nie chce mi sie życ... mam same problemy potrzebuje pomocy
Nie Ty jedna , nie Ty jedna .....:(
glowa do góry nie poddawaj sie tylko walcz po burzy zawsze wychodzi słonce
zawsze jest jakies wyjscie trzeba sie wziasc w garsc
Większość z nas ma problemy w dzisiejszych czasach. też przechodze nie raz chwile załamania, po czym biore się w garść i do przodu.
Spokojnie
Bedzie lepiej
Napisz jakiej pomocy potrzebujesz...
Wsparcia psychicznego? Adwokata? Moze wsparcia finansowego?
Napewno znajdzie sie ktos kto Ci pomoze
Jestem facetem 40 +,nie jestem majetny ale mogę powiedzieć mam wszystko co potrzebne i niechce mi się czasem do tego wracać. Nie mam nikogo kto by na mnie czekał. Czuję się bardzo samotny. Najważniejsze, aby się nie poddawać, a przyslowiowe jutro może będzie lepsze :-)
Każdy z nas ma same problemy, takie czasy zero stabilności w życiu.
Głowa do góry trzeba walczyć, Głowa do góry wszystko się na pewno ułoży.
Może warto skorzystać z pomocy specjalisty aby pomógł przetrwać te trudne chwile.
napisz coś wiecej jakiej pomocy oczekujesz?takie lakoniczne stwierdzenie nie daje mozliwosci pomocy bo nie wiadomo czego oczekujesz
co cie trapi? chetnie pomoge rozmowa wsparcie i wlasciwe odniesienie do problemow duzo daje . dawno temu bylam w takiej sytuacji ze inna by sie pochlastala .a ja zyje i Dobrze .
Jak bardzo ja Ciebie rozumiem.Mnie też się żyć odechciało,problemy gonią problemy,a nie są to problemy do przejścia,niestety...
Ojej jaka ty biedna, daj, przytulę. Niech by tylko facet powiedział, że nic mu się nie chce to zaraz by został zwyzywany nieudaczników, nierobów i maminsynków. Masz swoje równouprawnienie, radź sobie sama, jak nie potrafisz to ze sobą skończ. Mi też się nie chce żyć i co mam zrobić? Jakoś muszę, nie mam szansy na normalne życie, zdechnę jak jakiś bezdomny pies, w samotności a będę żył na złość wszystkim.
Podżeganie do samobójstwa jest karalne !!!! Nawet 5 lat paki za swój post możesz dostać Gościu 1a2a!
Mało ci kłopotów???
Słabe jednostki odpadają, selekcja naturalna, w jaki sposób podżegam? Mówię, żeby robiła co jej się podoba, jeżeli taka jej wola to droga wolna, nikt na siłę tu nikogo nie trzyma.
mi też nie chce się żyć może zrobimy grupowe samobójstwo?
Do psychiatry idź, niech ci leki przepisze, a nie tracisz czas przy klawiaturze.
Załamany z 16.08 przyłączam się na trzeciego. Też mam problemy, długi, straciłam właśnie pracę i czasem nie chce mi się nawet otwierać rano oczu.