Ciekawostka z Marszu, zobaczcie jak się układa z Rydzykiem:
"Kapitan mówi, prezes czeka
W czasie demonstracji PiS zrobiło ukłon w kierunku Torunia poprzez obecność hołubionego w Radiu Maryja kapitana żeglugi wielkiej Zbigniewa Sulatyckiego - przyjaciela o. Tadeusza Rydzyka. Mając za plecami prezesa PiS, Sulatycki w finale marszu omal jednak nie ukradł show Jarosławowi Kaczyńskiemu.
Długie - jak na wiec - przemówienie kapitana, skakanie po tematach i przeciąganie kolejnych słów wywołało pomruk niezadowolenia Ryszarda Czarneckiego i Jarosława Kaczyńskiego, ale nikt mu nie przerwał. A prezes zachował niemal kamienną twarz."
"Podczas marszu 13 grudnia Jarosław Kaczyński czekał aż kapitan Zbigniew Sulatycki dokończy przydługie przemówienie. Ale kim jest ten kapitan PiS? To przyjaciel o. Tadeusza Rydzyka i były przedstawiciel polityczny Jana Kobylańskiego w Polsce. Były, bo miliarder z Urugwaju później nazwał go "szpiegiem"."
Także nie zapominajmy jak PIS się i z kim układa.
Całość tekstu:
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/zbigniew-sulatycki-czyli-nowy-kapitan-pis/w9zxn
Dajcie juz sobie spokoj z tymi z tymi waszymi wywodami bo tego nie daje sie czytac. Zenada i jeszcze raz zenada.
nie dadzą spokoju, przeciez im tak blisko do "partii miłości" ...