a ja współczuję tym paniom co pracują w tym sklepie
szczególnie rano w pątek - to jeszt koszmar co się tam dzieje - stoją od 6 i trudno mi sobie wyobrazic jak to wygląda jak ta chmara wedrze do sklepu o 8 - temat do reportarzu potwierdzającego upedek naszego kraju
A ja w ogóle nie współczuje tym paniom, bo dostają zapłatę za swoją prace i powinny umieć się zachować. W wielu sklepach (i ciuchaczach) ludzie pracują ciężko, ale tylko w proficie panie nie umieją się odpowiednio odnosić się do klientów.
Ludzie ale wam zazdroszczę że nie macie innych, trosk tylko latać po ciuchaczach i szukać afer, a później siedzieć na forum i się tym podniecać.
Coż widocznie Ostrowiec tym żyje plota i jeszcze raz plota......
Dokladnie hehe poxfrawiam panie z profitu i zycze duzo wytrwalosci z takimi klientami ,dla mnie zawsze obsluga super !!!!!!!
Pomijając pracę kobiet to najbardziej mnie rozbawia taki stary gość w ubraniu "golfiarza" Syndrom wieku starczego czy jak? To chyba szef
Widze ze na nikim w tym sklepie nie zostawicie suchej nitki
Skoro tyle osób jest niezadowolonych z obsługi to o czymś świadczy.
Sklep jak sklep, sprzedawczynie jak sprzedawczynie i szmaty jak szmaty. Ekscytujecie się nie wiem czym.
Ja nie lubię chodzić do tego sklepu, choć mam bardzo blisko. Niestety czuję się w nim jak intruz a nie jak klient.
Mam tak samo jak gość 12.24. Wchodząc do tego sklepu mam wrażenie, że jestem niemile widziana przez panie sprzedawczynie. Dlatego wole zrobić zakupy na wyprzedaży w galerii, w miłej, przyjaznej atmosferze.
Coś mi się wydaje, że za tym wątkiem, kryje się zawiść konkurencji, a utrwala mnie w przekonaniu ostatni wpis z 13:51.
Taki tani myślowo i wyreżyserowany.
Zakup na wyprzedaży w galerii nie jest alternatywny dla ciucholandy i odwrotnie.
Klient wchodząc łapie koszyk i pędzi na ciuchy, a nie patrzy na personel, czy ten z uśmiechem kłania się mu w pas przy wejściu. Naprawdę zabawni i żałośni jednocześnie jesteście.
Mam nadzieję, ze Panie wraz z szefem, którego również co nieco "obleciało" nie przeżywają nadto tych uwag, robią swoje i niech tak zostanie. Pozdrawiam.
No właśnie. I w galerii ciuchy, których się nie chce zostają w przymierzalni na wieszaku. Uśmiechnięte dziewczyny odnoszą je później na miejsce i nikt z tego nie robi afery. Jak się nie podoba praca to w każdej chwili można ją zmienić. A poza tym to tylko CIUCHOLAND, a dla niektórych grzebalnia. A panie są bardzo niemiłe i bardzo daleko im do kultury. Może to za karę tam pracują.
Niestety ale jak część klientów zachowuje się jak hołota to dostają adekwatną odpowiedź.
Niech każdy z tych szczekaczy idzie do zwykłych sklepów i przymierzy coś i nie odłoży a nie daj boże żeby pobrudził. Dostanie albo kopa ze sklepu albo będzie musiał zakupić towar bez względu czy mu sie podoba czy nie.
Nie pasuje mi to nie chodzę i proste. Polska to specyficzny kraj i psychologia tłumu jest tu bardzo widoczna.
Ktoś został upomniany o odłożenie na wieszak, napisał post, następny też poproszony o odwieszenie dopisał kolejny a później obsobaczenie na maxa. Musze szczekaczom uświadomić iż nawet jak tu jest 400 takich osiołków co nie szanuje pracy innych to przez ten czy inny sklep przewija się codziennie pewnie ze 3000 osób co daje zaledwie promil niezadowolonych i niewychowanych klientów w skali miesiąca.
Dlaczego jak ktoś jest niezadowolony z obsługi w tym sklepie to od razu konkrecja? A ty Gość_gość_ówka w takim razie jesteś pewnie jedną z tych ,,uprzejmych" sprzedawczyń.
nic ci to nie da wypisywanie takich bzdur i tak więcej jest zadowolonych klientów niż takich jak Ty wiec daj sobie spokój i tak nic ci to nie da, tylko się ośmieszasz swoimi uwagami ponieważ nie ma sklepu z którego każdy byłby zadowolony w 100%
Czytam i niedowierzam kolejka od 6 rano po ciuchaczem?? Ja myślalam,że tylko pod przychodniami sie takie ustawiają.Niedlugo będą zapisy na terminy jak sie dostać do takiego sklepu.Ludzie czy wam rozumy poodbieralo o uzywane ciuchy sie klócić? Ktoś tu dobrze napisal ludzie nie mają innych problemów i trosk tylko "afery ciuchlandowe".Boże dopomóż tym ludziom :)
9:50 to zapewne handlarze, którzy to sprzedają na targach. Ja widziałam nieraz jak stały kolejki z samego rana. Uważam, że to obciach. Ale pomijając już tych handlarzy czy klientów śmiesznych to rzeczywiście żenujący problem, choć jak widzę sprzedawczynie też się tu raczej odzywają. Ja nie lubię tego sklepu i dlatego nie chodzę. Za dużo tego, panie ciągle upominają o odwieszanie ciuchów, a że ja nie zrzucam i potrafię się zachować to chodzę tam, gdzie i obsługa potrafi się zachować. Ale do głowy by mi nie przyszło, żeby zakładać o tym wątek.
a co mi zrobią jak nie odniosę? do sądu mnie podadzą? Policję wezwą?