Nooo wszystko by się chyba zgadzało co piszesz, tylko z tym brunetem odpadam :P
Po 30 to tylko łysi zostali a ja niestety mam alergie na łysych.
ja mam alergię na brzydkie baby, a po 25 już żadna się do niczego nie nadaje.
18:17 serio? Moja koleżanka ma 39lat i ma faceta bardzo przystojnego, bogatego, zaradnego a ma 29lat. I wpatrzony w nią jak w obrazek. Czasem nie powiedziałbyś ile kto ma lat. Ja mam 36 a w tesco musiałam dowód pokazać, żeby wino wytrawne kupić. No i to nie jedyna sytuacja, papierosy dla brata też niestety były problemem, nie miałam ze sobą dokumentów i nie pomogłam. Musiał pójśc brat.
Zaraz umrę ze śmiechu
18:17 jak to sie nie nadaje no nie wygłupiaj sie przeciez nasza "najpiekniejsza i najzaradniejsza" wielka wybaczajaca ma już 30-che i se pisze jaka piekna bo chłopine starego złapała i musi zdrady wybaczać a jaka zaradna bo na utrzymaniu rodziny i pracować nie musi hahahaha No i nie nadaje sie??
Nadaje ...do wybaczania zdrad.
Jeszcze bys sie zdziwil;) co ty myslisz ze majac ponad 25at kobieta juz powinna isc na tzw emeryture?taki jestes madry bo pewnie sadzisz ze kazda mozesz miec;) znakiem tego masz ciasne horyzonty kimkolwiek jestes wbij sobie do glowy ze wiek nie jest miara witalnosci danej osoby a jej usposobienie;)
e tam.. jak mało znasz życie i facetów z 3 i 4 na przodzie :) zdziwiłabyś się , już miałam z takimi do czynienia to jest totalna zaskoczka jak mówią z jakiego są rocznika a wyglądają mniam
Nie musi byc brunet;)
A czy Ty jesteś taka święta?
Tak jak mowilam nie liczy sie kolor wlosow i wyglad sa gusta i gusciki mi sie moze ktos podobac a komus moze sie nie podobac.Bzykacz pytasz czy jestem swieta? Jestem uczciwa szczera i odpowiedzialna dziewczyna z zasadami.bedac w zwiazku nie szukam odskoczni na lewo i moe zdradzam tylko szanuje swojego partnera i proboje omowic problem.niestety tylko jak ktos ma kure..... we krwi tego sie z charakteru nie wypleni nigdy i nie ma sie co oszukiwac jak ktos zdradzi raz bedzie zdradzal caly czas chociazby mial jak to mowia miss w domu. Wyglad a charakter to dwie sprawy.wiadomo jak nie zaiskrzy to juz nie zaiskrzy.tylko wyglad mozna podrasowac a charakter?watpie
Ot, mądrą to i warto posłuchać ;) Pozdrawiam ! ;)
A ja wam powiem tak tyle cwaniakow w tych czasach mami synkow nie zaradnych zyciowo ze dramat powinno wojsko wejsc obowiazkowe od nowa zeby z tych wszystkich cio..... zrobic mezczyzn;)
21:57 nie chciałam się odzywać, bo żal mi ludzi samotnych, zdesperowanych do szukania miłości na forach. Jednak, Twoje błędy zmusiły mnie do komentarza. Najpierw naucz się pisać a później oceniaj. Z tymi zdradami też nie do końca tak jest. Ja zdradziłam męża, to było przed ślubem. Mąż wie, wybaczył mi i jesteśmy szczęśliwi 14lat. Nie natura to a głupota i młodzi ludzie często zdradzają. Mąż jednak nie wyobrażał sobie życia beze mnie i zaryzykował. Dziś się śmieje, że przez moją głupotę nie byłby dziś tak szczęsliwy i dumny.
Ma być z czego dumny z poroża chyba.
16:47 a pisałam coś o porożu? Tak, zdradziłam go raz, ale to było zanim byliśmy narzeczeństwem. Widać mocno mnie kochał, podziwiał za urodę i wybaczył. Dziś po wielu latach nie żałuje, więc i poroża nie ma. Ale fajnie, że sobie ulżyłaś/eś singielko/lu z wyboru.
Aaaa czyli przed narzeczeństwem to się nie liczy :D Nie no spoko, kupuję tą bajkę.