Musze przyznać że trochę jestem skołowany. Dobrze nawet zarabiam, chociaż pracuję naprawdę ciężko. Moja kobieta ma do mnie jednak ciągle pretensje, że nie pomagam jej w sprzątaniu itp. Sama nigdzie nie pracuje, zajmuje się tylko domem, dzieci nie mamy. Przyznaję, że jak wracam do domu po 10 godzinach harówki to nie mam siły brać się za pastowanie podłóg ale przecież "od tego są weekendy" bo "ona sama przecież wszystkiego nie może robić". Siłowe i męskie zajęcia oczywiście wykonuję z przyjemnością, ale wycieranie kurzy albo sprzątanie po psie? Sam już nie wiem co otym myśleć, też tak macie? Ja wiem że praca jest przyjemniejszym zajęciem jednak niż szorowanie garów i gotowanie, które jest monotonne i nużące ale czy facet powinien się tym w ogóle zajmować?
Napiszę Ci tak - szorowanie i mycie garów jest tak samo zajęciem dla pań, jak i dla panów. Pod jednym warunkiem, że obowiązki podzielone są w miarę po równo. Jeżeli oboje pracują zawodowo w podobnym wymiarze godzin, albo, jeśli mają dzieci (i kobieta jest z tymi dziećmi w domu, a pamiętaj, że wychowywanie dzieci to ciężka całodobowa praca; poza przyjemnością i radością) to obowiązki domowe należą do nich obojga, bo nie może być tak, że jedno ma 2 etaty i jest obciążone. Taki związek nie ma przyszłości i prędzej czy później cała frustracja wyjdzie na wierzch. Jeśli zaś chodzi o Twój przypadek, i jest to, prawda, to Twoja kobieta próbuje Cię wykorzystywać i zrobić sobie z Ciebie służącego. Możesz oczywiście w weekendy, jak odpoczniesz coś w domu zrobić, ale jeśli ona nie pracuje zawodowo to powinna zajmować się domem. Tak widzę równouprawnienie w tej kwestii.
16:37 gdyby głupota miała skrzydła to byś durna kobieto w kosmosie juz była. W 100% nie możesz nawet na sobie polegać, a już na pewno nie na mężczyźnie.
Już jedna tak pisała jakiego ma oddanego faceta i całe miasto się z niej śmieje.
Też ufała i pisała ..jesteśmy szcześliwi. a on używał sobie z inną.
Naiwność i głupota niektórych kobiet jest nieobliczalna
Zapamietaj jedno -im bardziej jesteś samodzielna tym bardziej cię mężczyzna szanował będzie.
O zazdrość 17:45? Czy patrzysz przez pryzmat własnych doświadczeń. Po wpisie "durna kobieto" sądzę że cię facecie nieźle zdenerwowałam. Nie będę się tu uzewnętrzniała i wypisywała na temat mojego związku.Napiszę tylko tyle - jesteśmy szczęśliwi już wiele wiele lat. Wokół mnie jest wiele takich związków. Tylko o związek trzeba dbać a nie wypisywać, jaki facet to 100 % facet a jaki to ciota. Widać że masz problemy w swoim związku albo zawaliłeś już nie raz, ale po wpisie mogę sądzić, że z własnej winy. Mimo to, pozdrawiam i życzę powodzenia. Może zweryfikuj swoje poglądy i też będziesz szczęśliwy.
P.S.Myślę, że ty już nie raz fruwałeś w obłokach.