Portal WikiLeaks, publikujący min. tajne dokumenty rządów różnych krajów świata, potwierdził doniesienia „Gazety Polskiej”. Już w lutym tego roku informowaliśmy, że Centralne Biuro Antykorupcyjne kupiło oprogramowanie szpiegujące Remote Control System (RCS) od włoskiej firmy Hacking Team. WikiLeaks udostępniło korespondencję funkcjonariusza CBA z przedstawicielem spółki we Włoszech, z której można ustalić przebieg współpracy w tworzeniu programu do inwigilacji Polaków.
RCS – nazywany także „Da Vinci” – to wyrafinowane oprogramowanie szpiegowskie (spyware) służące do atakowania i monitorowania komputerów oraz smartfonów. W przeciwieństwie do innych tego typu programów, za pomocą RCS można nadzorować nawet zakodowane kanały komunikacji takie jak Skype, tzw. bezpieczne skrzynki e-mail i narzędzie Pretty Good Privacy do szyfrowania korespondencji. Jak chwalą się twórcy programu – Remote Control System umożliwia śledzenie (w czasie rzeczywistym!) przeglądanych stron internetowych, kasowanych, zamykanych i otwieranych programów, a także uderzeń w klawiaturę.
Dzięki RCS można też na bieżąco sprawdzać, jakie pliki drukuje użytkownik, jakie e-maile wysyła i otrzymuje, co i do kogo mówi na Skypie. Co więcej – system pozwala na przeglądanie i modyfikowanie zawartości twardego dysku szpiegowanej osoby” – pisała wówczas „GP”.