Kto nie bywał?
To ,że dzieci nasze siedzą przed kompem cały czas to nasza wina - rodzice zalatani. STOP - zatrzymajcie się trochę w miejscu . Dziecko to nie zabawka . Kupiliście komórkę za 3000 zł. To laptopa itp. Komu potrzebny był kontakt z dzieckiem jak było w szkole. To ta obecna rzeczywistość psuje wszystko. Nauczyciel to pierwszy wróg ucznia nieudacznika , który tylko klikać potrafi a sklecić paru sł.ów nie potrafi. Ale rodzic się szczyci takim nygusem. Kiedy któryś z tych młodych gniewnych przeczytał jakąkolwiek książkę . Tom jest ten XXI wiek i scheda po zachodzie. Kiedyś należeliśmy do najbardziej wykształconych ludzi teraz zmierzamy do Afroamerykanów i Niemców. I ot cała prawda o naszej obecnej rodzinie i dzieciach . Esencja jest taka chcesz mieć dziecko mądre to ucz go jak za dawnych czasów.
Skąd wiesz, gdzie reszta? Moje są u rodziny, dziecko sąsiadów na wsi u babci a ty siedzisz i zamiast zająć się sobą, swoim dzieckiem bajdorzysz w necie i pewnie już masz sporą nadwagę i wadę wzroku. To, że nudne życie też widać, skoro liczysz czyjeśc dzieci i obrabiasz innym d...pę w necie.
rodzice nie zawinili, świat idzie bardzo do przodu pod względem technologii i szkoły powinny też w takim tempie dostosowywać się do aktualnych realiów, a nie tak jak jest teraz, myślenie w średniowieczu a technika w 3000 roku, oczywiście to przenośnia, ale to jest brak przystosowania się, to tak jak w dobie kalkulatorów ktoś by zmuszał liczyć na liczydłach bo tak się to robiło, nie wincie dzieci o to, że nadążają za techniką, dostosujcie się zwyczajnie do realiów, takie życie, hello
Oj zabolało! Prawda bywa trudna do przełknięcia, więc im wcześniej tym lepiej ruszyć .... . Ja mam piękną, wysportowana sylwetkę.
Rodzice nie zawinili?? Ty nie wiesz za bardzo co piszesz ,a kto odpowiada za dziecko sąsiad? No Hello świetnie ,że dzieci nadązaja za technologią ale jesteśmy zywymi istotami potrzebujemy powietrza, slonka,wiatru.ruchu itd...itd....trzeba umieć rozdzielić pewne rzeczy tak jak wydlużylo nam sie życie i poprawilo zdrowie z postępem higieny i medycyny to teraz sobie je na wlasne życzenie ukrócimy ślęcząc przed komputerami ,tabletami itp.
Zdrowie, zdrowie od ruchu na świeżym powietrzu. Nie o pracy jest ten wątek a o tym że dzieci już nawet rozmawiać ze sobą nie umieją. Tylko telefony, komputery, tablety. Spotykają się koleżanki 10-11 letnie i bawią się telefonami...
Mam prawie 30 lat, komputer mam od przedszkola, internet od około 1998r. Oświadczam uczciwie że gdyby nie komputer i internet byłbym ciemniakiem który pracował by teraz na budowie lub w warsztacie samochodowym i przynosił 1200zł miesięcznie do domu. Nie chciałbym żeby osoby wykonujące w/w zawód poczuły się urażone, chcę tylko powiedzieć że dzięki internetowi nauczyłem się np. tego co robię teraz. Żadna szkoła by mnie tego nie nauczyła, tak prawdę mówiąc to w szkole praktycznie nic POŻYTECZNEGO się nie nauczyłem. Może nie jestem najlepszy z Polskiego czy Matematyki, może nie znam dokładnie historii Polski. Ale umiem robić wiele rzeczy o których 99% społeczeństwa nie ma zielonego pojęcia !!
gościu 21:14, co to jest według Ciebie prawdziwe dzieciństwo? nie ma czegoś takiego, każdego dnia realia życia się zmieniają, nie można przyrównywać twojego dzieciństwa do dzieciństwa obecnych dzieci, niektórzy żyli w dobie gdzie nie było nawet telefonów stacjonarnych, gdzie tam mowa o internecie, teraz jako standard jest posiadanie komórki, tableta itp. zatem otoczenie jest inne, więc dzieciństwo nie może być takie samo jak w otoczeniu gdzie tego nie było, jak idziesz na zakupy do sklepu i ludzie płacą kartami nie możesz przyrównać tego do targowiska gdzie dojeżdżało się koniem, a rodzice absolutnie nie są niczemu winni bo muszą zapierniczać cały tydzień w pracy, żeby i tak żyć biednie, bo pensje są za małe na cokolwiek, kiedyś jedna osoba pracowała i zarobiła na całą rodzinę, teraz ciężko jest zarobić na samego siebie, o czym wy w ogóle mówicie, chyba zostaliście mózgami w przeszłości, to proponuję zobaczyć teraźniejszość, jest zupełnie inna, trudna jak cholera, nie da się normalnie żyć i pracować, bo jeszcze nie zaczniesz pracować a już każą ci płacić kasę, problem jest odgórny, i tam potrzebne i konieczne są zmiany, cieszcie się, że w ogóle te dzieci jeszcze się rodzą, bo niedługo zlikwidują kolejne szkoły bo nie będzie miał kto do nich zwyczajnie chodzić, winny jest cały obecny system, który jest przestarzały, nie daje szansy i startu do życia
Bardzo mądra analiza i zarazem refleksja gościu z 08:35.
Całkiem inaczej zrozumiałam założyciela wątku - Wg mnie nie chodzi o samo posiadanie gadżetów, ale o korzystaniu z nich w nadmiarze. Jeśli dziecko siedzi przez większość dnia na kompie grając w gry, buszując na fb, nk, itp. a za oknem cały świat, piękna pogoda to cos nie tak jest. Sama mam dzieci nastoletnie i jakiś czas temu miałam ten sam problem. Rozwiązaniem było zaangażowanie się dzieci w zajęcia dodatkowe(sportowe, naukowe) i problem zniknął.
Pamiętajcie, że gry komputerowe tez uzależniają. A życie powinno się przeżywać prawdziwie nie wirtualnie.
http://www.wykop.pl/link/2382150/szczyt-debilizmu-w-wykonaniu-polskiej-mlodziezy/