Dlatego powołują p.o. dyrektora i czekają na zmiany w KN.
A czy to znowu taka wielka fucha być dyrektorem? Obowiązki, stres, brak czasu, "dywaniki" u zwierzchnictwa. Trzeba dużo odporności na to wszystko.
A dyrektorzy powinni być koniecznie spoza danych placówek, żeby nie było kumoterstwa i faworyzowania swoich znajomków, z którymi znają się i goszczą od młodości
Dyrektorem powinien być ten, kto pracuje w tej szkole i zna ją od podszewki. Bardzo szkoda, że Pani Kałamaga odchodzi, zawsze gdy był jakiś problem można było ją prosić o pomoc. Wyjazd na konkurs, zawsze chętnie zwracała pieniądze za dojazd.
Wg. mnie dyrektorem powinien zostać Tomasz Kwiatkowski, jest wicedyrektorem, więc doświadczenie już ma.
Pani Kałamaga była spoza szkoły i szkole to służyło, jak pan pisze. Może zatem warto podtrzymać dobrą tradycję?
zgadza się, tylko osoba z zewnątrz, aby nie sprzyjała konkretnej grupie, że nie powiem klice!
Tak to prawda.W każdej placówce są kółka wzajemnej adoracji, a powinien być profesjonalizm i równe traktowanie wszystkich pracowników
Osoba z zewnątrz też potrafi szybko zdobyć przyjaciół, doradców i swoją świtę. Tylko od człowieka zależy jak będzie traktował innych. P. Kałamaga była pod tym względem w porządku.
Czemu nie? Teraz wszystko jest możliwe. Albo żona naczelnika.
Żonka obecnego starosty też jest nauczycielem, akurat..
No taaak 10:40 najwyraźniej wybierając zawód żona Pana Starosty przewidziała bieg zdarzeń w odległej przyszłości.
Czekamy na kolejną nominację z partii rządzącej.
Gościu 10:54 przecież p. Kalamaga jest nauczycielem
Nauczania początkowego, żona Pana Dudy tak samo :)
Oprócz nauczania początkowego pani K.ma jeszcze przedsiębiorczość i doktorat.
...tak, ma "doktorat" i menża tyż "doktora" nałuk moskiewskich :)))