Niedziela piękna pogoda, pora na spacer ...hmmm jedyna atrakcja w mieście park. Ludzi jak mrówek w mrowisku, hmmm żadnej wolnej ławki , stoimy , po chwili jest szczęście , mamy wolną ławeczkę . Dzieciaki się wybawiły , pora na lody i tu dopiero porażka . Idziemy na rynek a tam kolejka za lodami jak w filmie Miś , za ostatnią paróweczką , gałek nie będzie . Pójdziemy na lody z automatu a tam zonk już nie ma , Został nam MC... Doszliśmy i następny szok Powtórka z rynku za gałkami , ale co tam , odstaliśmy swoje i mamy piękne, roztopione lody . Ciekawe czemu miasto umiera..????
a ptactwo nie srało?