ok
Jest tak nowoczesna zarówno pogladowo jak i kadrowo jak moje trampki z lat 90. W skrocie Nowoczesna to taka szalupa wypuszczona ze statku zwanym PO.
Balcerowicz to był zwykły lobbysta, który puścił większość Polaków z torbami. Co z tego, że sklepy teraz mają pełne półki jak i tak przeciętni ludzie biedują, nawet jeśli dwie osoby w rodzinie mają pracę?
A wszystko to pomimo tego, że PKB cały czas rośnie, bo zysk z tego co wypracują wszyscy Polacy ciągną tylko wybrani. Nowoczesna właśnie reprezentuje tych wybranych.
Idealnie to pokazuje ich propozycja 3x16. Obecnie vat na żywność wynosi 5%. Najbiedniejsi na żywność wydają sporą część swoich dochodów i to właśnie najbiedniejsi dostaną po d. od pomysłów tego ucznia Balcerowicza.
Natomiast wybrani, strasznie ciężko pracujący prezesi skorzystają bo zaoszczędzą trochę kasy przy kupnie nowego Mercedesa, łodzi, albo wypasionego smartfona za kilka tysięcy złotych.
Gościu z 19:44 jak markety podniosą ceny,to stracą klijentów .
Zapomniałeś o takim małym szczególe, że Biedronka to nie jest polski sklep i praktycznie nie płaca w Polsce podatku. W efekcie nie pracują w ogóle na PKB naszego kraju tylko wyprowadzają kapitał za granicę. Dzięki temu mamy olbrzymie straty finansowe, które przyczyniają się do deficytu budżetowego. Ten deficyt powoduje podnoszenie podatków (logiczne według rządzących, ale w ogóle nielogiczne według zasad ekonomii), wzrosty różnych składek i innych danin... Wniosek jest prosty - ludzie kupując w zagranicznych supermarketach w dłuższej perspektywie czasu przyczyniają się do pogorszenia własnej sytuacji...
Tak masz rację, mogę nie mieć mieszkania a mój ojciec nie mógł go nie mieć. Balcerowicz jak to powiedziała kiedyś ładnie pani dzwoniąc do stacji radiowej i mówiąc cytat: " Balcerowicz popełnił holocaust na polskiej gospodarce" Niby miał jej wytoczyć proces za to ale do tego nie doszło.
Tak czy inaczej, nie bardzo chyba rozumiesz plan balcerowicza. Zapytaj kogoś kto miał kredyt w trakcie wprowadzania tego :super planu. Szczególnie zapytaj o wartość odsetek którą uległa nagle zmianie po wprowadzeniu w/w planu.
Gościu z wczoraj z 18:30. Akurat ja inżynierem nie jestem ale nie zmienia to faktu że większość przedsiębiorców traktuje pracowników jak bydło, wydaje się im że są panami bytu i niebytu. U mnie było podobnie ale byłemu szefowi zszedł szybko uśmiech z twarzy jak powiedziałem :do widzenia. Na kolejnych rozmowach kwalifikacyjnych ( poza Ostrowcem) stawiałem twarde warunki. W dwóch firmach umówiliśmy się na pewne rozwiązania w określonym terminie. Trzy dni po umówionej dacie nic się nie zmieniło i położyłem wypowiedzenia na stołach kierowników, co prawda obudzili się i zaczęli marudzić że zapomnieli że to już ale dla mnie temat był zamknięty. Jeżeli ktoś zapomina o waznych ustaleniach albo chce o nich zapomnieć nie warty jest uwagi i czasu.
Na ostatniej rozmowie postawiłem jeszcze bardziej wygórowane wymagania i o dziwo zostały zaakceptowane.
Jednak to wszystko jest poza Ostrowcem i wracając do niego każdy jest szczęśliwy jak dostanie jakąkolwiek pracę co właśnie wykorzystują pracodawcy.
I tu dochodzimy do sedna sprawy, czy jesteś inżynierem czy robotnikiem, czy masz zero doświadczenia czy 20 letnie, jesteś maszyną do pracy za najniższą krajową, do tego szef ma zawsze rację i " jak ci się nie podoba to sp..... " Tak właśnie to działa. Ale niech robią tak dalej, za kilka lat sami będą zapierdzielać we własnych firmach. Jeden z drugim nie rozumie że firma to ludzie i jeżeli załoga jest zgrana to nie ma celów do nie osiągnięcia.
Ale żeby pracownik pracował wydajnie potrzebna jest motywacja a tą motywacją jest po pierwsze zachowanie szefa i kadry kierowniczej wobec pracowników a po drugie wynagrodzenie.
Jeżeli ktoś kładzie się spać z myślą "jutro znowu muszę iść do tej !@##$% pracy" to znaczy że trzeba szukać nowej, ponoć nie ma z tym problemu wg. kolegi OKO.
CBŚ do Petru:
- Skąd Pan wziął pieniądze na kampanię?
- no... z szafki
- a skąd się wzięły w szafce?
- żona włożyła
- a żona skąd miała?
- no ode mnie
- a Pan skąd miał dla żony?
- no... z szafki