Kampania wyborcza na Koszarach wymknęła się już spod kontroli. "Któryś" z kontrkandydatów traci zimną krew i elementarną przyzwoitość. W dniu wczorajszym zostały skradzione dwa bannery wyborcze kandydata do Rady Miasta - Mateusza Czeremchy. Bannery te były zawieszone na prywatnych ogrodzeniach za zgodą właścicieli posesji. Mamy więc do czynienia z nieuczciwą grą wyborczą i z kradzieżą.
Jeżeli "ktoś" posuwa się do takich metod, to do czego jeszcze może być zdolny...
Wydaje mi się, żę zimną krew tracą Ci , którzy mają dużo do stracenia ...... .
Podchodzi to pod kodeks karny. Taki kontrkandydat będzie mógł później kandydować ewentualnie na podnosiciela mydla.