W dzisiejszym dniu po południu miała miejsce nieprzyjemna sytuacja, której byłam świadkiem. Mianowice pani zapytała stojąc przy kasie ile kosztuje i pod jaką rzecz podchodzi biały pikowany materiał. Pani po prostu nie wiedziała czy jest to cienka kołdra czy zupełnie coś innego, (bo zdarza się, że jedna rzecz u 2 rożnych ekspedientek podchodzi pod dwie rożne kategorie). Pani przy kasie poinformowała ją o cenie. Klientka powiedziała, że rezygnuje z zakupu towaru. Wtedy pani sprzedawczyni odpowiedziała, że jeżeli rezygnuje z zakupu to musi kołdrę z powrotem odnieść na swoje miejsce. Dodała również że jeżeli zdecyduje się na zakup nie będzie jej musiała odnosić. Dodam, że była to Pani w średnim wieku a sprzedawczyni młoda dziewczyną. Zresztą to nie ma w sumie nic do rzeczy bo przecież jeżeli rezygnujemy przy kasie z zakupu towaru to ekspedientka zostawia go u siebie a potem odnosi. Nigdy nie spotkałam się z tym aby klient był zmuszany do odnoszenia towaru na swoje miejsce kiedy rezygnuje z jego zakupu.
O Jezu!!!Ile ty masz lat kobieto?Takie glupoty pisać to jest dopiero oburzające.
Ja jak rezygnuję z zakupu jakiegoś towaru to sama odnoszę go na miejsce, bo tak mi "karze" moja kultura osobista. Dlatego mnie znowu dziwi Twój wątek:-)
A co w tym oburzającego! we wszystkich sklepach vive profit tak jest że nawet przy kasie jeśli klient zrezygnuje z towaru jest proszony o jego odniesienie. Dla mnie to oczywiste że jeśli nie chcę danej rzeczy to zanoszę tam gdzie to było. Wrażliwość klientów tego sklepu nie ma końca hihihihihi.
To nie chodż tam.Nie rozumiem waszej dyskusji trzeba skargę zrobić na właściciela one tam boją się oddychać a co dopiero odpowiadać.
W ciuchu na Okolnej tez karzą odnosic jesli sie rezygnuje. No i co? No i nic. Bez przesady.
Oj, ja nie wiem czy one się boją oddychać. Nie przesadzasz? Rozumiem, że to bardzo ciężka praca i za grosze pewnie ale przyjemne to te panie nie są za bardzo.
I słusznie bo niedługo to klient będzie mógł ekspedientce na głowę narobić a ona nie będzie mogła nawet się odezwać bo ją wywala. Klient nasz pan!!!!
Doookładnie tylko trzeba by sparafrazować "klient nasz pan"
A ja wymieniłabym nieprzyjemnie sprzedawczynie na te uśmiechnięte i zadowolone, choć wiem, że nie ma z czego się cieszyć tam pracując.
BRAWO 9,20 i 10,09 BRAWO
Niech się zwolnią jak im praca nie pasuje. Nie lubię braków w kulturze tak jak i w uzębieniu.
Masz rację w 100% 23:35 nic dodać nic ująć.
każe chyba
Jej kultura osobista mówi, że za karę musi iść to odwiesić, dlatego "karze" ;)
Bo paniusia _luka mysli ,żę taki ciuchland to ekskluzywny sklepik gdzie na widok klientki sprzedawca sie trzęsie jak galareta ,bo tam sie zostawia po 1000PLN np za kurtkę bądź sukienke.Kobieto niech tak na raz jej przyjdzie 20 takich i zrezygnują z zakupu i co ona ma tylko latać i odwieszać ,bo jakiejś laluni sie nie chce nóg nadwyrężać? Ojej to by sie oburzyli prawda??!!
Hahaha panusia dobre. Ale co racja to racja mysli ze jak wejdzie do ciuchlandu to wszyscy będą kolo niej latać. Moze jeszcze kawke powinni zaproponować
najlepiej wejść do sklepu porozrzucać towar i wyjść i niech śmietnik zostanie robię zakupy jestem mężczyzną ale zawsze towar zostawiam na swoim miejscu jak nie kupuję trochę kultury osobistej potrzeba a nie pisać na forum takie głupoty ciekawe jakby sąsiadka najlepsza weszła do ciebie domu porozrzucała ci ciuchy z szafy to byś ja zjadła .