W OBRONIE PSA
Mowa A .Westa pózniejszego senatora
Stanów Zjednoczonych na rozprawie sądowej.
NAJLEPSZY przyjaciel, jakiego człowiek ma na świecie, może zwrócić się przeciwko niemu i stać się jego wrogiem. Syn czy córka, rodzone dziecko chowane z miłością i pieczołowitością, może okazać się niewdzięczne. Ci, co są dla nas najbliżsi i najdrożsi, ci, w których z ufnością lokujemy nasze szczęście i dobre imię, mogą zawieść naszą wiarę, Majątek jaki człowiek posiada może zniknąć; pieniądz zwykle ucieka wówczas, gdy się go najbardziej potrzebuje. Dobre imię można stracić w jednej chwili źle przemyślanego czynu. Ludzie, którzy są gotowi płaszczyć się to hołdzie przed nami, gdy powodzenie nam sprzyja, ci sami ludzie mogą być pierwszymi, którzy cisną w nas kamieniem złości, gdy chmury niepowodzenia skłębią się nad naszymi głowami.
Jedynym, całkowicie pozbawionym egoizmu przyjacielem, jakiego człowiek może mieć w tym egoistycznym świecie, jedynym, który go nigdy nie opuści, jedynym, który nigdy nie odpłaci niewdzięcznością i zdradą, jest jego pies. Pies człowieka pozostaje przy nim w dobrobycie i w nędzy, w zdrowiu i w chorobie. Będzie on spał na zimnej ziemi, gdzie lodowate wiatry wieją, a śnieg zacina okrutnie, aby tylko pozostać w pobliżu swego pana. Będzie on całował rękę, która nie ma dla niego pożywienia; będzie lizał rany i blizny, jakie nabywa się w zmaganiach z przeciwnościami tego świata. Strzeże on snu swego pana-nędzarza, jak gdyby był on księciem. Gdy wszyscy inni przyjaciele opuszczą, on zostanie. Gdy skarby ulecą, a sława legnie, on pozostanie tak stały w swej miłości, jak słońce w swej podróży po niebiosach.
Jeśli los uczyni pana wyrzutkiem świata, bez przyjaciół i bez domu, wierny pies nie poprosi o większą łaskę, jak o prawo towarzyszenia mu w niedoli, by strzec go przed niebezpieczeństwem, by walczyć z jego nieprzyjaciółmi. A gdy przyjdzie chwila ostatniego aktu i śmierć weźmie pana w swoje objęcia, a jego ciało legnie w zimnej ziemi, nie jest ważne, że wszyscy inni przyjaciele pójdą swoimi drogami; tam, u grobu, pozostanie szlachetny pies, z głową wtuloną między łapy, o oczach smutnych, lecz otwartych w bacznej czujności, wierny i szczery nawet w śmierci."
Efekt mowy Vesta był piorunujący, sala zamarła jak zaczarowana, i dosłownie nie było człowieka, który nie miałby łez w oczach.
Wyrok sądu, jak można oczekiwać, był całkowicie na korzyść powództwa, a gdy później sprawa oparła się jeszcze o Sąd Najwyższy, wyrok ten został potwierdzony. Takie są dzieje tego, chyba najbardziej wzruszającego hołdu.
Udostepniajcie to dalej,na innych forach,facebooku itd..
Popieram gościa 12:10.
Wzruszające, mam łzy w oczach.
Kocham swojego zwierzaka i nigdy go nie zostawię.
Kiedyś bezdomny dzielił się z bezdomnym psiakiem jedzeniem przy śmietniku.
NIE WYRZUCAJ MNIE NIGDY!!!
Wydruk tego przemówienia powinno się rozkolportować w szkołach, tak aby do każdego domu trafił egzemplarz. Może ten przekaz dotrze też do okrutnych wobec zwierząt ludzi i wywoła jakąś refleksję.
Nie ma problemu.W tym wspaniałym kraju ,gdzie wszyscy się kochają ,istnieje 100 procentowa empatia do braci mniejszych.Takie wystąpienia ,to są dobre ,ale w innych krajach.Tutaj wszyscy kochają zwierzęta,tutaj dba się o środowisko naturalne ,tutaj nikt nie wywozi śmieci do lasu ,tutaj wszyscy są sobie życzliwi.Ostrowiec przoduje swym przykładem na cały kraj.Przepełnione schronisko dla zwierząt ,jest tylko i wyłącznie działaniem wrogiej propagandy.Schronisko jest puste ,znów kolejna nietrafiona inwestycja.Ludzie ,szczególnie mieszkańcy osiedli ,tak kochają swoje czworonogi ,że bez mrugnięciem okiem ,sprzątają kupy pozostawione przez pupili na trawnikach.Nie ma w mieście bezpańskich psów -jakże to by można tak było?Wszak ksiądz ,co niedziela poucza i przypomina wiernym owieczkom o miłym obowiązku sprawowania opieki nad zwierzakami.Dobrze ,że żyjemy w Ostrowcu i mowa Pana Vesta nijak się ma do naszej rzeczywistości.Tylko zapytam na koniec tej mojej pisaniny.Jakie bydlę przywiązuje drutem psa do drzewa w okolicy Karczmy Miłkowskiej?Mam nadzieję ,że to jakiś obcy ,a nie nasz światły ,wierzący katolik.
Tak wspaniałe mogą być tylko pieski. Nie wyrzucajcie ich za drzwi swojego domu, albo ze swojego samochodu gdzieś w miejscu nieznanym. One potrzebują tylko wody nawet jeść mogą co kilka dni. Dla nich najważniejsi jesteśmy my: LUDZIE. Bądźmy ludźmi każdego dnia!!!!!!!!!!!!!!
NIE POZOSTAWIAJCIE SWOICH ZWIERZĄT W SAMOCHODACH !!!
Zaczynają się upały, pamietajcie, że
ŻYWA ISTOTA POZOSTAWIONA W ZAMKNIĘTYM SAMOCHODZIE UMIERA W MĘCZARNIACH !!!!!!!!
W życiu nie wyrzuciłabym psa z powodu wyjazdu na wakacje, nawet by mi do głowy nie przyszło
Szacunek dla gościa z 21;36.Tobie by do głowy nie przyszło ,by popełnić taki czyn ,i szacunek pełną gębą dla Ciebie.Ale zauważ ilu jest takich ,którzy przechodząc obok stojącego krzyża ,żegnają się i namiętnie biorą udział w zbiorowej schizie co niedziela ,gdzie tyle podobno się mówi o miłosierdziu,a nie mają najmniejszego problemu ,by wyrzucić psa z samochodu ,bo dziecko się znudziło prezentem na PIERWSZĄ KOMUNIĘ ŚWIĘTĄ!!!!!!!!!!!!!!!.Dopóki w tym społeczeństwie ,zwierzęta będą traktowane jak rzeczy ,dopóty nie będzie dobrze.
Piękne i wzruszające przemówienie.Gdyby ludzie mieli 10% empatii do zwierzat tego prawnika świat nie byłby tak okrutny.
Dobry pomysł aby rozpowszechniac tą informacje w szkołach,robic dzieciakom wykłady na temat zwierząt.Porozwieszac mowę Westa gdzie w różnych miejscach.
Są już upały pamiętajmy aby przed dom wystawiać miske z wodą aby spragniony przechodzący pies czy inne zwierzątko mogło się napić.
Niedawno adoptowałem suczkę ze schroniska w Janiku. Wspaniały wdzięczy i przyjacielski zwierzak, który odmienił moje życie. Zachęcam wszystkich do pójścia w moje ślady.
Jesteś super 09:42. Uratowałeś zwierzakowi życie, odwzajemni Ci to na pewno.
W końcu jakiś normalny wątek! Ja jestem wolontariuszką kocham wszystkie moje znajdy! Nie wyrzucajcie psow!! Szkoda tracic slow na takich " swietojebliwych" do kosciola chodzicie a psa w lesie w worku zostawiacie! Pozdrawiam wszystkich dobrych ludzi :)