Tak, jak się można było spodziewać ,,upiory" Interspeedu załatwiły główną nitkę od linii kolejowej - została wycięta na złom. Teraz już kolej na hutę nie wjedzie.
Kiedyś bocznice pełniły strategiczną rolę dla wojska, zgodę na jakąkolwiek przeróbkę, naprawę główną toru, rozbiórkę pojedynczego toru i.t.p wydawała Dyrekcja Okręgowa Kolei Państwowych / w przypadku Ostrowca - Lublin/. Bocznice podlegały nadzorowi Głównej Inspekcji Kolejnictwa.Dziś samowola ciekawe czy zgodna z prawem ?