Mieszkam pod miastem i po prostu nie mam siły do ludzi którzy parkują centralnie na chodniku mają pobocza podjazdy ale robią to by utrudnić innym życie. Wczoraj z tego powodu mój syn zjeżdżając na kamieniste pobocze żeby ominąć samochód wywalił się i obtarł sobie i rękę i nogę. Opieprzyłam kobietę ponieważ miała masę miejsca a zajęła cały chodnik ona nie widziała jednak różnicy i była zaskoczona co ja od niej wymagam. Czasami jednak może dojść do tragedii jak człowiek jedzie rozpędzony rowerem i w porę nie wyhamuje. Czy ktoś się orientuje co z takimi przypadkami można zrobić? Czy można zadzwonić na straż miejską lub policje?
Może raz zaparkowała... Nie przesadzaj. Moja córka często ma poobdzierane ręce i nogi, a to na rolkach a to na rowerze wypadek, a i na placu zabaw się poobdziera. Nie rób z synka takiej niemoty, że wielkie halo z otarcia robisz.
a gdzie mamy naszą Straż Miejską ,niech się przyda
Wzywa policję. Rób zdjęcie bo jak odjedzie to nic nie zrobisz a na podstawie zdjęcia policja może wezwać takiego delikwenta na pogadanki albo dać mandat. W przepisach jasno jest napisane ile miejsca ma zostać na chodniku dla pieszych o ile parkowanie samochodów na nim jest dopuszczalne. W żadnym wypadku wyżej wymieniona pani nie powinna zastąpić całego chodnika. Jeżeli pmietasz numer rejestracyjny to idź albo zadzwoń na policje tym bardziej ze syn uległ potluczeniom.
Jak najbardziej zadzwonić można.
Sama nie wiesz co z takimi przypadkami można zrobić, więc domyślam się, że i za bardzo przepisów ruchu drogowego nie znasz. Skąd więc wniosek o niepoprawnym parkowaniu w danych przypadkach?
Na poboczach nie można parkować jeśli jest wyznaczone linią ciągłą. Tak samo nie wolno parkować na podjazdach. Na chodnikach można parkować 2 kołami, ale trzeba zostawić 1,5 metra szerokości chodnika. Oczywiście wszystko tyczy się sytuacji, gdy nie ma znaków zakazujących takiego parkowania...
Przestalibyście tak bronić parkujących i nie wytykać, że ktoś ze zgłaszających nie zna przepisów drogowych (gość z 11:35 - znawca przepisów!), bo nieprawidłowo zaparkowanych samochodów jest cała masa i najwyższy czas, aby zwracać na takie sytuacje uwagę, szczególnie tym młodym - bo jak mówi przysłowie: czego Jaś się nie nauczy, to Jan nie będzie umiał. Mam przykład przed swoim blokiem, gdzie nieraz stoi zaparkowany samochodów dosłownie w poprzek, gdzie zajmuje dwa miejsca parkingowe, gdzie każdy centymetr parkingu się liczy i co? też powinienem powiedzieć i usprawiedliwić: może raz tak zaparkował. Przez takie nasze zachowanie i nie zwracanie uwagi, takim ludziom dajemy nasze przyzwolenie i potem dziwimy się, że potem dla nich nie ma zakazów, nakazów i przestrzegania przepisów - teraz na chodniku, parkingu, a potem na drodze.
wywalił się nie z powodu auta tylko dlatego, ze jest łajzą i nie win nikogo za jego nieudolność. Nauczyłaśgo jezdzic po chodniku a to też zabronione, bo jezdzi się po scieżce rowerowej. /To, ze zjechał na pobocze kamienista i spadł z roweru oznacza tylko, ze nie radzi sobie na nierownej powierzchni.