Oj Konbud dziecinny jesteś jeszcze bardzo. Podoba mi się za to podejście Alieny. Tacy ludzie właśnie tworzą szczęśliwe związki. Dlatego życzę Ci Alieno abyś w końcu znalazła swoją miłość. Pozdrawiam.
Dziekuję bardzo :) pozdrawiam.
Skończyły się argumenty to go wyzwę: jesteś dziecinny albo głupi.
Podbuduje cie jeszcze bardziej i napisze ze masz racje :)
A tacy ludzi jak Aliena zazwyczaj po kilkunastu latach szukania księcia łapią co zostało bo koleżanki i wszyscy w rodzinie już po ślubie.
"A tacy ludzi jak Aliena zazwyczaj po kilkunastu latach szukania księcia łapią co zostało bo koleżanki i wszyscy w rodzinie już po ślubie." zwróciłeś uwagę na to, że większość jest po rozwodzie ? Łapali księcia a złapali kogoś kto tylko udawał że nim jest.
Gość 45+ jak są po rozwodzie to nawet z nich mądrzy ludzie,gorzej jak nie maja odwagi odejść i zacząć życ od nowa,tylko tak tkwia w toksycznych zwiążkach.Czasem ludzie zbyt szybko podejmuja decyzje o śłubie,mało sie znaja,myślą,ze to własnie ten...a tu jednak mają inne charaktery,inne poglądy,często inne potrzeby seksualne...
Kondud,ja miałam kiedyś tego księcia...tak sie wydawało,nie szukałąm,sam mnie znalazł i podejrzane było dla mnie ,ze jest az taki dobry,az takiego nie szukalam :) Dosc szybko poprosił mnie o ręke,co mu uswiadomiłam,bylo mi z nim cudownie,troskliwy ,czuły,pracowity,dbal o mnie staral sie,ja mu tym samym się odpłacałam,nie musiałam sie nawet starac,bo płynęło to samo z siebie..Ale potrzebowałam czasu...przeczucie mówiło,ze zbyt to piękne...no i mialam rację...Nie będę opisywać szczegółów rozstania,bo zbyt to intymne,zbyt duzo do pisania...i było i minęło,nie wracajmy...Ale ten księciunio okazał sie psycholem,o podwójnej osobowosci,z jakim nigdy wczesniej nie miałam doczynienia.Niektórzy ładnie potrafią sie ukrywać,przez spory czas...Całe szczęscie ,ze dzieci nie mielismy i tego ślubu,ze chyba mądra ze mnie kobieta ,skoro nie poleciałąm od razu na oświadczyny....
Dokładnie o to mi chodzi, też byłem w toksycznym związku i teraz mając wybór taki związek czy samotność wybieram to drugie.
Przepraszam za brak podpisu w telefonie samo mi nie wstawiło.
Nie rozumiem dlaczego uważacie ,ze ja szukam księcia...
Nie szukam księcia,ale wartościowej osoby,ktora będzie mnie szanować...Z którą połaczy mnie coś więcej niż łozko i wspólny dach nad głową...bo takich to mozna miec na pęczki...Nigdy nie łapałam "byle czego" i nie zamierzam.Z politowaniem patrze na małzenstwa,pary co chwalą sie ile to lat juz razem sa...a okazuje sie jak to im dobrze...mąz czy zona przystawia rogi..spia osobno,ona tylko kuchta w domu,ma prac,gotowac i siedziec cicho,jak męzulek codziennie wypity wraca pieron wie skąd...zero rozmów,zero wspólnych tematów,zero poszanowania,tylko wspólny kredyt...Nie spieszno mi do tego i nigdy nie bedzie.Jakos nigdy nie mialam z tym problemów,ze jak piszesz "wszyscy w rodzinie już po slubie"...ani tez nie miałąm "parcia na biała suknię " :)
To jest Twój książe jak opisałaś, życzę z całego serca znalezienia kogoś takiego :)
:) dziekuję :) chociaż nadzieja słabnie...Tobie tez wszystkiego dobrego zyczę
Dziękuję :) Mnie nadzieja już opuściła, prawie 10 lat samotności i pojedyncze spotkania z kobietami które zniechęciły mnie do dalszych poszukiwań ma wpływ.
Jak masz pole to idę za Tobą, jesteś rozsądny i wiesz co w życiu ważne a zawsze marzyłam o facecie co mnie zrozumie i o spacerach wśród pól i łąk
Gdzie ty widzisz wyzwiska? Po prostu z Twojej wypowiedzi wynika że masz dziecinne podejście do tego tematu. To żadna obraza tylko obiektywny fakt. Nie musisz mnie podbudowywać bo żadnej satysfakcji z tego nie mam. Nie będę jednak na siłę kłamał Cię że masz rację bo jej po prostu nie masz. Jeśli sam do tego dojdziesz i zmienisz myślenie to może przestaniesz być sam. Pozdrawiam.
Sorka,ale chyba wybierasz własnie takie dziewczyny...tego pokroju,o takich wartościach...a do tego nie taktowne...O pracy niekoniecznie rozmawiam na pierwszym spotkaniu...bo po co mam takie rzeczy mówić od razu skoro nie wiem czy znajomośc przetrwa do drugiego spotkania...o miejscu zamieszkania tak ,ale w innej kwesti,czy z Ostrowca czy z poza...a o tym jaki ma samochód to w ogóle mnie to nie obchodzi.Ja wiem ,ze są takie kobiety co własnie przede wszystkim to ich interesuje,ja zdaje sobie sprawę...ale nie wszystkie,serio nie wszystkie !
Więc wyjścia masz dwa...1.zmienic typ kobiety na które lecisz :)
2.pozostac przy tych pustych laluniach ,cieszyc sie jak to pięknie wyglądają w mini i jak długie maja tipsy :) chwalic sie ile to sie zarabia i NIE NARZEKAC WTEDY ZE LECĄ TYLKO NA KASĘ,bo samemu sie taki typ kobiety preferuje...
Ps.do hejterów-wiem,nie wszystkie kobiety z tipsami i ładnym opalonym ciałkiem to puste lale,wiem :) ale często...:)
Alieno mam wrażenie, że uroda innych kobiet nie daje Ci spokoju. Wiesz, ze tyle pięknych i głupich co szpetnych i głupich? A Ty niestety ani mądrze ani składnie nie piszesz. Takich nie szukam. Chciałbym inteligentną kobietę, znającą chociaż ten ojczysty język ale też wyglądającą tak, żebym nie wstydził się do niej przyznać. Takiej szukam i znajdę.
Powiem tylko tyle ,potrafię zauważyc piękną i mądrą kobietę,docenić jej urodę,przyznać jak piękna ma twarz czy ciało,a gdy jest do tego inteligentna,wow,super.Niech Ci będzie,ze ja szpetna i nawet głupia,nie zalezy mi na opinii takich "ineligentów" jak Ty,którzy dziwne wnioski wyciągają.Nie moja wina,ze dość często kobiety naprawdę piękne,zgrabne,mają pusto w głowie..często wykorzystując swoją urodę własnie skaczą z kwiatka na kwiatek,do tego patrząc który to lepiej umięsniony i lepszą furą sie wozi...znam wiele przykładów.Teraz zarzucisz mi pewnie zazdrosc...ze tez bym tak chciala hehehe...Nie o takim zyciu marze i nie takich wartosci sie trzymam.I czytaj uwaznie..nie powiedzialam ,ze nie istnieja piękne i mądre kobiety....
Podaj jakis email, M!
Ja dobrze zarabiam i cieszę się, że jestem sam. Mogę kupić każdą dziewczynę w Ostrowcu razem z jej całą rodziną. Potem wyrzucam i biorę następną. Trzeba zaliczać jak najwięcej się da panowie, nie ważne jakim kosztem.