I vice versa, bo za moment może nikt nie przyjść a panie wrócą do domu.
Ostrowiec to miasto sh, sama zaglądam raz na kilka tg w wolnych chwilach i niestety tu obsmarowuje się nawet sympatyczne sprzedawczynie, a akurat w proficie najsympatyczniej nie jest.
Naprawdę nie macie innych zmartwień????? Dajcie już spokój i poprostu nie chodźcie tam, dwie czy trzy niezadowolone klientki to pestka drogie panie sprzedawczynie sklep z tego co wiem ma dużo więcej zadowolonych klientów a te kilka wyszcxekanych pań na forum to kropla w morzu Głowy do góry
Tyle się tu mówi o obowiązkach sprzedawców, o kulturze. Co więc z kulturą klienta? Moim zdaniem klient powinien być zawsze uśmiechnięty,z progu mówić dzień dobry,bo nie interesuje mnie to czy ma jakieś problemy i czy mu akurat jest do śmiechu. Uśmiechniętego klienta chętniej się obsługuje.
No dobra, z jednej rzeczy zrezygnowałam, ale kupiłam 20 innych - mogę wrócić z nimi z powrotem na salę i pan ochroniarz nie będzie mi patrzył na ręce, czy aby jakiejś rzeczy tam nie dorzuciłam? Czy mam je zostawić przy kasie, na łasce pań kasjerek i liczyć, że nikt nie wyjdzie z moimi rzeczami?
Sprzedawca zatrudniony w sklepie dostaje za to wynagrodzenie ma być wiec dla klientów uśmiechnięty i miły, na tym polega jego praca.Byłam w tym sklepie i widziałam te naburmuszone, ostentacyjnie wymachujące ciuchami paniusie.A te ich komentarze są poniżej wszelkiej krytyki.
Ja pracuje w innym sklepie, ale branża ta sama. Dziwie się czytając o nieprzyjemnych sytuacjach mających miejsce w proficie. W naszym zawodzie uśmiech i uprzejmość to podstawa. Nawet kiedy klient jest tzw ,,trudny", staramy się być miłe. Często jest to trudne, ale nie wyobrażam sobie abym była chamska w stosunku do takiego klienta.Uwierzcie mi panie z profitu, takie zachowanie jak wasze nie przynosi niczego dobrego. Spirala się tylko nakręca. To niestety Wy jesteście od tego, żeby rozładować napiętą sytuację bo to Wy tam pracujecie.
A klient ma byc chamem? Gratuluje pomysłów. Wynagrodzeniw dostaje za pracę a nie za uśmiechy.Szkoda z3 to nie moj sklep. Wystawilbym rejestraror kamer na zewnętrzne ip i wielu z autorów rych wpisów zobaczylo by sie na kamerach online.
Najgorzej w wypadku profitu na takich nagraniach wypadłyby nieokrzesane sprzedawczynie. Coś w tym jest co tu piszą, chyba zatrudnione panie miały do siebie pasować.
Pójdź do sklepu, gdzie sprzedają cywilizowani ludzie i poucz się kultury od nich 15:26
Jestem tam co tydzień,bo kupuje hurt i nie pieprzcie głupot ,że tam jest niemiła atmosfera.I tak jako konkurencja nic tymi wpisami nie osiągniecie
Śmieszą mnie takie sugestie, że jak komentarz negatywny to od razu konkurencja. W takim razie wszystkie narzekania na klientów i wychwalanie obsługi to pewnie same panie z profitu piszą.
Kobieto skąd ty się urwalas????? Nie pasuje Ci obsługa to ze nie ma przymierzalni, kierownik nie taki, ciuchy za drogie. Litości!!!!!! Są przecież inne sklepy, czy ktoś na siłę cie tam zaciąga?????? Daj sobie na wstrzymanie. Pozdrawiam panie z profilu!!!! Jakoś nie miałam okazji zobaczyć ich naburmuszenia
bo jesteś jedną z nich 19:59. gorszych sprzedawczyń od czasów, gdy się w mięsnym stało w nocy nie widziałam. Wszędzie zatrudniają ludzi z klasą i minimum kultury. tylko profit w tyle.
Gościu z 20:32, miarkuj słowa bo od złośliwości do publicznego pomówienia niedaleko a z to można mieć sprawę w sądzie, tym bardziej jak ktoś przez twoją pustą gadaninę straci pracę co jest już naruszeniem dóbr osobistych. Masz problem to idź od razu do kierownika i wskaż palcem która to pani cię obraziła no chyba że nie masz odwagi i ujadasz na publicznym forum kryjąc się za anonimowością której to w internecie nie ma.
21:24 każdy może mieć swoje zdanie na temat sprzedawcy, kierowcy itd a wy prowokujecie pisząc źle o klientach. Akurat tam ani się ciuchy nie walają po podłodze ani tłumów nie ma bo sklep ogromny. Powiedziałabym, ze do klientów tam nie można się przyczepić, choć bywam tam bardzo rzadko. Przestańcie obrażać nas to nie będzie odbijania piłeczki. Dlaczego o wszystkich klientach piszecie źle? Przecież bez nich nie potrzebna jest sprzedawczyni. Na luz wrzućcie i nie ciągnijcie wątku jadąc ogólnie i wkładając wszystkich do jednego worka. Ciekawe czemu na Pułankach gdzie był dosłownie sajgon panie były bardzo sympatyczne i nikt złego słowa o nich nie napisał? Tak to dopiero ludzie się zachowywali co niektórzy, jak dzikusy.
Pewnie - w dawnym ciuchaczu kolo ortopedow to byl dopiero hardcore ;)
Tam był dramat, nie mam pojęcia jak te panie wytrzymywały. Tam się na nich rzucali jak niosły towar i nie warczały, jakieś wyjątkowe anioły były. Ja bym nie wytrzymała tam tygodnia mimo, że lubię ludzie i pracowałam jako sprzedawca.