Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.

Obowiązki mężczyzny = pomaganie w domu?

Ilość postów: 4 | Odsłon: 5134 | Najnowszy post
W aktualnym widoku dostępne są posty sprzeczne z Zasadami Forum. Ten widok ma pewne ograniczenia (np. nie można odpowiadać na posty). Przywróć zwykły widok wątku „Obowiązki mężczyzny = pomaganie w domu?”.
  • Obowiązki mężczyzny = pomaganie w domu?

    Musze przyznać że trochę jestem skołowany. Dobrze nawet zarabiam, chociaż pracuję naprawdę ciężko. Moja kobieta ma do mnie jednak ciągle pretensje, że nie pomagam jej w sprzątaniu itp. Sama nigdzie nie pracuje, zajmuje się tylko domem, dzieci nie mamy. Przyznaję, że jak wracam do domu po 10 godzinach harówki to nie mam siły brać się za pastowanie podłóg ale przecież "od tego są weekendy" bo "ona sama przecież wszystkiego nie może robić". Siłowe i męskie zajęcia oczywiście wykonuję z przyjemnością, ale wycieranie kurzy albo sprzątanie po psie? Sam już nie wiem co otym myśleć, też tak macie? Ja wiem że praca jest przyjemniejszym zajęciem jednak niż szorowanie garów i gotowanie, które jest monotonne i nużące ale czy facet powinien się tym w ogóle zajmować?

    Gość_skołowany
    Zgłoś
    • Odp.: Obowiązki mężczyzny = pomaganie w domu?

      Napiszę Ci tak - szorowanie i mycie garów jest tak samo zajęciem dla pań, jak i dla panów. Pod jednym warunkiem, że obowiązki podzielone są w miarę po równo. Jeżeli oboje pracują zawodowo w podobnym wymiarze godzin, albo, jeśli mają dzieci (i kobieta jest z tymi dziećmi w domu, a pamiętaj, że wychowywanie dzieci to ciężka całodobowa praca; poza przyjemnością i radością) to obowiązki domowe należą do nich obojga, bo nie może być tak, że jedno ma 2 etaty i jest obciążone. Taki związek nie ma przyszłości i prędzej czy później cała frustracja wyjdzie na wierzch. Jeśli zaś chodzi o Twój przypadek, i jest to, prawda, to Twoja kobieta próbuje Cię wykorzystywać i zrobić sobie z Ciebie służącego. Możesz oczywiście w weekendy, jak odpoczniesz coś w domu zrobić, ale jeśli ona nie pracuje zawodowo to powinna zajmować się domem. Tak widzę równouprawnienie w tej kwestii.

      Gość
      Zgłoś
  • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 62

    Odp.: Obowiązki mężczyzny = pomaganie w domu?

    16:37 gdyby głupota miała skrzydła to byś durna kobieto w kosmosie juz była. W 100% nie możesz nawet na sobie polegać, a już na pewno nie na mężczyźnie.

    Już jedna tak pisała jakiego ma oddanego faceta i całe miasto się z niej śmieje.

    Też ufała i pisała ..jesteśmy szcześliwi. a on używał sobie z inną.

    Naiwność i głupota niektórych kobiet jest nieobliczalna

    Zapamietaj jedno -im bardziej jesteś samodzielna tym bardziej cię mężczyzna szanował będzie.

    Ten post jest sprzeczny z Zasadami Forum. Zwróć uwagę, że w poście znajduje się nadużcie opisane w Zasadach Forum:
    • w poście skierowano w kogoś jakąkolwiek agresję lub namawia się do takiego zachowania (m.in.: nękanie, wyśmiewanie się, kpina, groźba, zastraszanie, szykanowanie, wyzywanie, poniżanie, negatywne porównanie); na tym Forum nie ma ani akceptacji, ani tolerancji dla takich zachowań.
    Zgodnie z Zasadami Forum każdy post sprzeczny z Zasadami Forum, jest wyłączany z wyświetlania. Jeśli jesteś autorem tego posta - prosimy wypowiadaj się na Forum zgodnie z jego zasadami. Zasadę wyłączania postów sprzecznych z Zasadami Forum stosujemy jednakowo wobec wszystkich Forumowiczów. Dzięki temu możemy utrzymać pozytywną atmosferę na Forum.
    Gość
    • Odp.: Obowiązki mężczyzny = pomaganie w domu?

      O zazdrość 17:45? Czy patrzysz przez pryzmat własnych doświadczeń. Po wpisie "durna kobieto" sądzę że cię facecie nieźle zdenerwowałam. Nie będę się tu uzewnętrzniała i wypisywała na temat mojego związku.Napiszę tylko tyle - jesteśmy szczęśliwi już wiele wiele lat. Wokół mnie jest wiele takich związków. Tylko o związek trzeba dbać a nie wypisywać, jaki facet to 100 % facet a jaki to ciota. Widać że masz problemy w swoim związku albo zawaliłeś już nie raz, ale po wpisie mogę sądzić, że z własnej winy. Mimo to, pozdrawiam i życzę powodzenia. Może zweryfikuj swoje poglądy i też będziesz szczęśliwy.

      P.S.Myślę, że ty już nie raz fruwałeś w obłokach.

      Ten post jest sprzeczny z Zasadami Forum. Zwróć uwagę, że w poście znajduje się nadużcie opisane w Zasadach Forum:
      • post jest odpowiedzią na post wyraźnie sprzeczny z Zasadami Forum lub post jest jednym z postów wątku, w którym post rozpoczynający jest wyraźnie sprzeczny z Zasadami Forum; ignoruj posty, które są wyraźnie sprzeczne z Zasadami Forum.
      Zgodnie z Zasadami Forum każdy post sprzeczny z Zasadami Forum, jest wyłączany z wyświetlania. Jeśli jesteś autorem tego posta - prosimy wypowiadaj się na Forum zgodnie z jego zasadami. Zasadę wyłączania postów sprzecznych z Zasadami Forum stosujemy jednakowo wobec wszystkich Forumowiczów. Dzięki temu możemy utrzymać pozytywną atmosferę na Forum.
      Gość
W tym wątku znajdują się 13 postów, które oczekują na weryfikację (m.in. sprawdzenie, czy są zgodne z Zasadami Forum; możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami).

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -