Nieźle, a tak straszą PIS-em. Ci chociaż mówią o tym co chcą robić, a rząd po cichu podkłada nam pluskwy.
Oho, JohnyCash się odezwał jako gość 13:11.
Facebook czy Google to śledzą swoich użytkowników poprzez wykorzystanie wtyczek społecznościowych do stron www. Nie jest to inwigilacja, ponieważ wyraziłeś na to zgodę zakładając konto, do czego wymagana jest akceptacja regulaminu - oni nie robią tego bez naszej wiedzy.
Przeglądanie cudzych maili czy śledzenie zakodowanych kanałów komunikacji odbywa się bez naszej wiedzy - to już uzyskiwanie przez rząd dostępu do informacji niejawnych, na których udostępnienie nie wyraziliśmy zgody. Coś w rodzaju nielegalnych podsłuchów wykorzystanych do nagrania polityków w znanej restauracji. To już jest wykorzystywanie hackingu do inwigilacji obywateli.