może jedzie jakaś osoba próbować nowego życia w większym mieście ( Warszawa , Kraków ) na początku lutego ?
Ja już się zbieram od 2 lach. I jakoś tak się zasiedziałam...
ja na wiosnę się wybieram. planowalem wczesniej, ale jakos tak wyszlo
Tez wlasnie sie zbieram i jakos nie moge sie zebrac. Moze tak połączyć chęci ;) macie do kogo tam jechac ? Moze jakieś wspolne mieszkanie na początek
jeśli nie macie pracy, dobrego wykształcenia i przede wszystkim nie potraficie świetnie mówić w co najmniej jednym języku obcym (bez języka jak bez ręki) nie znajdziecie dobrej, porządnej pracy ani w Krakowie, ani w jakimkolwiek innym dużym mieście. nie mówię w tym momencie o pracy fizycznej, jednak powiedzmy sobie szczerze jest to ciężka praca a w życiu nie chodzi o to by cały czas harować fizycznie.
mieszkanie znajdzie się bez problemu, w różnych lokalizacjach, w różnych cenach (byle nie przez agencje nieruchomości bo są to dodatkowe opłaty w wysokości miesięcznego czynszu). zarówno w krakowie jak i warszawie jest mnóstwo osób z ostrowca i okolic. polecam przede wszystkim dojazdy przez blablacara albo grupe na fejsbuku, gdzie przejazd krk-ostowiec lub wawa-ostrowiec kosztuje 20-25 zł.
jeśli chcecie zmienić swoje życie, warto spróbować. lepiej teraz niż później, gdy będziecie starsi i mniej atrakcyjni na rynku pracy.
sprostowanie myśli z początku wypowiedzi... - jeśli nie macie pracy, oczywiście teraz i nic was w Ostrowcu nie trzyma:)
właśnie w moim przypadku mam tutaj pracę, ale nie chcę całe życie harować za najniższą krajową. większe miasto daje perspektywy, może i na początku będę wywyoził gnój spod smoka wawelskiego (ew. warszawskiej syrenki), ale później mam zawsze szanse na lepszą robotę. A tutaj? Najniższa krajowa i tak mnie pewnie zwolnią za parę lat i będę szukał kolejnej pracy znowu za najniższą krajową, która w międzyczasie urośnie o 100 zł...
Tu przynajmniej nie generujesz sobie kosztów utrzymania, a w Krakau i tak pewnie trafisz robotę za minimum.
Właśnir tak.trzeba od zarobków odliczyć kosztu mieszkania min. 500 do 1000 za pokoj i takmoze zostac tylko najnizsza
tylko, ze tutaj tez musze sobie odliczyc koszty mieszkania, chociaz moze nie az tyle, ale tak jak pisalem z perspektywy czasu sa szanse na jakiekolwiek godne zycie, tutaj bedzie juz tylko gorzej.
Jakby tak wszędzie trafiali robotę za minimum to nikt by do tej pory z Ostrowca nie wyjechał. Nie chce mi sie pisać bo pewnie ten post też będzie wyłączony więc próżny trud.
W dużym mieście wcale nie znajdziesz wybawienia. Panuje smog, hałas, smród, przestępczość. W Ostrowcu jest czysto, względnie bezpiecznie i jest po prostu ładnie. Są lasy, pola, jeziora. Zastanów się lepiej czy chcesz rozpoczynać nowe życie mieszkając w jakiejś piwnicy i harując w magazynie.