Dlaczego członkowie PiSu i ich wielcy zwolennicy nie reagują na to co publikuję ich wielki przyjaciel zza Oceanu. Gdzie Ci wielcy obrońcy wiary .Czy zapomnieli jak chcieli prawie ukamienować nauczycielkę. .Co taka cisza a TV Republika też milczy. Gdzie wasza odwaga ,jak to o was świadczy.
Pisiory nie wiedzą o co Ci chodzi, ponieważ tego nie ma w ich mediach.
Skrycie nawołujesz do „wojny” religijnej (dokładnie między dwiema pokrewnymi). Nie próbuj tego, bo możesz polec już na etapie ‘who is who’.
20:50 do jakiej "wojny" religijnej człowieku,chyba coś ci się pomyliło. Taka jest wasza wiara ,ale chyba tylko na pokaz ,umiecie tylko atakować zwykłych ludzi.
O tak. Takim jednym atakowanym, zwykłym człowiekiem jest niejaki Lenz.
Współczuję mu, bo ma wiele szacunku do innych ludzi i nie ma plemiennych ciągotek ... .
23::44 na wszystko masz wytłumaczenie ,przeczytaj post autora i dopiero później odpisuj..Nikt tu nie broni Pana Lenza chyba coś źle zrozumiałeś.
Tak jak wcześniej zauważyłem, ktoś tu poniżej poległ, a „zabawa” zdążyła się jedynie zacząć.
Pa.
Ten starzec ma ubytki w mózgu. Raz wrzuca fotkę, że jest Jezusem, a teraz, że Jezus go obejmuje. Niech Trump spróbuję obrazić muzułmanów, to zobaczy dopiero co to jest Święta Wojna.
Masz zupełną rację bo dla muzułmanów ich wiara to świętość a u nas wiara dla niektórych stała się tłem do polityki.
Być może coś mi się pokićkało, ale jestem przekonany, że D.Trump nie zrobił „tego” i „owego” od tak, od siebie. Raczej dostał podszept, albo wręcz „propozycję” nie do odrzucenia od tych, którzy rządzą światem naprawdę (ludzie sobie już „poużywali” demokracji, ty już sobie po swojemu porządziłeś, teraz – noga!). A dokładnie od tych, którzy „długodystansowo”: trzęsą światową finansjerą, kontrolują wojny, ale także umysły znacznej części ludzkości.
Tak się jakoś „przypadkowo” składa, że oni to mają w nienawiści Krzyż, który „wrzucają” do kosza, „artystycznie” drwią z chrześcijaństwa, mają się za „lepszych”, więc nie stoją w kolejce do lekarza, ... .
Wiele cudzysłowów powyżej, bo to - w cudzysłowie - spiskowa teoria dziejów, ale poparta dziejową praktyką.
Uwzględniając powyższe (tj. @08:05, w tym ad. „artystycznych” dzieł z wizerunkiem D.T.) i pokrótce odpowiadając na pytania autora wątku:
1. Członkowie PiS zazwyczaj są też obrońcami wiary, bo to zazwyczaj osoby wierzące.
W przeciwieństwie do członków PO i symbiotycznego lewactwa oraz ich satelitów (tych, co to „są za, a nawet przeciw”; zwykle otumanieni poprawnościową doktryną, sprzedajni, zastraszeni lub funkcjonujący dla światopoglądowej wygody i nihilizmu), którzy „wespół w zespół” polityczno-gospodarczej sztamie (często geszefciarskiej) zazwyczaj stronią od Kościoła lub wręcz go zwalczają (to akurat domena libero-lewackiego betonu).
2. Ostatnimi czasy, „odwaga” obrońców wiary, ew. przekaz TV Republika, poddane są ciężkiej próbie. A to po lekturze Listu Konferencji Episkopatu Polski z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej.
3. Na ten moment, w temacie „obrońców wiary” (i polskości) - może tyle ... .
06:46 jacy obrońcy wiary ,żartujesz chyba , wiarę wykorzystują do rozgrywek politycznych. Skad masz takie informacje że kto popiera PO nie jest katolikami i stroni od kościoła,bzdury wypisujesz. A ty kim jesteś jak kogoś nazywasz betonem. Bronisz TV Republikę i tzw.obrońców wiary ,a mi się wydaję że to są ludzie małej wiary. Wiara wymaga odwagi w różnych sytuacjach życiowych a nie tylko wtedy gdy się chcę manipulować ludźmi.
@21:27, obrońcy wiary, katolicy w PO, itd. No dobrze, ok.
Jeśli się nie mylę, PO w ramach KO, obecnie opowiada się za liberalizacją prawa aborcyjnego, postulując legalną aborcję do 12-go tygodnia ciąży (wcześniej popierała tzw. kompromis aborcyjny). Nie na darmo jest to 9-ty postulat w „stu konkretach na sto dni”, który zakłada, że decyzja o przerwaniu ciąży w tym terminie będzie należała do kobiety (na życzenie), a po 12-tym tygodniu mają być zagwarantowane procedury medyczne w przypadkach zagrożenia życia lub zdrowia kobiety oraz gdy ciąża jest wynikiem czynu zabronionego.
Otóż, z pewnością w sprawie aborcji, a już w wersji do 12-go tygodnia (na życzenie) szczególnie, stanowisko Kościoła jest jednoznaczne: aborcja to grzech ciężki i zabójstwo, ponieważ życie człowieka zaczyna się od poczęcia. Powiem więcej, ksiądz wygłaszający niedawno rekolekcje w Parafii Miłosierdzia Bożego (oś. Ogrody) stwierdził, że już POPIERANIE osób, które legitymizują aborcję, jest grzechem ciężkim. I bynajmniej nie była to manifestacja polityczna, tylko ideowo-teologiczna.
Wobec powyższego, proszę tu nie ściemniać o manipulacjach ludźmi czy rozgrywkach politycznych. Odwaga katolików w obronie wiary wyraża się w popieraniu i opowiadaniu się za stanowiskiem Kościoła, oraz oczywiście w stosowaniu się do tych wymagań.
Wydaje się, że katolicy – zwolennicy PO, światopoglądowo są w schizofrenicznym rozkroku i powinni rozważyć sobie ten dylemat. Zwłaszcza dzisiaj, w dniu manifestacji PRO-LIFE.
Trump obraził uczucia religijne Polaków.
Nie obraził tylko członków PIS.
Muzułmanie wierzą w wydarzenie zwane Al-Isra i Al-Miradż (Nocna Podróż i Wniebowstąpienie). Według tej tradycji prorok Mahomet został cudownie przeniesiony z Mekki do Jerozolimy, a następnie wzniósł się do nieba.
W tej opowieści Mahomet podróżował na istocie zwanej Burak. Nie jest to zwykły koń — w opisach ma cechy nadprzyrodzone (np. skrzydła, niezwykłą szybkość), raczej coś pomiędzy koniem a istotą anielską.
Kilka ważnych doprecyzowań:
* Nie chodzi o „konia” w zwykłym sensie, tylko o istotę nadnaturalną.
* Sama podróż do nieba (Miradż) odbywa się już po dotarciu do Jerozolimy.
* Interpretacje są różne: część muzułmanów traktuje to wydarzenie dosłownie, inni bardziej symbolicznie.
Podsumowując: tak, w islamie istnieje przekonanie, że Mahomet został wzięty do nieba podczas cudownej podróży, ale mówienie, że „poleciał tam na koniu”, jest uproszczeniem i nie oddaje dokładnie znaczenia tej historii.
Nie — „Bible Belt” nie ma nic wspólnego z pasem cnoty.
Bible Belt to określenie regionu w Stanach Zjednoczonych, gdzie:
* bardzo duży wpływ ma **chrześcijaństwo protestanckie (ewangelikalne)**
* religia jest ważna w życiu społecznym i politycznym
* częściej niż w innych regionach podkreśla się konserwatywne wartości (np. dotyczące rodziny, aborcji, edukacji)
Skąd nazwa?
„Bible” = Biblia
„Belt” = pas (region na mapie)
Czyli dosłownie: „pas biblijny” = obszar silnej religijności
A „pas cnoty”? „Pas cnoty” to:
* średniowieczny mit/artefakt (rzekomo blokujący aktywność seksualną)
* nie ma związku z geograficznym regionem ani USA
Częste nieporozumienie
Ludzie mylą „Bible Belt” z:
* restrykcyjną moralnością
* surowymi zasadami obyczajowymi
Ale to nadal region kulturowo-religijny, a nie jakiś „mechaniczny symbol kontroli” jak pas cnoty.
Jeśli chcesz, mogę pokazać na mapie, które stany wchodzą w skład Bible Belt i dlaczego akurat tam religia ma tak duży wpływ.
Matole, nie potrafisz poprawnie napisać jednego słowa a jesteś gotów od ciemnogrodu wyzywać.