kwesti narkotyków ,dopalaczy, dlaczego teraz nagłaśnia się sprawy dopalaczy,wpierw w Woj.Wielkopolskim,potem Ślaskim,Podkarpackim ... ta eforia dopalaczy trwa od tygodnia we wszystkich TV,Polsat, TVN , nawet Katolicka Trwam grzmi na swoich łączach
O co chodzi w tym sztucznie wytworzonym temacie ,w sezonie ogórkowym o dopalaczach, z daleka ta cała spraw śmierdzi odwróceniem uwagi społeczeństwa od problemów naszego codziennego życia i problemu jak tu wyżyć......
Czy uważasz, że temat dopalaczy nie staje się problemem codziennego życia?
W 2010 roku Donald Tusk zapowiedział walkę z dopalaczami. Miał w błyskawiczny sposób rozwiązać ten problem. Dziś okazuje się, że nic takiego się nie stało, a dziś rząd przystępuje do walki z dopalaczami jako temat zastępczy.
Jak słusznie zauważyłeś swoim nick'iem, ano chodzi o odwrócenie uwagi. Zwykle jakiejś "afery" używa się do odwrócenia uwagi od przepychanej ukradkiem ustawy. Przypomnijcie sobie jaki hałas był kiedy próbowano "sprzedać" lasy.
Sałatką Pawłowicz?
200 osób w szpitalu to dla ciebie "odwracanie uwagi"?
Wykluczony, 300 osób zatrutych, a Ty znowu chcesz nawijać o tym jakie to PO jest złe.
Administratorze nie musisz ,wszystko zganiać na mnie?Ten temat trwa ponad tydzień i się nasila.Nawet sprawa Grecji jest na dalszym planie,wiec włącz logikę.
Ilość osób zatrutych rośnie adekwatnie do potrzeb rządzących. Każde zatrucie to wina dopalaczy,raptownie w ciągu tygodnia spożywanie dopalczy wzrosło ponad 1000%. Logiki co jest grane w tym temacie,na czym ma polegać uwypuklenie problemu dopalaczy- w wyniku tego ceny na ten produkt mają wzrosnąć,a dopalacze i używki przejść do podziemia lub przejęcia tego interesu przez mafię,traktowanie spożywania tych specyfików jako narkomania powoduje wzrost zapotrzebowanie na lecznictwo z narkomanią a za tym nakłady finansowe na walkę z tym zjawiskiem. Władza niech powie kto kręci tymi lodami, bo nikt nie uwierzy ,że temat dopalaczy ,lecznictwa nie jest nakręcany ......
masz blade pojęcie jak działają media, wałkowanie tematu to rzecz codzienna
"Ilość osób zatrutych rośnie adekwatnie do potrzeb rządzących" - ludzie poszli do szpitali na prośbę PO. Gratuluję logiki. Spożycie jest na stałym poziomie, zachorowalność wzrosła ze względu na wysoką szkodliwość konkretnego specyfiku. Dopalacze nie mogą zostać przejęte przez mafię, bo to już dawno się stało. Nie wpadłbym jednak na to, że problem rodmuchują lecznice dla narkomanów, by dostawać większe dotacje - to mogłeś wymyślić tylko ty.
ps skoro uważasz, że dopalacze to nie narkotyki, napisz czym się różni ich działanie, śmiało.
Zasadniczą różnicą jest to że skład popularnych narkotyków jest znany i w razie czego łatwo można przeprowadzić detoks. Z dopalaczami już tak kolorowo nie jest bo nigdy nie wiadomo jaki skład się w nich znajduje. Tam może być wszystko począwszy od naftaliny po trutkę na szczury. Coby jednak nie mówić jedno i drugie to świństwo najlepiej trzymać się od tego z daleka.
Zapotrzebowanie władz na wykaz osób hospitalizowanych zażywających dopalacze,powoduje wykonalność instytucji państwowych,samorządowych uzależnionych od ich forsy
A po co im wykaz? Przecież prorządowe media napiszą w razie potrzeby, że tysiąc osób umarło, a 50000 leży w szpitalu. Nie wiadomo czy na Ukrainie rzeczywiscie były jakieś walki czy to tylko wyreżyserowane wszystko, żeby odwrócić uwagę społeczeństwa od in vitro!
Przedruk:
W powszechnej opinii specjalnością PO jest rozwiązywanie problemów, które partia matka sama stwarza. Nic bardziej fałszywego, rzeczywiście PO doskonale czuję się w produkcji mniej lub bardziej sztucznych kampanii na rzecz albo przeciw rozmaitym pierdołom, ale nigdy i niczego nie rozwiązała. Przykładów na tworzenie problemów, które ciągną się w nieskończoność jest całe mnóstwo. Nie tak dawno mieliśmy słynną ustawę „o bestiach”, a ponieważ jestem pewien, że może co 10 Polak wie, czym żył kraj kilkanaście miesięcy temu, to przypomnę, że chodziło o najgorszych bandytów, którzy po nowelizacji kodeksu i zniesieniu kary śmierci wyszli na wolność. O jednej „bestii” słyszeliśmy dzień i noc, nazywał się Mariusz Trynkiewicz i został skazany za pedofilię i brutalne zabójstwa chłopców. Nigdy wcześniej i chyba nigdy później sądy nie pracowały w takim tempie, dopychając kolanem paragrafy, dzięki czemu udało się bandziora zamknąć w… komfortowej klinice. Dokładnie rok temu rząd PO w okresie wakacyjnym wygasił ustawę, bo stało się jasne, że ten bubel prawny jest antykonstytucyjny. Identycznie rzecz się miała z dopalaczami, które na jakiś czas zastąpiły „wojnę z kibolami”. Jedną z najbardziej komicznych scen, co zapewne też nie zostało w pamięci Polaków, było aresztowanie na żywo w czasie obrad sejmu. Donald Tusk wytrzeszczał oczy i groził palcem, gdy nagle pojawiła się informacja o zatrzymaniu sprzedawców dopalaczy. Tak państwo zdawało egzamin. Finał walki z dopalaczami nastąpił w 2010 roku, wtedy powstało nowe cudowne prawo, które raz na zawsze miało zakończyć problem trucizny sprzedawanej pod bezczelnymi nazwami, np.: „podpałka do grilla”, czy „upominek kolekcjonerski”.
Pięć lat temu ministrem zdrowia była Ewa Kopacz i to ona obok Tuska najgłośniej krzyczała o skuteczności PO. Tuż po uchwaleniu ustawy, dopalacze można było nabyć bez najmniejszego problemu w sklepach internetowych, za parę miesięcy dealerzy reaktywowali stacjonarne sklepiki z „pamiątkami”. Propagandziści PO zatoczyli koło i znaleźli się w punkcie wyjścia, ale przy okazji nagłośnili tani i cholernie niebezpieczny sposób na „odlot”. Dziś była minister zdrowia, była marszałek sejmu i obecna premier Ewa Kopacz znów została przygnieciona wakacyjnym problemem, który sama wywołała, podgrzewała i próbowała zbić polityczny kapitał. No i co? A jakże by inaczej, oczywiście, że się PO natychmiast rozprawi z dopalaczami. Należałoby wymyślić zupełnie nową formułę, bo rozwiązywanie problemów, które się samemu tworzy, potem modelowo neutralizuje, by za chwilę ponownie spektakularnie problem rozwiązać, to jednak coś niespotykanego w przyrodzie. Cały ten kołowrót propagandowy jest wybitnie zabawny, ale świadczy przede wszystkim o jednym. PO zatrzymała się w czasach, gdy podobnymi sztuczkami skutecznie prała mózgi Polakom. Teraz sytuacja zmieniła się diametralnie, widzowie spektakli zobaczyli jak się wyjmuje królika z podwójnego dna kapelusza i występy prestidigitatorskie przestały być tajemnicą.
Więcej finezji od partii rządzącej wykazują rozmaici doliniarze i włamywacze, którzy zdemaskowane metody zamieniają na inne. Tak się stało ze słynnym numerem „na wnuczka”, zdecydowana większość babć i dziadków została ostrzeżona przez media, rodzinę i sąsiadów, co zakończyło biznes. W nowej wersji kolegę wnuczka zastąpił kurier i znów przez jakiś czas dało się wyżyć z oszustwa. Wniosek dla PO jest taki, że partia straciła swój największy kapitał – zdolność do skutecznego ogłupiania ludzi. Co więcej brakuje w tej ekipie kłamców i złodziej jakiegokolwiek pomysłu na nowe numery, dlatego z uporem maniaka powielają zgrane do imentu występy. Strasznie PiS nie zniknęło, tylko przybrało na infantylizmie, a walki z kibicami i dopalaczami, jako tematy zastępcze, zamieniły się w retransmisje najnudniejszych meczów o pietruszkę. Jak na złość sypią się też autorytety, które mogłyby robić „społeczne kampanie”. Z Karolaka drą łacha na sam widok, Olbrychski się nachlał i miesza koniak z sokiem pomarańczowym, a Owsiak od dłuższego czasu nie wychodzi z prokuratury i sądów. Nie ma kim i nie ma czym ogłupiać, stąd też pozostają powtórki, czyli jak mawia młodzież suchary. Stare dowcipy i stare kotlety to pełna gwarancja nudnej i niestrawnej imprezy i dokładnie w takim stylu Kopacz prowadzi kampanię PO, w czym nie należy jej przeszkadzać.
Wykluczony 09:53 w wątku pt "Dopalacze.Czyj to lokal ?" to ty przedrukowałeś ten sam tekst jako własny?. Tak mi się wydawało, że objętościowo pasuje do Ciebie, ale z innych względów powątpiewałam w to.
Jeśli to nie jest incydentalne to trochę zmienia moją ocenę Twojej twórczości tu na Forum.