21:57 i co do charakteru to też się bardzo zmieniamy. Nie masz doświadczenia i nie wiesz o czym piszesz. Wygląd jest bardzo istotny i łatwiej zmienisz charakter niż wydobędziesz piękno z niezbyt ładnej laski. Żeby naprawić garbaty nos potrzeba pieniędzy, cierpliwości w bólu i wielkiej odwagi a niestety wiele dziewczyn ma całe mnóstwo rzeczy do zrobienia. Tylko kogo stać na wydanie na siebie 100tys?
I jak sluchac rad kogos kto sam zdradza? I sie jeszcze wymadrza o operacjach plastycznych?duzo takich mialas?a skoro piszesz ze dziewczyna nie ma doswiadczenia to chyba musisz miec bardzo duzy skoro tak mowisz i tak naskakujesz na dziewczyne zastanow sie czy warto bylo
17:12 a nie umiesz czytać? Każdy popełnia jakieś błędy, gdy ma naście czy więcej lat. Błędy młodości, konkretnie jeden. Nie zdradza a zdradziłam raz. W ogóle w szoku jestem, że można szukać na forach partnera? Tak, mam doświadczenie jeśli chodzi o związek. I nie piszcie, że uroda nieważna bo bardzo ważna. Gdyby nie moja uroda, to mąż na pewno nie zwróciłby na mnie uwagi, bo spotkaliśmy się w górach a dzieliło nas 350km a odnalazł mnie. Jakoś dwie moje koleżanki do dziś są samotne i po 30, ale niestety nie są nawet trochę ładne a na operację nie mają kasy. Charakter łatwo zmienić dla kogoś, jak się kocha. Ale co Wy możecie wiedzieć...Siedzicie na forum i wyżywacie się, obrażacie i udajecie świętości, przypisujecie sobie jakieś wartości itd. Jakby Wam nic nie brakowało to mielibyście partnera/partnerkę...
A nie pomyślałaś że może szukają wartościowych ludzi a nie łapią byle co żeby nie być samemu ? A charakteru człowieka 20+ nie jest w stanie nic zmienić , natomiast urodę poprawić można i to nie są aż tak wielkie pieniądze jak piszesz. Ktoś kto zdradził będzie to robił zawsze i ty jako ta która zdradziła nie powinnaś udzielać rad i pisać że mąż jest dumny . Żaden facet nie jest dumny jak jest rogaczem bo to największe upokorzenie
20:03 ale bzdury. Ktoś kto zdradził raz nie musi nigdy więcej tego zrobić. Mam kolegę, który zdradził żonę wiele razy a od co najmniej 10lat jest wspaniałym mężem i ojcem. Są bardzo szczęśliwi. A niektórzy nie zdradzają a nagle po 50 a i później odchodzą z kim innym. Wielu ludzi ma za sobą skok w bok, oj, bardzo wielu a jak już mowa o życiu przedmałżeńskim to zapewnie większość a czepiliście się dziewczyny bo sami siedzicie i szukacie "kogoś wartościowego?" na forum? Padłam. Poprawcie wyglad jak to takie proste i nie bójcie się wyjść zza komputera, zamiast ziać z zazdrości na innych. Mój mąż też w takim razie jest rogaczem, bo byłam z nim rok a później się rozstaliśmy i znów wróciliśmy do siebie po związkach z innymi ludźmi. Oj życia sieroty nie znacie i piszecie co wam ślina na palec przyniesie. Pocieszacie się nawzajem a i poroża pewnie zazdrościcie biedne prawiczki z trądzikiem. Sorry, że nieładnie do was napisałam, ale skoro wg was ja zdradzam i mąż zdradza to inaczej was nie mogę postrzegać. Pocieszajcie sie dalej a inni mają ubaw.
Hej migotka, mam dla ciebie propozycje
niektórzy nie wierzą sami w to co pisza i tu mowia usprawiedliwiaja swoja zdrade na rozne sposoby facet na tylko sobie siadl bo sie wyszalal i zestarzal a nie teraz przykladny maz i ojciec brzydze sie takimi ludzmi ktos nie musi byc ani przydki ani paskudny zeby go zdradzac tak myslicie ze tylko takich ludzi sie zdradza? brzydkich? to w glowach macie echo i tylko tyle powiedzie duzo rzeczy rzeby usprawiedliwic swoje skoki w bok a macie lustra w domu? spojrzcie sobie w oczy bo ja bym po zdradzie nie mogla ten kto poszedl na lewo pojdzie drugi raz i robi to za kazdym razem z premedytacja i nie wciskajcie kitu ze nie bo polecicie za dreszczykiem emocji a potem co grunt pali sie pod nogami to wracacie do partnerow ja bym sie wstydzila przyznac na waszym miejscu do zdrady a podobno starsze pokolenia takie swiete sa a tu prosze nie macie morali zadnych i zdrada nigdy nie powinna byc wybaczona poszla czy poszedl wyszalec sie wygniesc z kim innym a potem wziasc takie cos od nowa? w zyciu. czemu z kochankiem czy kochanka nie zostaliscie?bo was kopneli potem bo skoro poszliscie z nim czy nia pojdziecie tez z kim innym... a kto raz niby zdradzil to sie boi ze sie kasa utnie majatek przepadnie itd i dlatego nie pojdzie MOZE drugi raz dla zdrady nie ma wytlumaczenia!!!!!!!!
nie bede komentowala co poniektorych wpisow bo sa zenujace nigdy zdrada nie ma wytlumaczenia i nie musisz byc paskudna paskudny chudy gruby niski wysoki by zostac zdradzonym czy zdradzona pani ktora obecnego meza zdradzila dlaczego bo byl paskudny?pryszczaty? potem sie cos ryplo i przyjal od nowa ? ich sprawa ich zycie. facet maz ojciec ktory zdradza?dzieci narobil zonie i latal na lewo? skonczyl pewien wiek i zmadrzal? nie wierze. zestarzal sie i zadna go nie chciala i juz nie taki sprytny a zona biedna siedziala z dziecmi i wychowywala to moze teraz ma go po stopach calowac ze sie wyszalal a teraz przypomnial sobie o rodzinie?strach pomyslec ile jest wytlumaczen dla zdrady i jak ten kto zdradzil bedzie sie wybielal. poszles poszlas na lewo szukalas wiec tam czegos nie znalazlas znalazles przyszlo zawiedzenie i mysli tam bylo lepiej trzeba wrocic. nie oceniam nikogo robcie ze swoimi zdradami co chcecie.dla mnie jestescie pod gatunkiem czlowieka. i nie pisz mi tu bzdur nie wiesz kim jestem do czego doszlam jak wygladam i co robie w zyciu moge byc kazdym a tu napisalam dla ciekawosci bylam ciekawa co napiszecie i wiem jedno ciemnota panuja wielka. dla zdrady nie ma tlumaczenia poszlas dalas mu poszles przespales sie wiedziales wiedzialas co robisz. zapytam z ciekawosci a zaczeliscie blotem obrzucac bo jak to moze miec ktos inny poglad niz wy co zdradzacie wstydzcie sie bo mi was zal. oceniacie ludzi wysylacie na operacje plastyczne istne miss i misterzy swiata to czemu zdradzacie?bo nie macie wartosci zadnej. dziekuje za opinie przeczytane przyjete :) pozdrawiam tych co zdradzili i najbardziej sie bulwersowali :) uwazam temat za skonczony:) pozdrowienia dla tych pieknych ludzi co zdradzili swoich partnerow bo byli paskudni pryszczaci a potem na kolanach wrocili zeby przyjac ich od nowa 3 majcie sie :) a w poscie wyzej napisalam ze chetnie poznam :) a nie ze szukam dozwiazku wiec nauka ze zrozumieniem by sie przydala niektorym :) papa
Gdzie jest czy była zdrada to o miłości nie ma co nawet marzyć.
Raz zdradzi , poczuje adrenalinę i będzie to powtarzał.
Tylko naiwniak próbuje sobie wmawiać że się człowiek zmieni,że będzie wierny-nic podobnego.
A pisać takie bzdury że ktoś jest dumny że ma partnera/kę która kiedyś zdradziła to szczyt głupoty. Zdrady się nie wybacza , nie zapomina bo to największe upokorzenie.
Oczywiście można udawać że wszystko gra,przymykać oko,udawać nawet szczęście , pisać na publicznych portalach o uczuciu,zmianie,poprawie w imię nawet miłości ale to dowartościowywanie się bardzo słabych ludzi którzy muszą być ze zdradzającym bo nie mają alternatywy i wiedzą że nikt ich już nie zechce,bądź boją się po prostu utraty stabilności finansowej.Może jak sobie popiszą że są szczęśliwi to im ulży? Tylko że to jest żałosne.
19:39 miałam się nie wtrącać w tą żałosną przepychankę, jednak żałosne jest też to co ty piszesz. Wg mnie ludzie błądzą i bardzo często się zmieniają. Takie przykłady mogłabym mnożyć, a samotne osoby takie jak wy sie pocieszają i podbudowują kosztem innych. Tu nikt nie napisał, że zdradza, a ze raz zdradził i to przed ślubem. Więc... Zazdrośni jesteście i żałośni. Ludzie sobie życie ułożyli i są szczęśliwi ze sobą wiele lat a wy nadal tkwicie w jednym punkcie i skomlecie o email, nr,telefon na forum. Żałośni jesteście, ze tak sie zniżacie. Zoperujcie się skoro to takie tanie i dostępne i wyjdźcie zza komputera. Go go a nie szczuć na innych stare panny.
Po zdradzie to na bank nie ma ani szczęścia ani miłości żałosny to ty jesteś ze swoimi pocieszeniami , bo pewnie nosisz rogi jak stad w kosmos i sobie tak tłumaczysz .
Ja bym nie chciała nawet kijem dotknąć kogoś kto mnie zdradził. Mam honor i godność i szacunek do samej siebie.
Ci co tego nie maja niech się pocieszają i rogi dźwigają w pokorze.
I jeszcze jedno ja nie znam żadnego szczęśliwego związku po zdradzie, nawet w filmach. Jest zdrada , jest koniec.
Uprawiać seks z innym partnerem/ką jeżeli jest się w związku? To błądzenie? To oplucie partnera/kę najgorsze z najgorszych. Zejść z jednego i wejść na drugiego.
To błądzenie? Żal mi cię jesteś niczym jeżeli tak sobie tłumaczysz zdradę.
Nom, noszę ja , Edyta. Oj rogi mam do nieba... Żal mi cię, was, którzy się tu kajają aby ktoś się zlitował. Miłych snów. Ja mam na szczęście z kim spędzić wieczór, noc i przy kim się obudzić. Bye biedaczki.
Zazdrościmy? Ale czego? Tego że ktoś ułożył sobie życie z kimś kto oszukał nas podle w życiu? Serio? No to faktycznie jest czego zazdrościć i faktycznie jesteśmy żałośni w swoim postrzeganiu świata. Jak to ludzie potrafią sobie wmówić i samemu siebie oszukać że to co było to było i ważne jest to co jest teraz i to co będzie w przyszłości. Ja chyba jestem nieczasowy, bo dla mnie to wypaczenie normalnych relacji partnerskich gdzie ktoś w związku zdradza, ale druga strona zapomina, wybacza, bo to było przed narzeczeństwem/przed ślubem to się nie liczy, a w skrajnych przypadkach to i nawet po ślubie, ale potem on/ona bardzo żałuje i sypie głowę popiołem i wszystko jest cacy i żyli długo i szczęśliwie. Tiaaa... na pewno długo i szczęśliwie - tak to chyba potrafią robić ludzie którzy umieją wymazać sobie z pamięci pewne rzeczy albo lubią się oszukiwać i tuszować myśli i emocje które do głowy przychodzą albo po prostu im to kompletnie nie przeszkadza i mogą żyć ze świadomością tego że są z osobą która kiedyś puściła ich kantem i sprzeniewierzyła się przeciwko nim.
23:46 a co ci daje ta analiza czyjegoś szczęścia? Przeanalizuj swoje "szczęście" zamiast tracić czas i emocje na czyjeś... Najwięcej do powiedzenia na temat szczęścia innych mają nieszczęśliwe stare panny i kawalerowie udający na forum, że jest ok a już szukają czegokolwiek bo starzy i samotności się boją.
A o czym Ty w ogóle chrzanisz? Ktoś inny może analizować czyjeś życia, a ktoś inny już nie ma prawa robić tego w drugą stronę? Ciekawa logika. Lepiej być samemu niż za wszelką cenę z kimś kto nas kiedyś zdradził i zawiódł nasze zaufanie. Ale co kto woli, mam to gdzieś jak ktoś sobie życie układa, tylko niech nie pisze bzdur że zdrada jest czymś normalnym i można ją wybaczyć i żyć dalej jakby nic się nie stało, bo to jest patologia.
9:49 a dla mnie patologia to ludzie, którzy tu szukają PARTNERA. Ja zdrad nie popieram, nie zdradzam, maż mnie nei zdradza ale nic mi do tego, że ktoś inny wybaczył zdradę, która była przed slubem, gdy się szuka szczęścia. Ty na pewno nie masz pojęcia o miłości, partnerstwie więc nie masz też pojęcia o czym w ogóle bredzisz.
Zdrada to zdrada i niema co tlumaczyc ;)