A nie przesadziłeś przypadkiem troszeczkę z tym impotentem?
Nie ma się co przekomarzać, czy lepiej siedzieć w domu, czy pracować, czy facet ma mieć obowiązki domowe, czy nie mieć. Każdy żyje, jak chce, grunt, żeby obydwu stronom układ pasował. Jeśli ludzie dobrze ze sobą żyją, naczynia zmywają się same. Ja lubię, kiedy mój mąż wykonuje obowiązki domowe. Nie jest przez to dla mnie mniej seksowny, wręczy przeciwnie. Czuję się dobrze, że dba o dom, a tym samym o mnie, że jest zaangażowany w różne sfery naszego wspólnego życia. Ja również lubię dbać o dom i o mojego męża. Włos mi z głowy nie spada, kiedy w jednym tygodniu ja więcej gotuję lub sprzątam. Grunt, żeby równowaga była zachowana, a jedna strona nie czuła się wykorzystywana. Bierzesz - dawaj. Dajesz - naucz się brać.
Impotenci to chyba piszą tu o tym czego w życiu nie mieli.
Jestem facetem... prałem sprzątałęm, gotowałem zmywałem bo "pani" albo była zmęczona albo zajęta czytaniem książki albo poprotu jej się nie chciało - od roku ktoś inny męczy sie z nierobem
Widocznie nie byłeś dobry w tym co robiłeś i zmieniła sobie miśku na takiego ,któremu ona dogadza.
Brawo Misiek ,Twa postawa godna do naśladowania dla "kołowatego".Założyciel wybrał sobie prawidłowy nick,a wszelkie prace domowe winien wykonywać super dokładnie z piosenką na ustach.Najlepsza metoda nauki to metoda przez ciężką pracę aż do skutku czyli do momentu kiedy uczeń oleju do głowy nabierze.Jeśli przysłowiowy olej do głowy nie napłynie to niestety ale należy się pogodzić z losem i tak ma być do końca.Każdy człowiek ma misję do realizacji w życiu swym.Są i tacy którzy są stworzeni do nic nie robienia bo inni za nich zrobią.
Powinni się dogadywać w zależności od potrzeb i sytuacji, bez sztywnych ramek. W każdej rodzinie są inne uwarunkowania.
Masz rację @Wariatka. Dla mnie mężczyzna w fartuszku lub przy kuchni traci całkowicie swoją męskość.
Głupiaś i tyle, diablico. Ale co ty możesz wiedzieć o prawdziwej męskości...
Prawdziwa męskość?? to nie jest na 100% stanie przy garach w fartuszku lub sprzątanie mieszkania itp. Niestety ale te czynności odbieraja facetom męskość, dlatego tak dużo teraz ciapków, a takich rasowych menów jak na lekarstwo. No ale kobiety same do tego doprowadzily , nawet nie świadome tego, jaką sobie tym krzywdę wyrządzają.
A ty znów swoje 13:27. Coś masz problem z tymi fartuszkami i sprzątaniem. Żeby coś komuś zabrać trzeba to mieć. Prawdziwy facet niczego się nie boi. Prawdziwy facet, to nawet jak piszesz w fartuszku wygląda seksi. A jeśli pod niego założył niewiele to mniam mniam.
Prawdziwą męskość albo się posiada albo nie.
Meny stoją pod sklepem i poją się winem, a ty strzeż tej meskości o ile ja masz.
Może ona teraz miśku wie, że żyje a dla ciebie nie chciało jej się starać? Swoją drogą wszyscy mają pralki a ty nie byłeś w stanie nawet na tą pralkę zarobić?
poznam fajna dziewczyne do pogadania spedzenia czasu moze czas pokaze cos wiecej gg 52709331
mowisz 10 godzin harowki,moj maz pracuje 14,16 godzin dziennie i jeszcze mi w domu pomaga,herbatke z miodem mi robi,jedzonko jak mi poda to lepiej w restauracji tak nie zrobia,i zawsze mi mowi ze mnie kocha,codziennie,jestesmy 20 lat razem i mamy cztery dorosle corki.
hehehehe 16 godzin harowki ,przyjdzie , posprzata , obiad ci poda i herbate do łóżka . To kiedy on śpi ? A może ty za niego się wysypiasz?
współczesne małżeństwo powinno opierać się na partnerstwie, równouprawnieniu! razem tworzymy rodzine ,razem wychowujemy dzieci, razem za nie odpowiadamy i razem dzielimy się obowiązkami---- razem odpoczywamy. w miarę dzielimy się wszystkim po połowie i troski i obowiązki.... wiele rodzin ma już taki model. mężczyzna często gotuje, sprząta, robi zakupy-- to jest dla wielu już normą a nie ujmą!wielu kobietę szanuje i nie traktuje jej jako sprzątaczki, gosposi tylko jako partnera w życiu. nie czeka żeby mu zrobiła i podał pod nas kanapkę, obiad, podsunęła koszulę------ sam sobie i innym zrobi kolację i sam uprasuje sobie koszulę a nawet znajdzie ją w szafie a nie czeka na podanie przez"służącą" !!!!!!!!!!!!