Z domu, z domu się wynosi. Jak rodzic jest nastawiony taj jak ty że szkoła ma nauczyć wszystkiego, to mamy jak mamy. Piszesz bzdury, bo nikt nie krytykuje technologii, czytaj ze zrozumieniem. To że dzieci mają te wszystkie laptopy, tablety i inne bzdety nie oznacza że się rozwijają 23:30. One mają świetnie działające palce ze wskazującym na czele, ale to co robią na tych swoich cudownych sprzętach dobrze wpływa na ich rozwój, to bym dyskutowała. One tylko GRAJĄ! Nie chcę, żeby szkoła wychowywała mi MOJE dziecko. Ja tylko chcę, zeby wspierała w wychowaniu. Ile godzin spędziłeś ze swoim dzieckiem przy grach planszowych, gdzie rozmowa i żarty towarzyszą cały czas a rywalizacja zdrowa? Ile razy pojechałeś do lasu, ogrodu, żeby naocznie poznało rośliny a nie w tablecie, ile razy nakarmiłeś swoje dziecko i najbliższego kolegę czy koleżankę, gdy wpadli z podwórka? Wyścig szczurów zgotowali dzieciom rodzice,dopytując się co dostałeś , który jesteś a nie czego się dziś nauczyłeś, poczytaj o tym więcej.
50 lat temu nie było klikania. Nawet TV nie było w kolorze. Inne czasy.
gościu 21:14, co to jest według Ciebie prawdziwe dzieciństwo? nie ma czegoś takiego, każdego dnia realia życia się zmieniają, nie można przyrównywać twojego dzieciństwa do dzieciństwa obecnych dzieci, niektórzy żyli w dobie gdzie nie było nawet telefonów stacjonarnych, gdzie tam mowa o internecie, teraz jako standard jest posiadanie komórki, tableta itp. zatem otoczenie jest inne, więc dzieciństwo nie może być takie samo jak w otoczeniu gdzie tego nie było, jak idziesz na zakupy do sklepu i ludzie płacą kartami nie możesz przyrównać tego do targowiska gdzie dojeżdżało się koniem, a rodzice absolutnie nie są niczemu winni bo muszą zapierniczać cały tydzień w pracy, żeby i tak żyć biednie, bo pensje są za małe na cokolwiek, kiedyś jedna osoba pracowała i zarobiła na całą rodzinę, teraz ciężko jest zarobić na samego siebie, o czym wy w ogóle mówicie, chyba zostaliście mózgami w przeszłości, to proponuję zobaczyć teraźniejszość, jest zupełnie inna, trudna jak cholera, nie da się normalnie żyć i pracować, bo jeszcze nie zaczniesz pracować a już każą ci płacić kasę, problem jest odgórny, i tam potrzebne i konieczne są zmiany, cieszcie się, że w ogóle te dzieci jeszcze się rodzą, bo niedługo zlikwidują kolejne szkoły bo nie będzie miał kto do nich zwyczajnie chodzić, winny jest cały obecny system, który jest przestarzały, nie daje szansy i startu do życia
Ale prawdziwe dzieciństwo da się zdefiniować. To dzieciństwo wśród kochających rodziców, którzy wspierają dziecko, ale wpajają mu pewne zasady. Prawdziwe dzieciństwo to czas rodziców poświęcony dzieciom. Prawdziwe dzieciństwo to beztroska, swoboda , poszukiwanie ale zawsze pod okiem mądrego rodzica. Prawdziwe dzieciństwo to nie dziecko z tabletem w ręce a obok śmiejąca mamusia, jakie ma zdolne dziecko, bo ten przysłowiowy tablet będzie zawsze między nimi.
Bardzo mądra analiza i zarazem refleksja gościu z 08:35.
Moim zdaniem bzdury piszecie straszne. Kilkadziesiąt lat temu tak samo od czci i wiary odsądzano TV a jeszcze wcześniej radioa teraz dla was samych jest to główne źródło rozrywki i jakoś pewnie nie uważacie się za upośledzonych. To samo mówiono o muzyce rockowej, Baetlesach, a wcześniej o jazzie - że zepsucie,demoralizacja i zło najgorsze co zepsuje młodych. Teraz uważa się jazz za nudną klasykę dla starszych :) Czasy się zmieniają ale dla dzieci i tak największą atrakcją pozostaje grupa rówieśników. Widzę po moich nastolatkach - przez fb i komórki się komunikują ale przed komputerem siedzą dopiero wtedy jak się nudzą bo nie mogą się spotkać z kumplami. Wszystko jest kwestią umiaru
I jeszcze jedno - dzieci powinny bawić się z dziećmi - nawet jeśli odbywa się to za pośrednictwem komputera - a nie z rodzicami - bo dopiero to jest nienormalne .
Całkiem inaczej zrozumiałam założyciela wątku - Wg mnie nie chodzi o samo posiadanie gadżetów, ale o korzystaniu z nich w nadmiarze. Jeśli dziecko siedzi przez większość dnia na kompie grając w gry, buszując na fb, nk, itp. a za oknem cały świat, piękna pogoda to cos nie tak jest. Sama mam dzieci nastoletnie i jakiś czas temu miałam ten sam problem. Rozwiązaniem było zaangażowanie się dzieci w zajęcia dodatkowe(sportowe, naukowe) i problem zniknął.
Pamiętajcie, że gry komputerowe tez uzależniają. A życie powinno się przeżywać prawdziwie nie wirtualnie.
Jesteś taka ciemna,czy udajesz ? Komputer według ciebie służy tylko do grania i wchodzenia na portale społecznościowe ? Cieniutka wiedza,oj cieniutka .
Dzięki wiedzy z internetu na bardzo wiele interesujących mnie tematów mogę podyskutować z ludźmi po studiach,dużo starszych ode mnie.
Licealistko, nie patrz przez pryzmat jakiś dyskusji ze studentami. Dobrze wiesz, że młodzież gra, gra i gra namiętnie oraz przesiaduje na fb. Nie wmówisz mi, że gimnazjalista siada na fora i prowadzi inteligentne rozmowy ze studentami.
Oj chyba nie zrozumiałaś/łeś 9:50 definicji prawdziwego dzieciństwa, które wyżej ktoś przytoczył. I zresztą bardzo trafnie. Co innego dziecko, a co innego młodzież. Dla dziecka najważniejsi są rodzice, dla gimnazjalisty może i rówieśnicy. Jednak jeśli od małego dziecko ma w rodzicach wsparcie, w gimnazjum nic głupiego nie zrobi. Masz rację, że zawsze co nowe było krytykowane, ale nikt współczesnych gadżetów też nie krytykuje, trzeba iść z postępem. Jednak proporcje między siedzeniem i spędzaniem czasu przed tabletami , laptopami a kiedyś przed tv jest drastycznie różna. Kiedyś nie było uzależnień od tego. Weź teraz zepsuj młodemu "ulubionego przyjaciela" , to będzie tragedia.