"PiS znajdzie na Ciebie haka" - pod tym kuriozalnym hasłem odbyła się w Sejmie konferencja prasowa Platformy Obywatelskiej. Prowadzący ją Joanna Mucha(polityczna dama do towarzystwa - tak uważam) i senator Józef Pinior ostrzegali, że w państwie PiS "nikt nie będzie mógł czuć się spokojnie".
Politycy powoływali się na cytaty z zamkniętego panelu dyskusyjnego na temat sprawiedliwości, jaki odbył się podczas ostatniej konwencji programowej PiS. Wypowiedzi te przytoczyła postkomunistyczna "Polityka". Chodzi m.in. o zdanie Jacka Czabańskiego (byłego doradcę Zbigniewa Ziobry):
Tymczasem, jeżeli Polakom grozi "opresyjny system" i niekontrolowane działania CBA, to odpowiada za to Platforma Obywatelska. Jak pisaliśmy wczoraj - potwierdziły się podawane już 1,5 roku temu przez "Gazetę Polską" informacje, że w 2012 r. Centralne Biuro Antykorupcyjne - a więc za rządów PO - kupiło od włoskiej firmy Hacking Team oprogramowanie szpiegujące Remote Control System (RCS).
RCS to wyrafinowane oprogramowanie szpiegowskie (spyware) służące do atakowania i monitorowania komputerów oraz smartfonów. W przeciwieństwie do innych tego typu programów, za pomocą RCS można nadzorować nawet zakodowane kanały komunikacji takie jak Skype, tzw. bezpieczne skrzynki e-mail i narzędzie Pretty Good Privacy do szyfrowania korespondencji. Jak chwalą się twórcy programu - Remote Control System umożliwia śledzenie (w czasie rzeczywistym!) przeglądanych stron internetowych, kasowanych, zamykanych i otwieranych programów, a także uderzeń w klawiaturę.
Nieźle, a tak straszą PIS-em. Ci chociaż mówią o tym co chcą robić, a rząd po cichu podkłada nam pluskwy.
,,BO TAKI MAMY KLIMAT"
http://niebezpiecznik.pl/post/hacking-team-hacked/
Ocho, PIS się próbuje wybielić, wmawiając że obowiązkowe badania moczu u krnąbrnych sędziów oraz regularne prowokacje to nic w porównaniu z możliwością podsłuchu komunikacji elektronicznej przez służby specjalne, które jak wiadomo nie mają nic ciekawszego do roboty jak śledzić każdego Bogu ducha winnego Kowalskiego. Pewnie się zdziwisz, ale NSA, Google i Facebook śledzą cię od lat sto razy skuteczniej i jakoś nie narzekasz.
Facebook czy Google to śledzą swoich użytkowników poprzez wykorzystanie wtyczek społecznościowych do stron www. Nie jest to inwigilacja, ponieważ wyraziłeś na to zgodę zakładając konto, do czego wymagana jest akceptacja regulaminu - oni nie robią tego bez naszej wiedzy.
Przeglądanie cudzych maili czy śledzenie zakodowanych kanałów komunikacji odbywa się bez naszej wiedzy - to już uzyskiwanie przez rząd dostępu do informacji niejawnych, na których udostępnienie nie wyraziliśmy zgody. Coś w rodzaju nielegalnych podsłuchów wykorzystanych do nagrania polityków w znanej restauracji. To już jest wykorzystywanie hackingu do inwigilacji obywateli.
ale jakby doszło do zamachu terrorystycznego to zadawałbyś pierwszy pytanie gościu z 13:58, gdzie służby były, dlaczego nie zatrzymali zamachowca itp.
Pewne działnia służby musza podejmowac a CBA walczy przecież z korupcją, która tak chętnie pis bierze na sztandar jako wroga .
"poprzez wykorzystanie wtyczek społecznościowych do stron www" - bzdura, od razu widać że nie masz pojęcia o czym piszesz, nie odróżniasz wtyczek od ciasteczek ani nie znasz skali podsłuchów (tym bardziej, że Google i Facebook to amerykańskie firmy ściśle współpracujące z rządem NSA, czego dowiodła choćby afera Snowdena). Poza tym - podsłuchiwanie polityków jest OK, ale innych obywateli już nie? Niemcy i Francja nie zdołali ochronić przed podsłuchem swojego prezydenta ani kanclerza, więc my jesteśmy jak otwarta księga. Poza tym, zakupiony system ma służyć do celów operacyjnych a nie podsłuchiwaniu jak Kowalski wybiera z żoną na telefonie cebulę w sklepie.