Chodzi o incydent z czerwca 2026 r. w Berlinie, w którym uczestniczyli członkowie Ruchu Obrony Granic (ROG) z Robertem Bąkiewiczem na czele.
### Co się stało (w skrócie)
Według niemieckiej policji i relacji mediów:
* grupa ok. kilkunastu osób (w żółtych kamizelkach) chciała przejść pod pomnik upamiętniający polskie ofiary II wojny światowej w Berlinie,
* nie mieli zgłoszonego zgromadzenia w wymaganej procedurze,
* niosła duży drewniany krzyż i transparenty,
* policja zaproponowała im alternatywę: zgromadzenie stacjonarne albo wejście indywidualne,
* gdy grupa mimo zakazu ruszyła dalej, 6 osób zostało chwilowo zatrzymanych, użyto środków przymusu,
* wszyscy zostali później zwolnieni. ([Wiadomości][1])
## Co piszą niemieckie i zagraniczne media
### Niemcy (np. „Die Welt”, „Tagesspiegel”)
* podkreślają, że była to nielegalnie zgłoszona demonstracja / marsz,
* opisują interwencję jako standardową reakcję policji na naruszenie przepisów o zgromadzeniach,
* zwracają uwagę, że grupa odmówiła zastosowania się do poleceń,
* część mediów (np. „Tagesspiegel”) określa ROG jako ruch o charakterze prawicowym / nacjonalistycznym lub paramilitarnym,
* narracja jest raczej: *„interwencja policji wobec nielegalnego marszu”*, a nie „atak na protest”. ([DIE WELT][2])
### Media zagraniczne (agencje, portale europejskie)
* opisują zdarzenie jako krótki incydent między aktywistami z Polski a policją w Berlinie,
* podkreślają, że:
- demonstracja dotyczyła symbolicznego upamiętnienia,
- ale nie spełniała formalnych wymogów,
* zazwyczaj używają neutralnego języka typu:
- „temporary detention”
- „police intervention”
- „unauthorized march” ([euronews][3])
## Jak to różni się w przekazach (ważne)
* Niemieckie media → prawo i porządek / nielegalne zgromadzenie
* część polskich mediów i polityków → „skandal”, „przemoc policji”, „atak na Polaków”
* zagranica → neutralne „starcie przy demonstracji”
## Sedno sporu
Cała różnica interpretacji wynika głównie z tego:
* czy był to legalny marsz/pielgrzymka, czy
* niezgłoszona demonstracja z elementami zakazanego przemarszu
Jeśli chcesz, mogę Ci rozpisać dokładnie:
* co twierdzi Bąkiewicz i ROG,
* a co dokładnie odpowiada berlińska policja punkt po punkcie.
[1]: https://wiadomosci.onet.pl/swiat/czlonkowie-ruchu-obrony-granic-zakuci-w-kajdanki-niemiecka-policja-reaguje/285m4b9 "Robert Bąkiewicz skuty kajdankami w Berlinie. Niemiecka ..."
[2]: https://www.welt.de/regionales/berlin/article6a323809a7834e0047eec46c/polizei-nimmt-polnische-aktivisten-voruebergehend-fest.html "Polizei nimmt polnische Aktivisten vorübergehend fest"
[3]: https://pl.euronews.com/europa/2026/06/17/awantura-wokol-krzyza-w-berlinie-bakiewicz-zatrzymany-przez-policje "Awantura wokół krzyża w Berlinie. Bąkiewicz zatrzymany ..."
---
Oto konkretne dwie perspektywy – co mówią policja i co mówi druga strona + jak opisują to media.
# Co mówi policja w Berlinie (oficjalna wersja)
Według komunikatów berlińskiej policji:
* grupa ok. 15 osób z Ruchu Obrony Granic próbowała przejść z dużym drewnianym krzyżem do miejsca pamięci Polaków w Berlinie
* marsz nie był zgłoszony zgodnie z niemieckim prawem o zgromadzeniach
* policja zaproponowała legalne alternatywy:
- zgromadzenie stacjonarne
- albo indywidualne dojście do pomnika
* grupa odmówiła i kontynuowała przemarsz
* wtedy policja:
- zatrzymała 6 osób (krótkotrwale)
- użyła środków przymusu, bo część osób stawiała opór
* wszyscy zostali zwolnieni tego samego dnia
Klucz w tej wersji: to nie był zakaz upamiętnienia, tylko nielegalna forma zgromadzenia (marsz bez zgłoszenia)
# Co mówi Bąkiewicz i Ruch Obrony Granic
Robert Bąkiewicz i Ruch Obrony Granic twierdzą:
* ich celem była modlitwa i upamiętnienie polskich ofiar II wojny światowej
* nie mieli organizować „marszu politycznego”, tylko symboliczne przejście i postawienie krzyża
* według nich:
- policja niesłusznie zakazała dojścia do miejsca pamięci
- zaproponowane miejsce było „nieadekwatne”
* twierdzą też, że:
- użyto nadmiernej siły
- byli szarpani i zakuwani w kajdanki
* określają sytuację jako „skandal” i ograniczanie wolności upamiętnienia
# Jak opisują to media (najczęstszy obraz)
## Niemieckie media
(np. „Die Welt”, „Tagesspiegel”)
* akcentują:
- naruszenie prawa o zgromadzeniach
- brak zgłoszenia marszu
* opisują grupę jako:
- ruch prawicowy / nacjonalistyczny
* ton: „interwencja policji wobec nielegalnego przemarszu”
## Media międzynarodowe (agencje / portale europejskie)
* używają bardziej neutralnych określeń:
- „incident”
- „police intervention”
- „temporary detention”
* podkreślają:
- krótki charakter zatrzymań
- brak poważnych konsekwencji prawnych
## część polskich mediów (zwłaszcza prawicowych)
* mocno podkreśla:
- „skucie Bąkiewicza”
- „przemoc policji”
* narracja: konflikt i symboliczne upokorzenie Polaków
# Sedno sporu (najważniejsze). Cała różnica wynika z jednego punktu:
Niemcy: „możecie się modlić i upamiętniać, ale musicie zgłosić marsz”
ROG: „to nie był marsz, tylko symboliczna forma pamięci – nie powinna wymagać zgłoszenia”
# W praktyce
To nie był „poważny incydent polityczny”, tylko: konflikt o formę zgromadzenia + interpretację prawa
Jeśli chcesz, mogę Ci jeszcze rozpisać:
* czy w Niemczech naprawdę trzeba zgłaszać takie marsze (i kiedy nie trzeba),
* albo dlaczego dokładnie policja reaguje tak ostro na „niezgłoszone zgromadzenia” w Berlinie.
---
Sprawdziłem aktualne relacje z Berlina i niemieckich/międzynarodowych źródeł — i tu masz najbardziej uporządkowany, faktograficzny obraz tego, co się wydarzyło i jak to jest opisywane.
# Co dokładnie się stało w Berlinie (fakty)
Według berlińskiej policji i agencji informacyjnych:
* grupa ok. 15 osób z Ruchu Obrony Granic (ROG) pojawiła się w Berlinie przy Reichstagu
* mieli:
- żółte kamizelki
- duży drewniany krzyż
- transparenty
* chcieli przejść do miejsca pamięci Polaków z II wojny światowej
* policja uznała, że:
- marsz nie był zgłoszony / nie był dopuszczony w tej formie
* zaproponowano im:
- zgromadzenie stacjonarne albo
- indywidualne podejście do pomnika
* grupa odmówiła i ruszyła razem
* policja zatrzymała 6 osób (w tym Bąkiewicza) na krótko
* użyto siły, bo część osób stawiała opór
* wszyscy zostali zwolnieni tego samego dnia ([Polskie Radio][1])
# Jak opisują to niemieckie media
Najczęstsza narracja (np. „Welt”, „Tagesspiegel”):
Kluczowe akcenty:
* „nielegalny przemarsz / brak zgłoszenia”
* „interwencja policji zgodna z prawem”
* „użycie środków przymusu po odmowie wykonania poleceń”
Ocena grupy:
* część mediów określa ROG jako:
- ruch nacjonalistyczny / prawicowy / radykalny
ton jest raczej: „policja zatrzymała nielegalną demonstrację” ([Rzeczpospolita][2])
# Media międzynarodowe (np. Euronews, agencje)
Tu opis jest bardziej neutralny:
* „krótka interwencja policji”
* „tymczasowe zatrzymania”
* „konflikt przy próbie marszu do miejsca pamięci”
Bez mocnych ocen politycznych — raczej opis zdarzenia proceduralnego. ([euronews][3])
# Jak opisuje to strona polska (ROG / część mediów)
Narracja Bąkiewicza i zwolenników:
* to była modlitwa i upamiętnienie ofiar II wojny światowej
* nie „marsz polityczny”
* policja:
- miała zablokować dostęp do miejsca pamięci
- użyć nadmiernej siły
* podkreślają:
- krzyż jako symbol pamięci
- „brak zgody Niemców na upamiętnienie”
# Dlaczego jest spór interpretacyjny
To nie jest spór o sam fakt zatrzymań, tylko o:
Prawo niemieckie:
* każde zgromadzenie publiczne + przemarsz = wymaga zgłoszenia
* brak zgłoszenia → policja może zakazać formy marszu
interpretacja ROG: to nie był „marsz”, tylko: „symboliczne przejście modlitewne”
# W skrócie (najprościej)
* Fakt: była interwencja policji i krótkie zatrzymania
* Powód oficjalny: brak zgłoszenia zgromadzenia w formie marszu
* Spór: czy to był legalny „marsz”, czy tylko „upamiętnienie”
* Media:
- Niemcy → „naruszenie prawa”
- Polska część → „nadmierna reakcja policji”
Jeśli chcesz, mogę Ci jeszcze wyjaśnić jedną ważną rzecz: dlaczego w Niemczech nawet „modlitwa w grupie z krzyżem” może być traktowana jako zgromadzenie publiczne i wymaga zgłoszenia (to często zaskakuje ludzi).
[1]: https://www.polskieradio.pl/395/7784/Artykul/3699121%2Cpolish-consul-checks-berlin-police-action-after-activists-detained-near-wwii-memorial-site "Polish consul checks Berlin police action after activists ..."
[2]: https://www.rp.pl/spoleczenstwo/art44639911-berlin-skuto-i-zatrzymano-czlonkow-ruchu-obrony-granic-bakiewicz-moze-dojsc-do-uzycia-sily "Berlin: Skuto i zatrzymano członków Ruchu Obrony Granic. ..."
[3]: https://pl.euronews.com/europa/2026/06/17/awantura-wokol-krzyza-w-berlinie-bakiewicz-zatrzymany-przez-policje "Awantura wokół krzyża w Berlinie. Bąkiewicz zatrzymany ..."
---
Ciekaw jestem jak niemiecka policja poradziłaby sobie ze strajkami kobiet jakie były w Polsce, gdyby niemieckie kobiety strajkowały w Niemczech.
To trudno ocenić jednoznacznie, bo zależy od skali protestów, ich przebiegu i tego, czy uczestnicy przestrzegaliby niemieckiego prawa dotyczącego zgromadzeń.
Generalnie Niemcy mają silną ochronę prawa do demonstracji, wynikającą z art. 8 niemieckiej konstytucji (Grundgesetz). Jednocześnie policja dość konsekwentnie egzekwuje przepisy dotyczące zgłaszania zgromadzeń, tras marszów, blokad dróg czy bezpieczeństwa publicznego.
Jeśli porównamy do polskich Strajków Kobiet z lat 2020–2021:
* demonstracje o podobnej skali odbywały się także w Niemczech (np. protesty klimatyczne, przeciw COVID-owym obostrzeniom, propalestyńskie czy związane z prawami kobiet),
* niemiecka policja zwykle pozwala na bardzo duże manifestacje, nawet liczące dziesiątki tysięcy uczestników,
* ale gdy dochodzi do blokad, niezgłoszonych marszów, naruszania warunków zgromadzenia lub starć z policją, często dochodzi do legitymowań, zatrzymań i użycia środków przymusu.
W praktyce można znaleźć przykłady zarówno:
* wielkich protestów, które przebiegły bez większych interwencji policji,
* jak i protestów, podczas których zatrzymano setki osób za naruszenie przepisów dotyczących zgromadzeń.
Warto też pamiętać, że ocena działań policji jest często zależna od poglądów politycznych obserwatora. Zwolennicy danego protestu mogą uważać interwencję za nadmierną, a przeciwnicy za zbyt łagodną.
Jeśli interesuje Cię konkretne porównanie, mogę zestawić:
1. działania policji podczas polskiego Strajku Kobiet w 2020 r.,
2. działania niemieckiej policji podczas dużych protestów w Niemczech (np. klimatycznych, antycovidowych czy feministycznych),
i pokazać podobieństwa oraz różnice.
Polacy nie mają się czego wstydzić
Telewizja Narew: 10 lipca 2025 Grzegorz Braun ujawnia kulisy zbrodni w Jedwabnem https://www.youtube.com/watch?v=2fY_TtlcWmc
Tygodnik DoRzeczy: 13 lipca 2025 Wysyłano mi groźby i robiono piekło z życia! - o ekshumacjach w Jedwabnem mówi Prof. M. Grupa https://www.youtube.com/watch?v=FN705PNRl3k
Data wydania: 2001-01-01 Jedwabne Geszefty autorstwa Henryk Pająk - 284 str. - ISBN: 8387510858
Wydana w maju 2000 r. książka Jana Tomasza Grossa Sąsiedzi: historia zagłady żydowskiego miasteczka rozpętała histeryczną kampanię oskarżania Polaków z Jedwabnego o okrutne wymordowanie swoich żydowskich sąsiadów w lipcu 1941 r. Pomimo przychylnej tej tezie postawie większości mediów, ukazało się wiele publikacji (zarówno artykułów, jak i książek), podważających narzucaną przez nieprzyjaciół Polski wizję tamtych wydarzeń. Jedną z takich pozycji, broniących jedwabieńskich Polaków, są właśnie Jedwabne geszefty Pająka: książka ta pokazuje kulisy „operacji Jedwabne”, kwestionując rzetelność Grossa jako historyka i obnażając jego nieczyste intencje. Kto chce poznać motywy i metody zorganizowanej, międzynarodowej akcji szkalowania narodu polskiego przez Żydów, powinien tę książkę przeczytać. Średnia ocen: 7,8 / 10 ; 12 ocen; Komentarze:
> Apolonia 16.08.2024 - 10 / 10 - Czekam aż, nowa uśmiechnięta władza (wybrana 15 października) włączy ten tytuł do kanonu lektur szkolnych. Ojć!
> Leszy 03.12.2017 - 7 / 10 - Autor odkłamuje historię, brawa dla niego.
> medialny 22.04.2015 - 10 / 10 - Twórczość Henryka Pająka jest ze wszech miar niesamowita. Publicystyczna ale bardzo szczegółowa narracja. Większość informacji, danych poparta źródłami. Fantastyczna wnikliwość w przedstawianiu tematów. I wreszcie - opisywanie faktów z historii Polski i świata, których nie przeczytasz w prasie ani nie usłyszysz w TV ... To jeden z niewielu bezkompromisowych pisarzy, który "nigdy się nie poddał". Kupować, pożyczać i czytać, czytać ... https://lubimyczytac.pl/ksiazka/179054/jedwabne-geszefty
Jedwabne geszefty 10 lipca 2001 r Zdrajcy Polski Kwaśniewski i Kaczyński oraz Tusk i Komorowski - Film dokumentalny "Jedwabne Geszefty" z 2001, który jeszcze dzis dostał się na główną wykopu, obrazujący genezę wrabiania Polaków w jedwabieńską zbrodnię na Żydach, właśnie przed chwilą został usunięty z YouTuba. Tak działają media pod wpływem żydów. Gdy prawda wychodzi na jaw - cenzurują internet.
https://www.dailymotion.com/video/x7oj8fz
Pobierz filmy z Dailymotion https://www.savethevideo.com/dailymotion-downloader
Jedwabne geszefty https://www.cda.pl/video/67832fc
https://web.archive.org/web/20260622202911/ac10.v02.savethevideo.com/dailymotion-x7oj8fz-hls-380.mp4
Telewizja Narew: 10 lipca 2025 Grzegorz Braun ujawnia kulisy zbrodni w Jedwabnem https://www.youtube.com/watch?v=2fY_TtlcWmc
Tygodnik DoRzeczy: 13 lipca 2025 Wysyłano mi groźby i robiono piekło z życia! - o ekshumacjach w Jedwabnem mówi Prof. M. Grupa https://www.youtube.com/watch?v=FN705PNRl3k
Data wydania: 2001-01-01 Jedwabne Geszefty autorstwa Henryk Pająk - 284 str. - ISBN: 8387510858
Wydana w maju 2000 r. książka Jana Tomasza Grossa Sąsiedzi: historia zagłady żydowskiego miasteczka rozpętała histeryczną kampanię oskarżania Polaków z Jedwabnego o okrutne wymordowanie swoich żydowskich sąsiadów w lipcu 1941 r. Pomimo przychylnej tej tezie postawie większości mediów, ukazało się wiele publikacji (zarówno artykułów, jak i książek), podważających narzucaną przez nieprzyjaciół Polski wizję tamtych wydarzeń. Jedną z takich pozycji, broniących jedwabieńskich Polaków, są właśnie Jedwabne geszefty Pająka: książka ta pokazuje kulisy „operacji Jedwabne”, kwestionując rzetelność Grossa jako historyka i obnażając jego nieczyste intencje. Kto chce poznać motywy i metody zorganizowanej, międzynarodowej akcji szkalowania narodu polskiego przez Żydów, powinien tę książkę przeczytać. Średnia ocen: 7,8 / 10 ; 12 ocen; Komentarze:
> Apolonia 16.08.2024 - 10 / 10 - Czekam aż, nowa uśmiechnięta władza (wybrana 15 października) włączy ten tytuł do kanonu lektur szkolnych. Ojć!
> Leszy 03.12.2017 - 7 / 10 - Autor odkłamuje historię, brawa dla niego.
> medialny 22.04.2015 - 10 / 10 - Twórczość Henryka Pająka jest ze wszech miar niesamowita. Publicystyczna ale bardzo szczegółowa narracja. Większość informacji, danych poparta źródłami. Fantastyczna wnikliwość w przedstawianiu tematów. I wreszcie - opisywanie faktów z historii Polski i świata, których nie przeczytasz w prasie ani nie usłyszysz w TV ... To jeden z niewielu bezkompromisowych pisarzy, który "nigdy się nie poddał". Kupować, pożyczać i czytać, czytać ... https://lubimyczytac.pl/ksiazka/179054/jedwabne-geszefty
Jedwabne geszefty 10 lipca 2001 r Zdrajcy Polski Kwaśniewski i Kaczyński oraz Tusk i Komorowski - Film dokumentalny "Jedwabne Geszefty" z 2001, który jeszcze dzis dostał się na główną wykopu, obrazujący genezę wrabiania Polaków w jedwabieńską zbrodnię na Żydach, właśnie przed chwilą został usunięty z YouTuba. Tak działają media pod wpływem żydów. Gdy prawda wychodzi na jaw - cenzurują internet.
https://www.dailymotion.com/video/x7oj8fz
Pobierz filmy z Dailymotion https://www.savethevideo.com/dailymotion-downloader
Jedwabne geszefty https://www.cda.pl/video/67832fc
https://web.archive.org/web/20260622202911/ac10.v02.savethevideo.com/dailymotion-x7oj8fz-hls-380.mp4
Reichstag może oznaczać kilka rzeczy, zależnie od kontekstu:
1. Parlament Niemiec – historycznie słowo „Reichstag” (niem. „zgromadzenie Rzeszy”) oznaczało parlament w różnych okresach niemieckiej historii, m.in. w German Empire i Weimar Republic.
2. Budynek Reichstagu w Berlinie – najbardziej znane znaczenie. To zabytkowy gmach parlamentu w Berlin, ukończony w 1894 roku. Obecnie jest siedzibą niemieckiego parlamentu, czyli Bundestag. Charakterystycznym elementem budynku jest szklana kopuła zaprojektowana przez Norman Foster.
3. Pożar Reichstagu (1933) – ważne wydarzenie historyczne. Pożar budynku Reichstagu został wykorzystany przez Adolf Hitler i nazistów do rozszerzenia uprawnień władzy i ograniczenia swobód obywatelskich. To wydarzenie jest znane jako Reichstag Fire.
4. Zdobycie Reichstagu w 1945 r. – podczas Battle of Berlin budynek stał się symbolem upadku nazistowskich Niemiec. Słynne zdjęcie radzieckich żołnierzy wywieszających flagę na Reichstagu pochodzi właśnie z tego okresu.
Jeśli spotkałeś słowo „Reichstag” w konkretnym tekście lub filmie, mogę pomóc wyjaśnić jego znaczenie w tym konkretnym kontekście.
Odp.: Integrator za 20mln przy ul. Sandomierskiej miał powstać do końca maja 2025
A prawda to, że mały Adolfek topił się w rzeczce i jakaś dobra dusza go uratowała od pewnej śmierci?
-
Nad rzeczką opodal krzaczka
Mieszkał Adolf-dziwaczka,
Lecz zamiast trzymać się rzeczki
Robił piesze wycieczki.
-
Raz poszedł więc do fryzjera: „Poproszę... zdjęcie Führera!”
A gdy mu dali portrecik,
Zażądał doń etykiecik: „Napisać, że to aniołek,
Choć nosił mundur i pistolet!”
-
„Poproszę... styl Führera!”
A gdy mu wąs zapuścić kazali,
Zażądał doń... czołgi ze stali.
Potem fryzjera spytał z powagą: „Czy mogę rządzić już całą Pragą?”
---
Adolf Dziwaczek
-
Za lasem, pod Alp zboczeczkiem,
Mieszkał raz Adolf z wąsiczkiem.
Lecz zamiast siać groch lub fasolkę,
Wolał z tłumami robić marszolkę.
-
Raz rzekł do psa generała:
„Zrób mi Reichstag z czekolada!”
A potem — ni z gruszki, ni z pietruszki —
Malował flagi na poduszki.
-
W fabryce Siemens w środku dnia,
Mówił: „Niech darmo pracuje świat!”
Zamiast dać ludziom kromkę chleba,
Budował obóz aż po nieba.
-
Gdy ktoś się spytał: „A gdzie sumienie?”
Rzekł: „W szafie mam... na przemienienie!”
Wysłał list w pancernej kopercie:
„Szukam pokoju… w celi śmierci.”
-
Gdy patrzył w lustro, widział lwa,
Choć w oczach była tylko trwoga.
Zamiast jabłka zjeść na śniadanie,
Brał mapę świata na przegryzanie.
-
Ludzie mówili: „To nie człowiek –
To dziwak, co gubi się w słowie!”
A on wciąż głosił z mównicy:
„Zróbmy z wojny tradycję!”
-
Na koniec schował się w bunkrze z zegarkiem,
Mówiąc, że czas mu minął… za żartkiem.
A gdy go kucharz znalazł w tapczanie,
Z Adolfa zrobił się… strach na ścianie.
-
I chociaż zgasł jak świeczka,
Pamięta świat tego dziwaczka.
„Zrób mi Reichstag z czekolada!”
Jeśli przez Reichstag masz na myśli budynek parlamentu w Berlinie, to jego polskim odpowiednikiem jest gmach Sejmu i Senatu RP w Warszawie.
* Reichstag to historyczna siedziba niemieckiego parlamentu, a obecnie miejsce obrad Bundestag.
* W Polsce funkcję parlamentu pełni Sejm Rzeczypospolitej Polskiej oraz Senat Rzeczypospolitej Polskiej, które obradują w kompleksie przy ul. Wiejskiej w Warszawie.
Jeżeli pytasz o odpowiednik samego budynku jako charakterystycznego symbolu państwa, to:
* Niemcy → Reichstag Building w Berlinie.
* Polska → Kompleks Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w Warszawie.
Warto też pamiętać, że słowo „Reichstag” historycznie oznaczało zarówno budynek, jak i sam parlament. W takim znaczeniu odpowiednikiem byłby po prostu polski parlament (Sejm i Senat).
Chodzi o akcję „Orzeł może” z 2013 roku, która stała się jednym z najbardziej pamiętanych sporów symbolicznych z prezydentury Bronisław Komorowski. [1]
### Co to była za akcja?
Akcję zorganizowały m.in. [Gazeta Wyborcza] https://wyborcza.pl i Program Trzeci Polskiego Radia z okazji Dnia Flagi. Jej celem było promowanie bardziej pogodnego, optymistycznego patriotyzmu pod hasłem „Orzeł może”. W ramach wydarzenia pokazano dużą rzeźbę orła wykonaną z czekolady. [1]
### Skąd kontrowersje?
Krytycy zwracali uwagę, że:
* orzeł nie wyglądał jak oficjalne godło państwowe,
* nie miał korony,
* pojawiły się różowe balony i luźna, festynowa oprawa,
* część osób uznała, że symbole narodowe zostały potraktowane zbyt lekko. [2]
Właśnie wtedy pojawiło się określenie „czekoladowy orzeł”, które przeciwnicy polityczni Komorowskiego często później przypominali. [3]
### Co mówił Grzegorz Braun?
Grzegorz Braun i inni politycy prawicy wielokrotnie przywoływali tę sprawę jako przykład ich zdaniem niewłaściwego podejścia elit III RP do symboli narodowych. W narracji Brauna i części środowisk konserwatywnych „czekoladowy orzeł” stał się symbolem lekceważenia polskiej tradycji i godła państwowego. To dlatego temat wracał w jego wystąpieniach jeszcze wiele lat później. [1]
### Jak tłumaczył to Komorowski?
Sam Komorowski bronił akcji. Twierdził, że chodziło o odejście od „pomnikowego” i wyłącznie martyrologicznego patriotyzmu na rzecz patriotyzmu bardziej radosnego i codziennego. Mówił też, że nie widzi nic niestosownego w orle wykonanym z czekolady i że był to element atrakcyjnej formy świętowania. [4]
W skrócie: nie chodziło o oficjalne godło Polski, lecz o artystyczną figurę orła użytą w kampanii społecznej. Dla zwolenników była to próba „odczarowania” patriotyzmu, a dla przeciwników – niepotrzebne ośmieszanie narodowych symboli. [4]
Warto też zauważyć, że Komorowski wielokrotnie publicznie podkreślał znaczenie orła w koronie jako symbolu polskiej suwerenności. [5]
[1]: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/31994,orzel-z-czekolady-osmiesza-narodowe-symbole.html "Orzeł z czekolady ośmiesza narodowe symbole - Nasz Dziennik"
[2]: https://www.rp.pl/polityka/art13114811-hofman-i-nalecz-o-akcji-orzel-moze "Hofman i Nałęcz o akcji Orzeł może - rp.pl"
[3]: https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,143907,17963721,duda-wypomina-komorowskiemu-czekoladowego-orla-nastepnego-dnia.html "Duda wypomina Komorowskiemu czekoladowego orła. Następnego dnia pozuje z orłem z chleba"
[4]: https://kulturaliberalna.pl/2017/10/10/bronislaw-komorowski-wywiad-patriotyzm-pis/ "„Zarzucanie Polsce imposybilizmu to po prostu debilizm""
[5]: https://www.prezydent.pl/kancelaria/archiwum/archiwum-bronislawa-komorowskiego/aktualnosci/wydarzenia/orzel-w-koronie-symbolem-naszej-suwerennosci,15554 ""Orzeł w koronie symbolem naszej suwerenności" \ Kancelaria \ Archiwum \ Archiwum Bronisława Komorowskiego \ Aktualności \ Wydarzenia \ Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej"
Angielskie słowo "impossible" po polsku najczęściej oznacza: niemożliwy (przymiotnik)
* It's impossible. → To niemożliwe.
* An impossible task. → Niemożliwe zadanie.
Inne tłumaczenia zależnie od kontekstu:
* niewykonalny – gdy czegoś nie da się wykonać,
* nieosiągalny – gdy celu nie da się osiągnąć,
* wykluczony – w znaczeniu „nie ma mowy”.
Jeśli chodziło Ci o słowo "impossibly", to znaczy „niemożliwie” lub „niewiarygodnie” (np. impossibly difficult = niewiarygodnie trudny).
„Zrób mi Reichstag z czekolada!”
Jeśli przez Reichstag masz na myśli budynek parlamentu w Berlinie, to jego polskim odpowiednikiem jest gmach Sejmu i Senatu RP w Warszawie.
* Reichstag to historyczna siedziba niemieckiego parlamentu, a obecnie miejsce obrad Bundestag.
* W Polsce funkcję parlamentu pełni Sejm Rzeczypospolitej Polskiej oraz Senat Rzeczypospolitej Polskiej, które obradują w kompleksie przy ul. Wiejskiej w Warszawie.
Jeżeli pytasz o odpowiednik samego budynku jako charakterystycznego symbolu państwa, to:
* Niemcy → Reichstag Building w Berlinie.
* Polska → Kompleks Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w Warszawie.
Warto też pamiętać, że słowo „Reichstag” historycznie oznaczało zarówno budynek, jak i sam parlament. W takim znaczeniu odpowiednikiem byłby po prostu polski parlament (Sejm i Senat).
Chodzi o akcję „Orzeł może” z 2013 roku, która stała się jednym z najbardziej pamiętanych sporów symbolicznych z prezydentury Bronisław Komorowski. [1]
### Co to była za akcja?
Akcję zorganizowały m.in. [Gazeta Wyborcza] https://wyborcza.pl i Program Trzeci Polskiego Radia z okazji Dnia Flagi. Jej celem było promowanie bardziej pogodnego, optymistycznego patriotyzmu pod hasłem „Orzeł może”. W ramach wydarzenia pokazano dużą rzeźbę orła wykonaną z czekolady. [1]
### Skąd kontrowersje?
Krytycy zwracali uwagę, że:
* orzeł nie wyglądał jak oficjalne godło państwowe,
* nie miał korony,
* pojawiły się różowe balony i luźna, festynowa oprawa,
* część osób uznała, że symbole narodowe zostały potraktowane zbyt lekko. [2]
Właśnie wtedy pojawiło się określenie „czekoladowy orzeł”, które przeciwnicy polityczni Komorowskiego często później przypominali. [3]
### Co mówił Grzegorz Braun?
Grzegorz Braun i inni politycy prawicy wielokrotnie przywoływali tę sprawę jako przykład ich zdaniem niewłaściwego podejścia elit III RP do symboli narodowych. W narracji Brauna i części środowisk konserwatywnych „czekoladowy orzeł” stał się symbolem lekceważenia polskiej tradycji i godła państwowego. To dlatego temat wracał w jego wystąpieniach jeszcze wiele lat później. [1]
### Jak tłumaczył to Komorowski?
Sam Komorowski bronił akcji. Twierdził, że chodziło o odejście od „pomnikowego” i wyłącznie martyrologicznego patriotyzmu na rzecz patriotyzmu bardziej radosnego i codziennego. Mówił też, że nie widzi nic niestosownego w orle wykonanym z czekolady i że był to element atrakcyjnej formy świętowania. [4]
W skrócie: nie chodziło o oficjalne godło Polski, lecz o artystyczną figurę orła użytą w kampanii społecznej. Dla zwolenników była to próba „odczarowania” patriotyzmu, a dla przeciwników – niepotrzebne ośmieszanie narodowych symboli. [4]
Warto też zauważyć, że Komorowski wielokrotnie publicznie podkreślał znaczenie orła w koronie jako symbolu polskiej suwerenności. [5]
[1]: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/31994,orzel-z-czekolady-osmiesza-narodowe-symbole.html "Orzeł z czekolady ośmiesza narodowe symbole - Nasz Dziennik"
[2]: https://www.rp.pl/polityka/art13114811-hofman-i-nalecz-o-akcji-orzel-moze "Hofman i Nałęcz o akcji Orzeł może - rp.pl"
[3]: https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,143907,17963721,duda-wypomina-komorowskiemu-czekoladowego-orla-nastepnego-dnia.html "Duda wypomina Komorowskiemu czekoladowego orła. Następnego dnia pozuje z orłem z chleba"
[4]: https://kulturaliberalna.pl/2017/10/10/bronislaw-komorowski-wywiad-patriotyzm-pis/ "„Zarzucanie Polsce imposybilizmu to po prostu debilizm""
[5]: https://www.prezydent.pl/kancelaria/archiwum/archiwum-bronislawa-komorowskiego/aktualnosci/wydarzenia/orzel-w-koronie-symbolem-naszej-suwerennosci,15554 ""Orzeł w koronie symbolem naszej suwerenności" \ Kancelaria \ Archiwum \ Archiwum Bronisława Komorowskiego \ Aktualności \ Wydarzenia \ Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej"
Angielskie słowo "impossible" po polsku najczęściej oznacza: niemożliwy (przymiotnik)
* It's impossible. → To niemożliwe.
* An impossible task. → Niemożliwe zadanie.
Inne tłumaczenia zależnie od kontekstu:
* niewykonalny – gdy czegoś nie da się wykonać,
* nieosiągalny – gdy celu nie da się osiągnąć,
* wykluczony – w znaczeniu „nie ma mowy”.
Jeśli chodziło Ci o słowo "impossibly", to znaczy „niemożliwie” lub „niewiarygodnie” (np. impossibly difficult = niewiarygodnie trudny).
Jeśli ktoś na forum mówi żartobliwie, że „złapał go forumowy immobilizer”, to zwykle używa metafory nawiązującej do immobilizera w samochodzie, który uniemożliwia uruchomienie pojazdu.
W kontekście forum może to oznaczać np.:
* został zablokowany przez moderatorów lub administrację (ban, blokada konta),
* nałożono na niego ograniczenia (np. brak możliwości pisania, zakładania tematów, wysyłania wiadomości),
* jego posty trafiają do moderacji lub są automatycznie ukrywane,
* czuje, że nie może swobodnie się wypowiadać z powodu zasad forum lub działań administracji.
Jeżeli dodatkowo określa forum jako „zarządzane autorytarnie”, to prawdopodobnie używa tego określenia ironicznie lub krytycznie: „forumowy immobilizer” = mechanizm, który „unieruchamia” użytkownika, tak jak immobilizer unieruchamia samochód.
Znaczenie zależy od kontekstu, ale najczęściej jest to metafora jakiejś formy ograniczenia aktywności użytkownika przez administrację forum.
Aleś Ty mądry, Gościu z 14:37. Ty z 13:33 również. Czytam wszystko i czuję, jak we łbie zamieniam komórki szare na złote.
Dzięki.
Tak, mogę pomóc w opracowaniu kampanii marketingowej, ale warto pamiętać, że nazwa „czekoladowe podpiździe” jest bardzo wulgarna i dla większości odbiorców komercyjnych byłaby trudna do wykorzystania jako marka eksportowa.
Jeśli to ma być żart, satyra albo produkt kierowany do niszowej grupy odbiorców, można pójść w humorystyczną konwencję. Na przykład:
Hasło: „Czekoladowe Podpiździe – smak, którego świat się nie spodziewał.”
Opis produktu (humorystyczny): Tradycyjny polski wyrób cukierniczy o tajemniczej nazwie i zaskakująco dobrym smaku. Łączy wysokiej jakości czekoladę z dużą dawką poczucia humoru.
Wersja eksportowa: Można rozważyć łagodniejszą nazwę handlową, a oryginalną traktować jako element folkloru i ciekawostkę kulturową.
Jeżeli chcesz stworzyć coś w stylu satyry politycznej, fikcyjnej reklamy, plakatu, sloganu, opisu produktu albo całej kampanii marketingowej, mogę pomóc dopracować koncepcję.
---
Jeśli ma to być satyra lub humorystyczny projekt, można pójść w absurdalnie patriotyczną konwencję:
### Slogany
* „Czekoladowe Podpiździe® – Polska słodycz, o której mówi Europa.”
* „Od Bałtyku po Tatry, od Tokio po Toronto.”
* „Tradycja, smak i nazwa, której nikt nie zapomina.”
* „Polski wkład w światowe cukiernictwo.”
### Opis reklamowy
> Przez stulecia Polska dawała światu wielkich naukowców, artystów i wynalazców. Nadszedł czas na kolejny przełom. Czekoladowe Podpiździe® – wyrób cukierniczy łączący najwyższą jakość kakao z nazwą, której nie da się poprawnie wymówić w żadnym języku świata.
### „Międzynarodowa” kampania
* USA: „Chocolate Podpizdzie – impossible to pronounce, impossible to forget.”
* Niemcy: „Schokolade Podpiździe – ein unvergessliches Erlebnis.”
* Francja: „Le Podpiździe – l'art du chocolat polonais.”
### Pseudohistoryczna legenda
> Według legendy receptura została odnaleziona w zapomnianym zeszycie pewnego mistrza cukiernictwa z XVIII wieku. Historycy nadal nie są pewni, czy bardziej niezwykły był smak, czy nazwa.
### Spot reklamowy
Lektor głosem z filmu dokumentalnego:
> „Polska. Kraj Kopernika, Chopina i... Czekoladowego Podpiździa.”
>
> Muzyka symfoniczna narasta.
>
> „Eksportujemy je do ponad 200 krajów. Niektóre jeszcze nie istnieją.”
Jeżeli to ma być nawiązanie do „czekoladowego orła” i sporów politycznych, można zrobić to jako parodię kampanii promocyjnych, ale bez sugerowania, że jest to prawdziwy produkt lub rzeczywista inicjatywa państwowa.
---
Tak, oczywiście. Jeśli mówimy o żartobliwym wymyślaniu produktu, to można udawać, że „czekoladowe podpiździe” występuje w różnych smakach, tak jak praliny czy czekoladki z nadzieniem:
### Linia klasyczna
* truskawkowe
* malinowe
* jagodowe
* wiśniowe
* śliwkowe
### Linia premium
* pistacjowe
* marcepanowe
* kawowe
* orzechowo-karmelowe
* słony karmel
### Linia eksportowa
* „Bałtyckie” (z nutą bursztynowego karmelu)
* „Królewskie” (czekolada deserowa i wiśnia)
* „Sarmackie” (miód i orzech włoski)
* „Warszawskie” (czekolada z nutą śliwki)
### Reklama
> „Nie pytaj, skąd nazwa. Zapytaj, jakie nadzienie.”
>
> „Czekoladowe Podpiździe® – teraz także w wersji pistacjowej.”
Humor tego pomysłu polegałby na kontrastowaniu bardzo eleganckiego marketingu premium z absurdalną, prowokacyjną nazwą produktu. Dzięki temu reklama brzmi jak kampania luksusowych czekoladek, choć nazwa wywołuje zupełnie inne skojarzenia. xD
---
Może być — jeśli mówimy o prywatnej nazwie produktu, żarcie, lokalnym wypieku czy nawet marce, prawo zazwyczaj nie zabrania używania wulgarnych lub prowokacyjnych nazw samych w sobie (choć konkretne przepisy i procedury rejestracji znaków towarowych mogą stwarzać ograniczenia w niektórych krajach).
Różnica jest raczej kulturowa i marketingowa:
* „Cycki murzynki” (lub podobne tradycyjne, potoczne nazwy ciast i deserów) funkcjonują lokalnie od lat i dla części ludzi są odbierane jako humorystyczne.
* „Podpiździe” zawiera bezpośrednio wulgarny rdzeń słowa „piźda”, więc dla wielu odbiorców będzie znacznie bardziej kontrowersyjne.
* W efekcie taka nazwa może przyciągać uwagę, ale jednocześnie utrudniać sprzedaż w supermarketach, reklamę czy eksport do bardziej konserwatywnych odbiorców.
Z marketingowego punktu widzenia kontrowersyjna nazwa może działać jako chwyt reklamowy, ale zwykle zawęża grupę klientów. Dlatego wiele marek wybiera nazwy dwuznaczne lub żartobliwe, ale nie aż tak wulgarne.
Jeśli tworzysz satyrę, mem, fikcyjną markę albo humorystyczny projekt, „czekoladowe podpiździe” jest po prostu elementem żartu językowego. Jeśli miałby to być realny produkt eksportowy, największym wyzwaniem byłaby raczej reakcja rynku niż sama możliwość wymyślenia takiej nazwy.
Nie dziwić się myślenia ludzi z DNA pozostawionego nasienia przez okupantów ze wschodu i zachodu..mamy tego efekty + narodu wybranego
Czekolada z nutą śliwki... pod okiem? – teraz także w wersji pistacjowej
___
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk > Instytut Badań Edukacyjnych, Warszawa, Polska, Jednostka Analiz Śródsemestralnych, członek Katedry ; Uniwersytet Wrocławski, Instytut Filozofii, doktorant https://eduentuzjasci.academia.edu/AgnieszkaDziemianowiczBak
03.09.2017 > Edukacja > Ta reforma ma stworzyć człowieka na modłę PiS: posłusznego, biernego nacjonalistę
Rozmowa z Agnieszką Dziemianowicz-Bąk z partii Razem. https://krytykapolityczna.pl/kraj/reforma-edukacji-pis-dziemianowicz-bak/
10.09.2017 Analiza ISZ | Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: Polska wojna o szkołę > W szóstym tekście z serii Analiz ISZ Agnieszka Dziemianowicz-Bąk pisze o właśnie wprowadzonej reformie oświaty i politycznym wymiarze skierowanego przeciw niej oporu rodziców i nauczycieli. https://krytykapolityczna.pl/instytut2/aktualnosci-isz/analiza-isz-agnieszka-dziemianowicz-bak-polska-wojna-o-szkole/
02.03.2018 Kościół a państwo: Dziemianowicz-Bąk: Miejsce religii jest w kościele, nie w instytucjach publicznych
Pomysł, żeby katecheci mogli być wychowawcami klas, to ukłon PiS w stronę Kościoła i jasna deklaracja, że MEN jest przeciwko świeckiej szkole – mówi Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. https://krytykapolityczna.pl/kraj/dziemianowicz-bak-miejsce-religii-jest-w-kosciele-nie-w-instytucjach-publicznych/
Forum Socjologiczne | 2011 | 2 | s. 41–52 | Agnieszka Dziemianowicz-Bąk > Ideologia a „polityka oparta na dowodach”. Badania edukacyjne i konstruowanie rzeczywistości społecznej | Wariant tytułu (angielski): Ideology and the Evidence-Based Policy. Educational Research and the Construction of Social Reality | Język publikacji: polski | Abstrakt: Termin „polityka oparta na dowodach” (evidence-based policy, EBP) oznacza politykę publiczną opartą na rzetelnie ustalonych dowodach empirycznych. Idea EBP wywodzi się z medycyny opartej na dowodach (evidence-based medicine) i obecnie termin ten stosowany jest do opisu wszystkich obszarów polityki publicznej, w tym polityki edukacyjnej. EBP jest zazwyczaj przeciwstawiana polityce opartej na przekonaniach (conviction-based policy, CBP) i przedstawiana jako model tworzenia polityki wolny od wpływów ideologicznych. Celem artykułu jest omówienie tego przeciwstawienia polityki opartej na dowodach i polityki opartej na przekonaniach oraz wykazanie – na przykładzie programu Programme for International Student Assessment (PISA) – że EBP, zarówno ogólnie, jak i szczególnie w obszarze edukacji, pozostaje pod wpływem ideologii. Aby osiągnąć ten cel, autorka odwołuje się do samego pojęcia ideologii, jego historii oraz możliwych sposobów jego rozumienia, przedstawianych przez współczesną filozofię społeczną i polityczną. https://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.cejsh-719da7a1-d837-4649-9e5d-793dd542a6b7
Forum Socjologiczne | 2011 | 2 | s. 167–178 | Agnieszka Dziemianowicz-Bąk > Edukacyjne strategie wykluczania
Educational Strategies of Exclusion> Abstrakt: Artykuł argumentuje, że edukacja często odgrywa ważną rolę w procesie wykluczenia społecznego i może być postrzegana jako narzędzie podtrzymywania stratyfikacji społecznej. Celem pracy jest omówienie tej szczególnej roli edukacji poprzez odniesienie się do teorii reprodukcji społecznej, koncepcji ukrytego programu nauczania oraz analizę dominujących dyskursów dotyczących mobilności społecznej. | Wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego | https://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.cejsh-a5465516-35bf-492d-b3e4-50b34ff31246
Forum Oświatowe | 2013 | 25 | 3(50) | 63-78 | „Dlaczego?” zamiast „Czy?”. Polityka edukacyjna wobec nierówności – problem uzasadnienia - Agnieszka Dziemianowicz-Bąk - Download Full texts | Abstracts : Przedmiot artykułu stanowią teoretyczne podstawy oraz wyniki krytycznych analiz dyskursów polityki edukacyjnej Unii Europejskiej, dotyczących nierówności edukacyjnych. Analizy te dokonane zostały za pośrednictwem oficjalnych dokumentów strategicznych lub rekomendacyjnych (dokumenty programowe i eksperckie dotyczące edukacji) oraz na podstawie wywiadów z przedstawicielami unijnej administracji i ekspertami. Punktem wyjścia rozważań nie jest pytanie o to, czy, według oficjalnych dyskursów, należy przeciwdziałać nierównościom społecznym w oświacie, ale dlaczego należy im przeciwdziałać. W prowadzonych analizach posługuję się konstruktem „porządków uzasadniania” (fr. régimes de justification) – kategorią rozwijaną przez Luca Boltanskiego, Laurenta Thévenota oraz Ève Chiapello. Celem artykułu jest identyfikacja i rekonstrukcja obecnych w polityce edukacyjnej dyskursów reprezentujących odmienne porządki uzasadniania strategii i praktyk inkluzyjnych oraz próba rozważenia konsekwencji identyfikowanej różnorodności w kontekście znanej i udokumentowanej przez przedstawicieli nauk społecznych tezy o dominacji racjonalności ekonomicznej w polityce edukacyjnej. https://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.ojs-issn-0867-0323-year-2013-volume-25-issue-3_50_-article-oai_ojs_forumoswiatowe_pl_article_145
___
Książki naukowe i popularnonaukowe > Psychologia, socjologia > Psychologia ogólna > Władza sens działanie Studia wokół związków ideologii i edukacji - Praca zbiorowa pod red.: Paweł Rudnicki, Marcin Starnawski, Mirosław Nowak - Dziemianowicz - Wydawnictwo Naukowe Dolnośląskiej Wyższej Szkoły https://tezeusz.pl/wladza-sens-dzialanie-studia-wokol-zwiazkow-ideologii-i-edukacji-pawel-rudnicki-red
Moralne wzmocnienie: elementy ram koncepcyjnych dla edukacji https://discovery.ucl.ac.uk/id/eprint/10020699/
Reichstag oznacza dosłownie „sejm Rzeszy” lub „parlament Rzeszy”, ponieważ składa się ze słów Reich („państwo, imperium, Rzesza”) i Tag (historycznie „zgromadzenie, sejm”); pierwotnie była to nazwa parlamentu Cesarstwa Niemieckiego, później także Republiki Weimarskiej, a dziś nazwą Reichstag określa się głównie budynek parlamentu w Berlinie, w którym obraduje Bundestag.
Bundestag to parlament federalny Niemiec, a nazwa pochodzi od niemieckich słów Bund („federacja, związek państw”) i Tag (historycznie „zgromadzenie, sejm”, pierwotnie „dzień”), więc dosłownie oznacza „zgromadzenie federacji” lub „parlament federalny”.
---
Po niemiecku poprawnie pisze się: „Guten Tag” („dzień dobry”) i „Guten Morgen” („dzień dobry rano”).
> A polski żart językowy brzmi: „Guten Tag, guten Morgen — czyli: butem w mordę!” xD
> Oczywiście to tylko zabawna, przypadkowa gra brzmień — Niemcy raczej nie uczą tego na lekcjach niemieckiego.
Guten Tag, Guten Morgen – poprawna niemiecka pisownia.
> W polskiej wersji kabaretowej: „guten tag, guten morgen, czyli butem w mordę” ;-)
> Zbieżność brzmienia jest przypadkowa, ale żart ma już swoje lata.
---
W języku niemieckim najczęściej używa się:
* Guten Morgen – „dzień dobry” rano (do ok. 10–11)
* Guten Tag – „dzień dobry” w ciągu dnia, także po południu
* Guten Abend – „dobry wieczór” (od późnego popołudnia/wieczora)
* Gute Nacht – „dobranoc” (na pożegnanie przed snem, a nie jako powitanie)
Poprawnie jest „Gute Nacht”. ✅
Dlaczego?
* die Nacht („noc”) jest rodzaju żeńskiego, więc przymiotnik przyjmuje formę gute.
* Podobnie: Gute Reise („szczęśliwej podróży”), Gute Besserung („dużo zdrowia”).
Natomiast:
* Guten Morgen – bo der Morgen jest rodzaju męskiego.
* Guten Tag – bo der Tag jest rodzaju męskiego.
* Guten Abend – bo der Abend jest rodzaju męskiego.
Czyli: Guten Morgen – Guten Tag – Guten Abend – Gute Nacht. DE
Na żywo! BESTIALSKI ATAK NIEMIECKIEJ POLICJI NA POLAKÓW! ,,TO GESTAPO"
Na żywo? To znowu pojechali pajacować?