to tylko nam zostało ustalić miejsce i datę i róbmy swoje dzieło a Włodarze niech mają prezent na święta od nas
Ludzie ogarnijcie sie ,szczera modlitwa i napewno otrzymacie pomoc ,zawsze jest jakaś nadzieje ,a wiara?/ Co z waszą wiarą ,proście ,a będzie wam dane i kołaczcie a otworzą wam.Czy naprawdę mysl samobóczjcza to jedyne rozwiązanie na problemy.
modlitwa tu nic nie pomoże a pomoc otrzyma zawsze kler a nie taki człowiek który naprawde potrzebuje pomocy! napewno trzeba docenic takich ludzi bo trzeba miec odwagę żeby skonczyć z tym życiem które naprawde nieraz niema sensu!Kler zawsze czeka na pieniążki nawet nie wiedzą ile brac za pochówek!skandal i nic dodac nic ując! ksiedza nie obchodzi to czy ktos ma na chleb dla dzieci ale za pochówek cena jest wyjątkowo niska bo tylko co [łaska]1000zł! trzeba walczyc ze złem do konca! dokąd tylko sił wystarczy!wiem że przychodzi kiedys ten moment że człowiek juz nic nie widzi i nie słyszy bo mysli tylko o czyms innym Ale nie wolno sie poddawac i trzeba byc dobrej mysli czego załamanym życze.
Oj mylisz się i to bardzo gościu 18:35. Szczera modlitwa może zdziałać cuda i wiem o czym piszę. Modlitwa ma naprawdę ogromną moc. Nie wiem dlaczego mieszasz od razu do tego kler. Rozumiem, że jesteś antyklerykałem ale co to ma do rzeczy? Modlić może się każdy i zazwyczaj, każdy to robi, gdy nie ma już innej nadziei.
..Szkoda, ze dopiero wtedy sie modlic "gdy nie ma zadnej nadziei", to troche za pozno. Prosic o pomoc musisz dlugo za nim stanie sie cos w twoim zyciu. A kler ?, gdyby oni umieli sie modlic szczerym sercem, to by tez sie modlili, ale nie potrafia, bo im kazano zamrozic serce.
Modlitwa Ci nie pomaga bo z tego co piszesz - mylisz księdza z Bogiem. Odwagę trzeba mieć żeby żyć mimo kłopotów. Odbieranie sobie życia to tchórzostwo, ucieczka.
,,LUDZIE LUDZIOM ZGOTOWALI TEN LOS"
Jakiej pomocy potrzebujesz? Też mam teraz mocno pod górkę, ale życie jest tylko jedno.
napisz konkretniej, bo może ktoś będzie mógł ci pomóc...
Jakiej pomocy potrzebujesz?
Idżcie do lekarza albo zakładu, bo forum może Was jeszcze bardziej zdołować.
Napisz coś jakiej pomocy oczekujesz ja chora jestem i nie wiem co będzie jutro ale może potrafię pomóc.
Może najpierw przyjrzyj się swoim problemom, bo może sie okazać, ze trochę chęci z twojej strony i je rozwiążesz. Rozejrzyj się także wokół, bo być może są w okolicy ludzie z większymi problemami ale sobie jakoś radzący? Ja też, po niedawnej stracie męża mogłaby usiąść i płakać , użalać się nad sobą, jaka to jestem biedna i jak sobie poradzę sama z córką.
Ale zamiast tego rzuciłam się w wir pracy, a dodatkowych zajęć mam tyle, że po ich zrobieniu padam na pysk i zasypiam jak zabita. Jest to jakiś sposób, podpowiadam tylko. Nie znam ciebie, twoich predyspozycji, konstrukcji psychicznej. Ale warto spróbować, a jeśli nie- pozostaje specjalista. Ul. Denkowska na przykład- bardzo dobrzy psycholodzy.
Ja tez mam 58 lat i jest mi ciężko, nie mam pracy,nie to zdrowie nie wiem jak zyc
Zobaczcie do czego doszliśmy w tym kraju,jak władza zniszczyła swój naród i nie ważne czy młody czy stary, każdemu ciężko żyć.Ale BŁAGAM: nie poddawajcie się!
Udowodnijmy tym sk.......nom,że jesteśmy silni i przetrwamy.
Do 16:44 masz rację gościu. Ja przeżyłam kilkadziesiąt lat ale takiej znisty nie było
w żadnym systemie.
Sami się niszczycie, nie zwalajcie na cały świat swej nieudolności
Zdrowia już niema i do pracy człowiek nie zdatny. No cóż. Chyba w innym świecie...
To dobrze ,że otwierasz się ze swymi problemami na zewnątrz.Napisz coś bliżej co Cię trapi a znajdziesz przyjazną dłoń.Nie wszyscy ludzie są źli.Napisz coś więcej ,podaj jakieś namiary na siebie.