najlepiej znależć parobków wśród swoich za marne grosze bo będą oszczędności dla......
Chyba się nie słyszysz. Miłość do zawodu ma się tu nijak, pracuje się na utrzymanie, a nie z miłości. Niechże lekarz zarobi też 1300, przecież kocha swój zawód, i pielęgniarka, i sprzedawca, i kierowca i każdy inny. Takie pieniądze to nie zadowolą nawet minimalisty. Nauczyciele pracują tam, bo nie mają innego wyjścia. Chyba cię pogrzało, albo mamusia jeść daje.
bo to pewnie pisze jeden z władców stowarzyszenia
Rodzice jak wasze pociechy w szkole stowarzyszeniowej w Częstocicach po szkole PSP8 ,bo z przedszkola podobno dzieci zadowolone lepiej niż poprzednio
No, ale kierowca często zasuwając ciężko, w niebezpiecznych warunkach po 10ha nie ma więcej niż najniższa. To troszkę bardziej odpowiedzialna praca niż nauczyciela, a o lekarzu czy pielęgniarce w ogóle się nie wypowiem. Nie ma jak porównać tych kilku zawodów.
Kierowca zsuwając ciężko w niebezpiecznych warunkach odpowiada za siebie i jakiś tam towar za parę groszy, gorzej z przewozem ludzi. A za co odpowiada nauczyciel? Właśnie za to, że pojawiają się takie wpisy, bo nie nauczył myśleć. Co jest większą szkodą?
00:29 tak, kierowca odpowiada za parę groszy tylko, ale ludzi też wozi, dziś jeszcze uchodźcy się wpie..rzą do tir-a i ma za to kilka dni w więzieniu do wyjaśnienia sprawy. Wożą też ludzi, muszą myśleć o innych uczestnikach drogi. A n-l? Posiedzi w ciepełku kilka godzin, coś tam zrobi albo i nie. No i z lekarza pracą czy pielęgniarki też nie powinno się nauczyciela porównywać.
Idąc twoim tokiem myślenia kierowca posiedzi parę godzin w ciepełku, muzyczka gra, fajne krajobrazy za oknem, świat zwiedza, ludzi w podróży poznaje, żyć nie umierać. A poza tym, jak kocha jeździć to najniższa krajowa nie powinna być dla niego problemem, przecież robi to z powołania. A nauczyciel - słucha ryków dzieci, ogląda bazgroły, słucha dukania, a jak nie dopilnuje to i do więzienia pójdzie albo go zwolnią, jak dzieciakowi coś się stanie. Możemy się tak opluwać nawzajem, że lekarz ma w nosie i śpi na dyżurze, a pielęgniarka pyskuje i pije kawę. To są stereotypy, które latami wleką się za różnymi zawodami. Ta tak, jak u mnie w rodzinie mówiło się " pijany jak szewc". Zacznijmy się szanować i doceniać nawzajem, każdy niech robi to co umie najlepiej. Dla wyjaśnienia : nie jestem szewcem, kierowcą, lekarzem, pielęgniarką, nauczycielem. Jestem sprzedawcą.
Nie słyszałam jeszcze o więzieniu czy zwolnieniu nauczyciela. No i zasadnicza różnica, n-l za nic nie odpowiada, nawet za te parę groszy i siedzi 3-5h a kierowca czasem pewnie i w nocy. A ryków słucha każdy, kto ma dzieci, musi umieć wszystko to co n-l, a już kroplówkę czy pobranie krwi nie zrobi każdy. Ja zastrzyk tylko psu daję czasem. Nikt nikogo nie opluwa, ale po co tak wychwalać zasługi nauczycieli dzisiaj? Porównanie wypicia kawy, popatrzenia na szlaczki a jazdy po 1000km dziennie jest śmieszne. I odpowiedzialność kierowcy jest ogromna. Wiem to ja, że muszę uważać jadąc małym autem. Ale fajnie, że są nauczyciele, którzy nie marudzą. Mało ich, no i porównują się do chirurgów czasem, ale są i tacy normalni, skromni, nie opowiadajacy o ciężkiej pedagogice wczesnoszkolnej i kochający dzieci i ich bazgroły. No i koniec licytacji. Każdy zawód jest ważny, ale jeden bardziej a drugi mniej ciężki i odpowiedzialny.
Nikt tu nie wychwala nauczycieli, ani nikogo innego. Wręcz przeciwnie - każdy każdego nienawidzi. Akurat mam dwójkę dzieci w podstawowej i nie myślę tak o ich nauczycielach, jak tu wypisują. I uważam, że ich odpowiedzialność jest wielka - przecież z kierowcą nie zostawię własnych dzieciaków nieraz i na osiem godzin :) i nie pójdę do pracy z czystym sumieniem.
Nikogo nie nienawidzę. Przeciwnie. Dziś jestem zadowolona z pracy nauczycieli moich dzieci, ale nie zostawiam tak spokojnie dzieci i nie jestem zadowolona, bo wiem, że żadna to opieka. Zbyt czesto pod opieką nauczyciela zdarzają się wypadki. Wolę już jak je zostawię same w domu bo już duże i wiem, że nikt im krwotoku z nosa nie zafunduje. Nie uważam, że jest tu jakaś odpowiedzialność, przecież i tak nic dziś nie mogą.
To dopiero dowcip:)))
Rodzice są już po wywiadówkach więc może teraz się wypowiedzą na temat nowych szkół?
a to dlatego tak krzyczala pani dyrektor na wywiadowce w czestocicach ze uszy bolaly sluchac ? gimnazjum to sami drugoroczni uczniowie, sprawiaja mase problemow, wspolczuje pozostalym dzieciom ktore musza patrzec i sluchac wulgarnych odzywek do nauczycieli i pan woznych... bo panie wozne szczegolnie maja za nic
Gościu z 22.24 od razu widać ze nie jesteś z Częsotcic i okolic :D jeżeli uważasz że tam Pani dyrektor krzyczy to jej na prawdę na oczy nie widziałeś, pozdrawiam hejterów, niech się wypowiedzą prawdziwi rodzice.
wystarczy ze mówią pracownicy
Nawet jeżeli coś takiego się wydarzyło to normalne jak uczniowie nie wykonują poleceń nauczyciela i się źle zachowują.Drugoroczność sama za siebie coś mówi to aniołkami oni nie są .