Gdy klient kulturalny to sprzedawca też taki powinien być. Jak więc wytłumacz burkliwą odpowiedź pani z profitu na pytanie: czy to jest koc czy narzuta? Grzecznie spytałam a dostałam niemiłą odpowiedź. I co moja wina? Bo co pani nie od tego jest w sklepie, żeby udzielać odpowiedzi? To po co tam właściwie jest?
Niewiem dlaczego ja zawsze dostajeodpowiedzi na każde pytanie
To nie galux czy armani tylko lumpex !!!
Tak gościu 20.24. A ponieważ to lumpex to obsługa nie musi być tak uprzejma jak w sklepach markowych? Myślisz, że pracując w jednym z sklepów galerii sprzedawczyni zarabia więcej niż w proficie? Jeśli tak to jesteś w wielkim błędzie.
Racja 17:28 a tu jeszcze straszą, że jak pani straci pracę to możemy mieć problemy. Niech się nauczą kultury bo czy to mięsny, czy szalet miejski czy ekstrawagancki butik sprzedawca musi mieć kulturę, szacunek do klienta i pamiętać, że za to dostaje wynagrodzenie a klientom dziękować, że go utrzymują. Sklep nie jest dla sprzedawcy a dla klienta i lekceważące podejście jest nie w porządku. Ja mam wrażenie, ponieważ bardzo rzadko tam bywam, że teraz panie się zmieniły, jakoś tg temu nie odczułam negatywnego traktowania, a wcześniej jak zaczynali było o stokroć gorzej. Jednak zniechęcili mnie i bywam tam naprawdę bardzo rzadko. Na okólnej biorę jedną, czy 10 rzeczy, np wczoraj wzięłam jedną rzecz , pani sprawdziła mi cenę, zrezygnowałam a pani odniosła. I potrafią zaprosić na jutro... Jeśli kogoś zwolnią to pretensje do siebie i nie mieszajcie z gów..em klienta.
Temat na odległość śmierdzi złośliwą propagandą.Żądasz szacunku,szanuj innych!!!!!! Te Panie pracujące w Proficie zarabiają na swoje utrzymanie ale nie znaczy,że są GORSZE od "pań" na zasiłkach MOPS czy"Dam" z okolicznych urzędów państwowych(mogę podać,kogo widziałam w tym sklepie........).Czasem tam bywam i NIGDY nie zdarzyło mi się być rozczarowaną obsługą tego sklepu.Byłam tam dzisiaj i obserwowałam"damę" w czarnej kurtce.Przymierzała jakąś bluzkę a potem RZUCIŁA JĄ NA STOJAKI Z RZECZAMI i zadowolana odeszła.Patrzyłam na Nią długo i może to zauważyła.Postanowiłam,że następnym razem będę głośno zwracać uwagę,bo nie znoszę "chamstwa w żadnej postaci".Myślę,że nie ma przymusu odwiedzania tego sklepu przez prostaków i ludzi,którzy nie umieją się kulturalnie zachować.Pozdrawiam Panią z kasy(przesympatyczną blondynkę z kucykiem lubiącą truskawki.)i Pana ochroniarza(dzięki Niemu pierwszy raz w życiu byłam podejrzaną hi hi hi,ale to dobrze świadczy o Jego czujności zawodowej).Na pewno tam wrócę,bo lubię się odreagowywać w miłej atmosferze.
Dziś byłam, wczoraj byłam i nie widzę żadnego aroganckiego zachowania wręcz przeciwnie mimo zmęczenia jakie widać po paniach i tak są uśmiechnięte i miłe. Pozdrawiam obsługę i nie przrjmujcie się tymi opiniami wśród moich znajomych sklep jak i zarówno obsługa mają dobrą opinię. No cóż zawsze i wszędzie znajdzie się niezadowolony klient
Idź do kierownika sklepu wskaż palcem który sprzedawca zachował się nie kulturalnie a nie wrzucasz całą obsługę do jednego worka z napisem "cham". Pewnie w tym problem że brak odwagi do takiego załatwienia sprawy.
Uważam, że ten stan nie może trwać w nieskończoność.
Panie jak również właściciel powinni skierować sprawę na drogę prawną za uporczywe nękanie w mediach (forum jest rodzajem mediów ) osób niebędących osobami publicznymi. To jest absolutnie chora sytuacja. Czy ktoś się zastanowił, że jest to stresujące nie tylko bezpośrednio dla tych Pań, ale również dla ich rodzin.
Postaw siebie w takiej sytuacji. Jak łatwo człowiekowi potrafi stworzyć piekło.
Widzę że jednak jest więcej osób lubiących sklep profit, dołączam się.
21:52 A TERAZ POCZYTAJ O FRYZJERACH, NAUCZYCIELACH, URZĘDNIKACH I POMYŚL, Ż ETAM PISZĄ NAZWISKAMI... Sądy miałyby co robić 40 h na dobę. Każdy podobno ma prawo do swojej opinii.
Gdyby tu padły nazwiska to sprawa była by już w toku.
A właścieciel jakie ma prawo kierować sprawę gdziekolwiek? Nic o nim złego nie piszą.
Wszystkich oceniają patrz, wątek o kauflandzie, jedna kasjerka zjechana, l. eclerk podobnie, w tesco po nazwiskach jechali.
Jeśli "jechali po nazwiskach",to bardzo się dziwię,że nie było procesu sądowego.Każdy dorosły człowiek odpowiada (karnie też) za to,co mówi i pisze(tym bardziej).Stara zasada mówi:"Nie sądź,żebyś nie był sądzony" (dodam przez sąd,który jest od dociekania prawdy).Dziwię się niektórym osobom wypowiadającym się na różne tematy lub oceniającym innych ludzi na forum.NIKT w internecie nie jest anonimowy.Ustalenie IP internauty(na wniosek osoby zniesławionej lub obrażonej)jest kwestią paru dni.Zapewniam,że wiem,co mówię,bo zajmowałam się tym........
Tu mówi się o konkretnym personelu, a nie pracuje tam 50 osób tylko kilka i nie musi być wskazane nazwisko jeśli ewidentnie piszący wskazuje o kogo lub o jaką wąską grupę osób chodzi, a nie są one osobami publicznymi. Skonsultowane z prawnikiem.
Cóż za problem. Zewnętrzne adresy IP są niepowtarzalne. Pisząc z małej osiedlówki też nie jest to problem bo wewnątrz sieci i tak wszystkie komputery mają przydzielany adres statycznie lub dynamicznie przez serwer więc do odszukania jest godzina połączenia i IP z którego został napisany wpis. Dodatkowo administrator wie trochę więcej bo komputer wysyła też informacje o sobie, niewiele ale jednak.
Z sieciami komórkowymi jest łatwiej, szybciej można określić komórkę z której wchodziło się na net, IP połączenia przydzielane jest do danego aparatu w danej chwili więc nie ma problemu ustalić do kogo należy numer komórki czy modemu LTE czy HSDPA. Chyba niewiele osób piszących tu zdaje sobie z tego sprawę iż to że są gośćmi nie oznacza że są anonimowi
Jak by coś,mogę być świadkiem z całą przyjemnością