Ludzie skończcie już z tym tematem. Dom Heinego zagrażał katastrofą budowlaną i nie nadawał się do remontu! Pod pretekstem "zachowania tożsamości i historii miasta" chcielibyście żeby doszło do katastrofy? Wtedy też byście byli tacy oburzeni i wygadani?
Ja mam jeszcze jedną propozycję - należy rozliczyć tych, którzy zdecydowali o zlikwidowaniu szaletu miejskiego w rynku. Toż to również był zabytek !
Do niedawna (przed rozbiórką) coś się jednak w nim mieściło. Przy odrobinie dobrej woli można go było uratować, a przynajmniej zabezpieczyć, skoro nie było funduszy na gruntowną renowację.
Najpierw budynek musi być zaliczony do kategorii historyczny i znajdować się w stosownym spisie takowych
A gdzie znajduje się taki spis budynków historycznych?
W UM powinni mieć a jak nie to u wojewódzkiego konserwatora zabytków
To też jest fakt i w pełni się z tym gadam, ale jakieś pociąganie do odpowiedzialności za wyburzenie budynku, który mógł runąć ludziom na głowy to już przesada. O budynek trzeba było zadbać wcześniej. Czemu wcześniej nie domagaliście się jego rewitalizacji? Teraz to sobie możecie pociągać... ale co innego...